Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Adelbert

Ile czasu ma się dla siebie w związku

Polecane posty

Gość Adelbert

Adelbert Do czego piję: Artyśc*****sarze, gwiazdy, geniusze etc. Ci wszyscy ludzie potrzebuje mnóstwo wolnej przestrzeni. Jak myślicie jak to jest? Albo samorealizacja albo miłość czy da się to jakoś pogodzić? Czy taki da Vinci byłby kim był i osiągnął co osiągnął gdyby miał żonę? Może wystarczy jak w parę dobierze się dwójka takich właśnie ludzi? Jak myślicie jak taki związek by wyglądał? I czy byłby udany?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:D ile? dużo :) trzeba uszanować pracę swoja i partnera , a miejsce na miłośc jest i będzie praca w tym nie przeszkadza.Nikt z nas nie jest na łańcuchu zawsze moze powiedzieć mam dzisiaj dosyc jadę do naszego gniazdka :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do pracy potrzebna jest enaergia ,tak?A ta energie czerpie sie właśnie z miłości z kogoś kogo sie kocha ,to ona daje nam wiele satysfakcji i przy okazji zdrowia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adelbert
Tak ale ja się zastanawiam czy taka kobieta (piszę kobieta bo jestem mężczyzną ale chodzi mi o sytuacje w obie strony) nie czułaby się zaniedbana np. przy mężu pisarzu, który godzinami tworzy swoją powieść czy geniuszu, który jest wiecznie oderwany od rzeczywistości i posiada swój odrębny świat wewnątrz swojej głowy. Jak myślicie czy tacy ludzie nie powinni angażować się w związki? Może to egoizm z ich strony? Ja np. zawsze myślałem, że egoizmem jest przygr***** sobie żonę a potem wypływać na roczne rejsy łodzią i zostawiać ją albo uprawiać jakiś mocno zagrażający życiu sport nie dbając o to, że twoja śmierć kogoś pozbawi przyjaciela. Nazwijmy to ładnie przyjacielem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adelbert
Gwiazdkuje mi słowa, które wcale nie były przekleństwami ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wszystko w zgodzie z sexem od czasu do czasu trzeba sie troche zainteresować zajęciami partnera , jego dziedziną :) to normalne, a odległosć tęz sprzyja jesli jedno nie daje rady z powodu pracy zawodowej to drugie rusza w drogę :) wpada do instytucji i zaskakuje swoją połowkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adelbert
Chciałbym zobaczyć taką relację na żywo. Zewsząd atakuje mnie ten schemat, w którym ludzie są do siebie uwiązani. "Dwie połówki" tak mówią a ja wolałbym dwie odrębne jednostki, których życia się powiązały ze sobą, ale którzy nadal mają coś jeszcze poza związkiem. Zastanawiam się tylko czy to dobrze, że tak myślę. Nawet w filmach za symbolu jest para, która jest nierozłączna. Nierozłączna do tego stopnia, że zachowują się jakby się nawzajem wchłonęli. Zastanawiałem się czy to naprawdę tak wygląda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adelbert
za symbol romantyzmu*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość romantycznie zawsze
Przyjaciele , niezalezni , wolni , a jednak ku sobie ...przeznaczeni :) dla siebie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adelbert
Romantycznie zawsze- To było ładne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adelbert
Ale ja jestem ułomnym czlowiekiem to sobie nie zdajecie sprawy wlozylem se w d**e szczoteczke i wyjac nie moge

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adelbert
Gość mówiący o kominie sprawił, że trochę zgubiłem wątek ale w każdym razie miło mi :) Idę "łeb w łeb" bo jestem ciekaw odpowiedzi (tak o 1:12 w nocy :) ).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adelbert
O widzę, że już mam podróbkę. Jeśli podróbka kogoś obrazi z góry przepraszam. Nie utożsamiajcie jej ze mną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adelbert
A co myslicie jak bym sobie jadro tam wsadzil fajnie nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adelbert
Ale mnie swedzi dupa palec tam wsadzam powachac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tyle ile wasz zwiazek jest wart

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adelbert
Gość- Nie rozumiem co masz na myśli. Mógłbyś rozwinąć? Aha, żeby ktoś mnie opacznie nie zrozumiał. Pisząc "czas dla siebie" mam na myśli siebie samego, swoje pasje, swój świat a nie siebie nawzajem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adelbert
Ide wystawic do tej wichury ksawery to jak myslicie przeleci mnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, że trzeba znaleźć sobie kogoś o podobnym stylu życia i wtedy nie będzie problemu. Ewentualnie kogoś, kto zgodzi się na życie z indywidualistą, pasjonatem, ale sytuacja będzie jasna już w momencie poznawania się. Np. mój brat rozstał się z dziewczyną, która nie wytrzymała tego, że on jest rajdowcem. A wiedziała o tym od samego początku. Nawet jej to imponowało początkowo. A potem zaczęło przeszkadzać - że niby się boi o niego, potem wyszły kwestie finansowe itd. Ale on nigdy przed nią nie ukrywał, że jego największą milością i pasją są rajdy. A ona...nie wiem, albo udawała, że jej sie to podoba, że rozumie a po cichu liczyła, że go zmieni? Nie wiem...w każdym razie nie udało się. Ona chciała go mieć tylko dla siebie, on swój czas dzielił między nią, a swoją pasję. Trzecia opcja - wziąć sobie głupią, niekumatą babę. Mam kilku kolegów rockandroll'owców. Bzykają na boku ile tylko się da, wiecznie ich w domu nie ma. A ich kobiety...wiernie czekają. Normalnie jak na marynarzy, co to od czasu do czasu do portu zawitają :p Mam cichą nadzieję, że one są po prostu głupie, bo aż boję się uwierzyć, że np. wiedzą, co się dzieje, ale wolą nie widzieć i udawać, że wszystko ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adelbert
Cóż. Trzecia opcja mi się nie podoba :P Ale cieszę się, że takie związki mają szanse i to bynajmniej nie dlatego, że sam należę do artystów czy geniuszy bo nie należę. Zasadniczo nie wiem czemu w środku nocy o to zapytałem. Ale z jakiegoś powodu mnie to cieszy :D Może dlatego, że taka miłość wydaje mi się romantyczna. Fajnie wiedzieć, że istnieją romantyczne rzeczy na tym świecie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
coz za dziwaczne mysli autora, cos podejrzane ,hee kazdy człowiek musi miec kogos bliskiego inaczej nie powstały by dzieła, specjalisci wybitni ludzie :Da tutaj jakies podrygi nie w tym kierunku ::)) lecz w odwrotnym , podchwytliwe bardzo. a jak to jest żyć z taka niepracujaca kobietą , zapytam :D trzeba na wszystko łozyć:D współczuje ambicji hah

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zaniedbywana kobieta zawsze upomni sie o swoje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lekarze nie ranią
z autora taki artysta jak z Konopnickiej Matejko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×