Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wkurzona87

Kto ma rację Święta

Polecane posty

Gość wkurzona87

Jestem z moim partnerem od 7 miesięcy. Ja mam 26 lat, on 29. Mieszkam w mieście, on 40 km ode mnie, ale pracuje w moim mieście. Co drugi dzień jest u mnie, co drugi u siebie. To będą nasze pierwsze święta i właśnie się dość mocno pokłóciliśmy. Mianowicie. Przedstawie Wam ostatni nasz tydzień konaktu. W niedzielę pojechał do swojego miasteczka, bo umówił się z kumplem na piwo. W poniedziałek też, bo miał jakieś sprawy do załatwienia a potem pojechał do znajomych. We wtorek przyjechał do mnie, ale po 2 h poszedł spać bo był zmęczony siedzeniem do nocy ze znajomymi. Wczoraj (środa) pojechał do domu swojego, cos robił, potem wpadł do niego kolega. Nawet smsa nie napisał, nic. Dzisiaj przyjechał do mnie, od razu rozłożył komputer i zaczął oglądać jakieś śmieszne filmiki... Poinformował że jutro nie wpadnie, bo idzie na bilard do kolegi. Powiedziałam, że spoko, że ja sobie pójdę do koleżanki. W sobotę idzie na uczelnie i zobaczymy się najszybciej koło 21... W niedziele się nie widzimy (wie o tym od tygodnia) bo chcę jechać do ojca który jest w szpitalu poza miastem. W poniedziałek planowałam że damy sobie prezenty, podzielimy opłatkiem. I właśnie jak to mówiłam (fakt, nie do końca jeszcze powiedziałam o planie, właśnie zaczęłam) to zadzwonił kumel (z uczelni) że w poniedziałek idą pić z okazji wigilii i mój partner oczywiście też idzie. Wtorek-czwartek są święta, każdy spędzi ze swoją rodziną... więc się naturalnie nie będziemy widzieć. Zrobiło mi się mega przykro. O czym mu powiedziałam.Ale oczywiście się zezłościł, że go ogarniczam, że się dusi bo on chce iść z kolegami a ja robię problem. Nie patrzy na to że prawie codziennie ze znajomymi jakimiś się widzi i ani słowa nie pisnę. Zwyczajnie wydaje mi się że są sprawy ważne i ważniejsze i miło by było gdyby KIEDYKOLWIEK był w stanie zrezygnować z kolegów dla mnie. To nie pierwsza taka sprawa. Jak coś planujemy wspólnie, to potrafi odwołać na rzecz znajomych. W drugą stronę nigdy. Dla mnie to zachowanie 18-latka a nie człowieka który ma 29 lat i ciągle mówi jak to mnie widzi jako swoją żonę. Jeszcze dziś mi wywalił że nie jestem jego żoną więc nie ma obowiązku "wigilii ze mną". A koledzy są żoną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
Ty chyba też

