Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość EllaCitronella

Seks z byłym i inne problemy

Polecane posty

Gość EllaCitronella
Wiesz, to jednak jest rodzina...Najważniejsza dla niego bądź co bądź. On ię waha, ponieważ cały świat uważa mnie za złą. Złamałam wartości, które on wyznaje. Nawet walnął wczoraj coś w stylu, że to nie jemu powinnam udowodnić, tylko światu. Ale jak mam udowodnić światu? Mogę jedynie sprawić, że on będzie szczęśliwy, a oni będą to widzieć. No i że za kilka ładnych lat okaże się, że byłam dobrym wyborem, że nic się złego nie stało i że jestem dobrą żoną i matką. On jest taki spanikowany... Chciałam przyjść wczoraj i powiedzieć jego rodzicom, że przepraszam, że skrzywdziłam ich syna (oni cały czas patrzyli się na jego cierpienie), że nie muszą mnie lubić ale ja zrobię wszystko, żeby on był szczęśliwy, ponieważ go kocham. Ale nie poszłam, ponieważ ostatni miesiąc, który jest świetnym argumentem (w końcu on też mnie kocha i w ogóle) ma pozostać w tajemnicy, ponieważ jego rodzice myślą, że on mnie nie widuje, a on nie chce stracić ich szacunku i wyjść na kłamcę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przede wszystkim z tym kolegą, zerwij kontakt to szczwany lis bo wykorzystał sytuację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kuczorek
nie potrafiłabym byc z kimś dla kogo opinia rodziny jest najwazniejsza. To, co piszesz jest chore, serio. Pomyśl co będzie dalej- zawsze będzie robił wszystko "pod rodzinkę"? No sorry. A już przepraszanie jego rodziny mnie powaliło. To sprawa tylko między Wami! Jak teraz pozwolisz to już zawsze jego rodzinka będzie sie wtracać w Wasz związek,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sek z byłym jest ok ,pod warunkiem że to nie ja jestem byłym :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja niestety jestem za opinią rodziny. Niech każdy z Was wyobrazi sobie, że jego brat/siostra zadaje się z taką dziewczyną :( Ja już wcale bym się nie kompromitowała na Twoim miejscu, "przypadkiem upadłaś i nadziałaś się na innego", i z "emocji" pocałowałaś. Umarłabym ze wstydu będąc Tobą i nawet nie starałabym się o wybaczenie. Myślę, że wcale nie przejęłaś się tym co zrobiłaś, tylko wmawiasz sobie jakieś głupkowate tłumaczenia "z natłoku emocji"...taaa jasne, co jeśli znowu to Ci się przytrafi? Polecisz kolejnego ptaka szukać, żeby emocje uspokoił? Wstyd jak cholera, nie dziwię się rodzinie i mam nadzieję, że mu przemówią do rozsądku, a on p****** wór na spermę i Cię zostawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sukawredna
napisałas ze sie zastanawiasz czy szukac kogos innego bo nie wiesz jakie sa jego intencje. ?Moim zdaniem nie wazne jest dla ciebie z kim bedziesz, tylko wazne zeby ktos był. ;/ słabo , daj spokój sobie, szukaj wrazen i sie bzykaj :D 3 lata z chłopakiem byłas , 23 lata masz , co sie bedzisz pakowac w zwiazek znowu, gdzie rodzina cie wyklnęła. a ten koles to tez jakas dupa , poszedł sie pożalic rodzince ze pocałowałąs innego. mało dojrzały chłopiec jeszcze. takie sytuacje sie rozwiazuje ze soba , tak postepuja dojrzali ludzie z poczuciem dystansu pewnego do seksualnych zachowac. mogł poprostu c***owiedziec ze to widział i zapomniec o tym a nie robic akcje taka, jakbys sie conajmniej przespała z autobusem arabów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość EllaCitronella
ja też jestem za opinią rodziny i odrobinę przeraża mnie to, że jestem taka młoda i takie problemy przede mną To znaczy, wiem, że rodzina jest ważna - tak to powinnam ująć. Wiem tez jaka jest ważna dla niego, strasznie rodzinny chłopak z niego jest, nauczony szacunku do rodziców i w ogóle. Oczywiście nie chcę się tłumaczyć z tego co się stało!!! Doszłam do pewnych wniosków po prostu... I jest mi cholernie wstyd, co Ty sobie myślisz, że nie? A nawet nie wstyd. Jestem przerażona, zagubiona i zdezorientowana - tak bym to ujęła. Ja wiem, że czas leczy rany, wiem, że może z czasem wszyscy zapomną. Tak strasznie go kocham! Nie jest to żadne szczeniackie uczucie, ponieważ ostatnio wiele się wydarzyło i wiem na pewno, że wcale nie pragnę kwiatów, romantycznych randek ani szczególnego adorowania mnie. Pragnę tej więzi, tego poczucia bezpieczeństwa, naszego idealnego dogadania, podobnego poczucia humoru, naszej spontaniczności! Z nikim się tak nie czuję jak z nim, jesteśmy jak najlepsi przyjaciele i do tego dopasowani kochankowie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość EllaCitronella
A z "kolegą" już oczywiście zerwałam kontakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boże... daj spokój, dziewczyno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×