Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rozterka ma

Mąż wypowiada się z obrzydzeniem o porodzie

Polecane posty

Gość gość
A gdzie ja napisałam, że ich kocha więcej? To po pierwsze. A po drugie: nawet jeżeli tak, to przynajmniej wiem, że gdyby mnie zabraklo, to on zajmie się nimi z miłością, a nie "bo musi". Dla mnie oni są owocami naszej miłości, a nie "wpadka"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozterka ma
Infantylne to są baby, które muszą mieć męża przy porodzie, a nie facet który się brzydzi. A gdzie ja napisałam że muszę go mieć przy porodzie? nawet nie chcę tak nawiasem mówiąc, ale wg mnie to że nie mogłabym liczyć na niego przy prostej czynności jaką jest mycie bo on by się brzydził jest nie na miejscu. Nie jestem w ciąży, mimo to martwi mnie jego stosunek do fizyczności. Może faktycznie to ma związek z uczuciami jego do mnie tak jak mowi heloiza999

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bycie przy porodzie nie oznacza patrzenia w c**ke jak dziecko wychodzi tylko polega na pomocy w tych kilkunastu h przed wjazdem na sale porodowa. Na sali moze go nie byc. Co obleśnego jest w pomocy w higienie? Wylizać umie a umyć c**ki już nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja jestem w ciazy rodze za dwa miesiace i nie wyobrazam sobie miec przy sobie meza zeby mi gdzies tam zagladal uwazam ze to obrzydliwe i podczas porodu nie chce miec nikogo bliskiego przy sobie jest to zbyt intymna sytuacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozterka ma
Wylizać umie a umyć c**ki już nie? . Tego pierwszego też nie lubi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Och, och, och! Polecam wierszyk Brzechwy. Zaczyna się: "Samochwala w kącie stała...." :-D Nie trzeba urodzić 10ciorga dzieci, wystarczy jedno. Ja przed urodzeniem własnego nie przepadalam za dziećmi, nadal nie rozplywam się w zachwytach nad cudzymi dziećmi. Ale moje dzieci są centrum mojego życia i kocham je niesamowicie. Jak to mówią: Having a child changes everything.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ożenił się, bo go chuć wzięła, ale więzi prawdziwych nie ma. Nie pozwoliłabym na takie teksty mężowi, prędzej powiedziałabym: Zamknij mordę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lizac nie lubi? Oj dziewczyno, coś z nim chyba nie teges :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I dodam, że przy porodzie go nie chciałam, a on był w rozterce, więc zadecydowałam za niego. Mimo to jest kochany i nie brzydził się niczego po porodzie i teraz też nie ma z tym problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozterka ma
No nie lubi, nie robi tego więc pewnie nie lubi, może też się brzydzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pracowałam na porodówce i nic tam nie ma ciekawego dla mężczyzny do oglądania. Przy porodzie mężczyzna stoi przy głowie kobiety, no i nas nie jest tak jak na filmach, że rodząca jest przykryta. A co do tego, że salowa jest do pomocy, to chciałabym powiedzieć, że w szpitalach nie ma już salowych, są tylko sprzątaczki. Położna natomiast może pomóc przy myciu w ten sposób, że pomoże kobiecie przejść do łazienki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co wy z tą intymna sytuacją??? Nosz kurde, seks jest nie intymny? Facet ci chyba włożył? :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pracowałam chwilę na porodówce, faceci stoją przy głowie kobiety, nikt nikogo nie zmusza do zaglądania gdziekolwiek. Fakt, że kobieta ma kogoś bliskiego przy sobie jest ważny, bo to niezwykłe emocjonalny moment. Nasi faceci lekarze mogą potwierdzic hihihi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie, jakiś dziwny gostek, tego nie lubi, tamtego nie lubi... seks to nie intymna, ale poród to już ZA intymna dla MĘŻA (wtf?). pewnie, facet niech się wszystkiego brzydzi, okresu się brzydzi, porodu brzydzi, brzucha brzydzi itp... ale kobieta to już nie może :D. No powiedzcie, co to za facet co się praktycznie wszystkiego brzydzi? życie z takim to musi być tragedia ;/.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A coś lubi z seksu? :-D pieszczot tam też nie lubi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozterka ma
