Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy powinnam tego żałować

Polecane posty

Gość gość

byłam z chłopakiem bardzo krótko. Jego zachowanie wzbudziło we mnie w pewnym momencie niepokój. Był dla mnie czasem arogancki, pewny się macho, egoista, a raz czuły i delikatny, sypiący komplementami. Nie chce wdawać się w szczegóły, skrzywdził mnie mocno pod wieloma względami i tyle. W każdym razie podczas trwania tego związku coś mnie niepokoiło i postanowiła sprawdzić. Pokłóciłam się z nim, ostro. Miałam o co bo zawiódł moje zaufanie po raz kolejny. Tym razem nie hamowałam emocji. Wygarnęłam mu wszystko, a on cóż odpowiedział mi najgorszymi obelgami. Powinnam żałować, że w taki sposób "sprawdziłam" co jest w stanie zrobić? Upokorzyło mnie to przed znajomymi, którzy słyszeli obelgi i jego znajomi pewno też wiedzą jak mnie nazwał. Z drugiej wiem jaki jest. Co o tym myśleć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naprawde chcesz jeszcze o tym myslec? Jeszcze nie masz dosc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to znaczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"skrzywdził mnie mocno pod wieloma względam" "zawiódł moje zaufanie po raz kolejny" "odpowiedział mi najgorszymi obelgami" "Upokorzyło mnie to" Co jeszcze musi zrobic, zebys zauwazyla jaki on ma do Ciebie szacunek? Moj mezczyzna nigdy mnie nie upokorzyl publicznie a nawet jesli sie sprzeczamy (nie publicznie rzecz jasna), to nigdy nie daje mi powodu, zebym sie czula kims gorszym. Odpowiedzialas sobie sama w tym poscie a co zrobisz to Twoja sprawa. Ja nie bylabym w zwiazku bez obopolnego szcunku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czego mam mieć dość? nie wiem jak mam jutro się zachować. Wrócę do szkoły i zobaczę miny moich koleżanek. Ciężko mi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może koteczku to psychopata, socjopata? :) Jak tak to obelgi to naturalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
właśnie dlatego nie jestem. Jak zauważyłam jaki jest to chciałam sprawdzić do czego jeszcze się posunie. Zerwałam z nim- logiczne skoro mnie obrażał. Ale jutro musze wrócić po chorobie do szkoły i tak jakoś średnio mi z tym dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co Cie najbardziej martwi, jak juz wrocisz do szkoly?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem, po prostu on mnie upokorzył przed znajomymi i to nie zachęca mnie do powrotu i spojrzenia im w oczy i te litościwe spojrzenia. Dlatego nie wiem, czy słusznie go prowokowałam. Czy lepiej było zerwać normalnie, bez kłótni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli nie pojdziesz albo dasz po sobie poznac jak to na Ciebie wplynelo to bedzie znacznie gorzej, niz jak pojdziesz i pokazesz im, ze nie bedzie jakis doopek Toba pomiatal! O litosciwe spojrzenia sie nie martw, jak pojdziesz z podniesiona glowa, to nikomu na mysl nie przyjdzie, zeby Cie zalowac, no i pamietaj, ze szacunek wobec siebie to pierwsza rzecz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jojhj
Jakos to bedzie. Nie przejmuj sie za bardzo, jakos minie ten dzien I potem o wszystkim zapomnisz, koledzy juz prawdopodobnie zapomnieli, a jak ktos jest Ci zyczliwy to raczej bedzie Ci wspolczul. Staraj sie przede wszystkim byc spokojna, by uniknac nowego konfliktu czy niepotrzebnego Ci wlasnego zalamania mysla o glopiej sytuacji, ktora sie wydarzyla I wszystkim wokol. Zajmij mysli czyms pozytywnym, milym , co planujesz w nastepnych paru dniach np. Pozrowienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×