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
A może tak na temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Na temat tutaj
przy tych niedorozwojach 12 letnich?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
Może i tak...ale nie chciałabym generalizować Wierzę że jest tu ktoś kto "ogarnia":)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
dziękuję, nie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
Od jakiegoś czasu mam problem ze wzdęciami. Ich 'zapach' jest tak straszny, że mnie nie niesamowicie zawstydza i dla mnie samej jest okropny:( Nie mam problemu z chodzeniem do toalety. Ale tam kolejny smród... Zauważyłam, że przyczyniają sie do tego zielone warzywa jak brokuły czy szpinak- więc je wyeliminowałam z diety. Ale co jeszcze? Jem śniadanie i drugie tez, po pracy kolo 15.30 jem obiad 1 daniowy, bez zup. PO południowej kawie, jem jakiś owoc. Z rana jeszcze jem owoce i warzywa. Jem regularnie. Po 18 nie tykam już jedzenia. Na fitness chodzę 2 razy w tygodniu, do tego nartki zimą i rower gdy jest cieplej. Co dzień dodatkowo ćwiczę na określone partie ciała- tak z 45min. Lubię się ruszać, bo ruch sprawia mi przyjemność. Ale te moje wzdęcia strasznie mnie zawstydzają. Błagam o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ewidentnie facet Cie olewa i uważa za mało ważną. Jak by mój facet wybierał kolegów niż mnie nie był by już moim facetem. Owszem zdarzają się sytuacje gdzie można przymknąć oko , wiadomo każdy potrzebuje przestrzeni ale wybacz on widzi się cały tydzień z kolegami a jeszcze przed świętami nie może poświęcić Ci czasu!!! to chore i na pewno nie traktuje się tak osoby którą się kocha, przecież sam powinien przed świętami więcej z Tobą spędzić czas, w ogóle powinien czuć potrzebę widzenia Cię częściej niż kolegów.Przestań mieć czas dla niego w tedy kiedy on chce bo wnioskuję że widujecie się tylko kiedy on ma czas, wyjdź z koleżankami i powiedz że czasu nie masz bo się umówiłaś , zrób tak raz drugi trzeci dziesiąty i zobaczysz jak on zareaguje nawet kosztem tego że dużo rzadziej się będziecie widzieć. do facetów nie trafiają słowa a czyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
To prawda, ale to kolejna taka sytuacja. A do tego dochodzą inne. W sumie nawet bym chciała się rozstać z nim, choć to będzie na bank bolesne. Ale nie umiem być taką świnią by zrobić to przed świętami... Nawet nie pomyśli, że może mi ciężko. Że mam ojca w szpitalu chorego na raka. Że może go potrzebuję. Nie. Koledzy i kielich. To jest to. Jego metoda na święta. Dodam że we wtorek po wigilii też widzi się ze znajomymi na chlaną pasterkę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
No nie wiem. Ja już ze 3 razy podejmowałam kroki rozstania i zawsze był płacz i błaganie o powrót. Wszystkim opowiada jak to mnie kocha. A robi co robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
No nie wiem. Ja już ze 3 razy podejmowałam kroki rozstania i zawsze był płacz i błaganie o powrót. Wszystkim opowiada jak to mnie kocha. A robi co robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
w sensie olać i robić jak on czy sie rozstac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdyby koleś wyskoczył do mnie z tekstem pt "że nie jestem jego żoną więc nie ma obowiązku "wigilii ze mną" , to jakbym mu zasadziła kopa w dupsko, to przed oczami Gwiazdę Betlejemską by zobaczył. Weź sobie dziewczyno zrób pod choinkę prezent i zostaw tego gówniarza, bo najwidoczniej nie dorósł jeszcze do poważnego związku :o 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
Chyba racja.... mimo że nie umiem byc tak podla by tak zrobic przed swietami. ale w sumie-jaką by miał wolność!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
na razie, lecę bo mnie stolec ciśnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a nie może Cię zabrać na tą imprezę ze znajomymi?? Po tych 9 miesiącach chyba masz już prawo poznać jego otoczenie? Dla mnie to mega dziwne. A Sylwestra jak spędzacie? Też osobno? A poza tym tekst, że "nie jesteś jego żoną i on nic nie musi" jest poniżej pasa. Powiedziałabym, że "całe szczęście, że nie jestem Twoją żoną"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chwila facet ma tyle wolności i uważa, że go ograniczasz? To kim Ty dla niego jesteś? Odnoszę wrażenie, że wszystko dla niego jest ważniejsze od Ciebie skoro nie może choć raz zrezygnować ze znajomych i spędzić z Tobą czasu. On sobie tylko do Ciebie przychodzi by się przespać i posiedzieć. Nie bądź głupia znajdź sobie kogoś, kto będzie traktował Cię poważnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
olej faceta i to już przed świętami, facet totalnie leci z tobą w ciula i przychodzi tylko sobie po bzykać, albo koledzy albo miłowanie, nie da się inaczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No dokładnie i jeszcze to przychodzenie do Ciebie co drugi dzień, żeby się przespać? Powiedz mu, że będziesz się chętnie z nim spotykać, ale nie u Ciebie w domu, bo zdziadział. Nie prowadzisz hotelu, żeby mu darmowe spanko (i pewnie jedzonko) dawać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
Kolegów znam. I nie raz szliśmy razem. Nie wiem co za problem jest tym razem. Znaczy zasada jest taka (niepisana i nie wiem czemu) : jak ja z nim planuje wyjście i koledzy chcą się dopiąć to przyłażą i bawimy się razem.Jak oni coś organizują to mogę się wypchać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iluzionn
moj brat ma dziewczyne tyle czsu co ty faceta i spedzi z nia całe swieta a ma lat 24...więc twoj pan niech spada na szczaw...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
Jakbyś zgadł/zgadła. Ma spanko , jedzonko. I pewnie myśli że w poniedziałek po piciu przyjdzie i tu przenocuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj spokój sobie z nim. Ja miałam podobnie. Na samym końcu mojego związku ograniczało się to do tego, że on przychodził do mnie jeść, a potem urządzał sobie drzemki, bo niby był zmęczony (ciekawe po czym, bo nie pracował). Jak go o to pytałam, to odpowiadał, że był na piwie z kumplem i go zmuliło, albo, że grzebał w samochodzie cały dzień i mu się nic nie chce. A jak się w końcu o to pokłóciliśmy, że mu się nic nie chce i przychodzi do mnie tylko po jedzenie i sex, to tak się obraził, że przez dwa dni się nie odzywał, a potem się umówił z jakąś "niby-koleżanką" do kina (nagle nabrał sił? ) no żal... Daj sobie spokój z tą pijawką..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
Coś w tym jest. On też jak jest u siebie to do 24 siedzi przy kompie albo z kumplami. A u mnie bardzo zmęczony o 21 odpływa i jak się złoszczę to mówi "widocznie tak mi tu dobrze i bezpiecznie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hahah może mój były jest teraz Twoim obecnym? :D hehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
A jak miał na imię? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Michał :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
To nie ten sam :) Ale pewnie jest trochę takich ciężkich przypadków na tym świecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale na pewno są też fajni faceci ;) a tego zostaw, bo szkoda Twoich nerwów i czasu ;) Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona87
Tylko gdzie są Ci fajni :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×