A coś lubi z seksu? smiech.gif pieszczot tam też nie lubi? . Jeśli pytasz o lizanie jego :) to lubi ale mógłby się bez tego obejść jak sam twierdzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Seks to co innego, ja ogólnie mam taki charakter że w sytuacjach trudnych/zadaniowych lubię być sama. Wtedy skupiam się na zadaniu i działam ;-) tak samo zawsze było na ważnych egzaminach i tak samo podeszłam do porodu. Nie robiłam z tego jakiegoś show - po prostu poszłam do szpitala, współpracowałam z położną, urodziłam... w klinice spotkałam całe rodziny, kamery.. dla mnie wystarczyła położna, lekarze i moja motywacja, że muszę dać radę. Mąż nawet nie wiedział, że rodzę... Myślę, że obecność męża źle wpłynęłaby na mnie, nie byłabym do końca swobodna. Na pewno są różne kobiety, różni mężczyźni i różne potrzeby. Ja tak zdecydowałam i nie żałuję. A kontakt z dziećmi mąż ma świetny i nie widzę związku między obecnością mężczyzny przy porodzie a miłością do dziecka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mam takie pytanie, spermy się nie brzydzi? i loda też nie chce żeby mu robić? Bo wg. mnie on jest raczej egoistą a nie strachnisiem. Bo co może być obrzydliwego w brzuchu ciążowym, bliźnie albo okresie (zwykła krew)? ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I jeszcze dziewczynie zrobił pranie mózgu, że to zbyt okropne dla niego, aby być przy niej, kiedy będzie wyglądała nieestetycznie. Dziecka też pewnie nie przewinie, bo ubrudzi sobie rączki i fe, śmierdzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozterka ma
hmmm czy on się brzydzi spermy? no raczej go nie zachwyca i bardzo mu to śmierdzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozterka ma
a dodam że węch to ma bardzo czuły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadzam się, są kobiety, które chcą być same w takich sytuacjach, dla mnie obecność męża była ważna, bo bałam się (miałam cesarke). On jest dla mnie oazą spokoju i zawsze przy nim czuję się bezpieczniej i spokojniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zadna suczka nie rodzi przy samcu. Taka natura. Najlepiej zaszyc sie w ciemnosci w ciszy i urodzic. Swiatla lampy milion osob to nie jest naturalny porod.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz co, dam Ci radę, odpuśc go sobie. I mówię to poważnie, bez żadnej zawiści itp. Życie nie jest kolorowe i bardzo często zdażają sie sytuacje prozaiczne, niezbyt przyjemne przy których powinno się zachowywać po prostu normalnie. Ceni się ludzi tzw "życiowych" owszem, każdy ma jakieś tam rzeczy, które go obrzydzają, ja np. brzydzę sie pająków i wymiocin, ale nie robę afery o małego pajączka a z tym drugim walczę jak mogę. Mówię Ci, to nie jest życie z takim gościem, będziesz cały czas nerwowa bo będziesz się bała każdej nie za przyjemnej sytuacji, jego reakcji na nią i cierpiała bo on ci nigdy nie pomoże... człowiek musi być trochę odporny, a on jak widzę jest ANI TROCHĘ ;/.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś pewna, że on lubi tylko kobiety? Coś mi on trąci zbytnią nadwrażliwościa moja droga...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale jakby kochał ani mniej ani bardziej ciebie względem dzieci, to jakby cię zabrakło, to wtedy by z musu zajmował się dzieckiem???;-/ to, że sie kocha wszystkich nie oznacza, że w razie śmierci jednego, innym się juz z musu zajmuje, czemu wy wszystko pojmujecie binarnie- albo czarne albo białe ale kocha dzieci najbardziej albo kocha mnie nie mniej, ale wtedy to znaczy, że dziećmi by się w razie tragedii nie zajął skąd w ogóle taki wniosek? nie rozumiem was, ale najczęścien dochodze do wniosku, że nie chcę dziecka po prostu chociaż przyznaje, że wczoraj jak mały sie do mnie przytulił (mojej kuzynki), to było to miłe strasznie....;-) ale dzięki takiej świadomośc**przynajmniej jestem bardziej obiektywna, przez co moje niechcenie nabiera na wartości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozterka ma
Gejem nie jest, jestem pewna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A kto mówi o kamerach i milionie osób? Mąż, tyle! Facet, z którym stworzyłas to życie, miałaś seks, może nawet zaplanowaliście tą ciążę? Co ty tutaj naturę przywołujesz? Niedźwiedź samiec zapładnia samice i spada po paru tygodniach. Taką wizję masz dla twojego związku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli chodzi o sytuacje życiowe to rzeczywiście różnie bywa i lepiej, żeby "na dobre i na złe" partnerzy umieli i chcieli się wspierać. Ale brzydzenie się często wynika z wrażliwości na zapach, widok krwi np. i to może być od człowieka niezależne i trudno takiego człowieka skreślić jako partnera... Myślę, że wspólny poród można odpuścić a reszta...czas pokaże. A autorko na razie nie rozmawiaj z nim o porodzie skoro nawet w ciąży nie jesteś. On nie dojrzał do tego tematu, to przychodzi z czasem. Ciąża trwa długo, wiele zmienia w myśleniu rodziców. Może jeszcze Cię zaskoczy swoją opiekuńczością ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cos bardzo nie dojrzaly ten twoj maz niestety :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×