Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość moze tak a moze nie

Rozdarta w związku

Polecane posty

Gość moze tak a moze nie

Związek dwuletni, poważne plany na przyszłość, jego plany, ja potrzebuję więcej czasu. Go goni czas bo jest już trochę po trzydziestce. Całe życie wolny ptak, i mam wrażenie że związałam się z typem Piotrusia Pana. Jestem dla niego dodatkiem, do codzienności. On dusza towarzystwa, mnóstwo znajomych, mnóstwo spraw, a ja gdzieś z boku. Zawsze na ostatnim miejscu. Nie liczy się ze mną z moim zdaniem. Mam ochotę zostać w domu, nie wypada bo znajomy ma urodziny trzeba być. mówi mi co wypada, a co nie. Czuje że wypełniamy jego plan. Nie ma takiego scalenia, kiedy chce uczestniczyć w jego życiu a on trzyma mnie na dystans. Okazało się że zapisał się z kolegami i koleżankami z pracy na siłownie, dołączyło jeszcze paru naszych znajomych i będzie chodzić cała jedna wielka grupa. Kiedy spytałam się czy też może mi pomóc załatwić karnet powiedział ze ja nie potrzebuje, nie mam po co chodzić. Przykro mi bo koleżanki z tej grupy się pytają czy będę chodzić a on kategorycznie że nie. Po prostu czuje się całkowicie z boku, tak jest w wielu sytuacjach, tak jak on zarządzi tak musi być. Chciałabym niektóre rzeczy robić razem, wspólnie, oczywiście nie narzucam się z tym, ale on nie ma takiej potrzeby. Albo będzie tak jak chce albo w ogóle. Nie wiem jestem rozdarta w tym związku. Rozmowy nie pomagają. Nic sobie z nic nie robi, i ciągle jest na mnie, że to ja mam jakiś problem. Czy warto być z takim człowiekiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro rozmowy nie pomagają... Chcesz już zawsze się nie liczyć w związku i spędzić życie, wypełniając jego plan?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przeczytaj to co napisałaś kilka razy a potem pomysl co byś powiedziała na to , gdyby to dotyczyło kogoś innego , uciekaj z tego związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On cię nie tylko nie kocha , ale przede wszystkim nie szanuje. Żaden związek nie przetrwa bez szacunku , to podstawa. Pozwalając mu na takie zachowania , sama siebie też nie szanujesz , odejdź póki nie jestescie małżeństwem i nie ma dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze tak a moze nie
Wiem, sporo osób to mówi. Ale ja głupia daje mu szanse, ale moja cierpliwość się kończy. Tyle że nie jest łatwe, kiedy pierścionek na palcu, rodzice uzgadniają szczegóły co do ślubu.. Jest mi ciężko... ale wiem że nic się nie zmieni, co do jego zachowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chcesz takiego małżeństwa , gdzie facet ma Cię za nic , chcesz zeby Twoje dzieci dorastały w domu bez miłości i szacunku, patrzyły jak tatuś pomiata mamą , to brnij w to. Uciekaj z tego jak najszybciej , porozmawiaj z rodzicami , powiedz im prawdę , a na pewno zrozumieją i dadzą ci wsparcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wlasnie wiele kobiet i facetow nie wycofalo sie z nieudanego zwiazku bo pierscionek na palcu,bo sala oplacona itpomysl to twoje zycie,twoi rodzice nie beda zarzadzani przez nieglepiej zerwac zareczyny niz sie rozwodzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdy zajdziesz w ciążę lub zachorujesz/ będziesz miała wypadek czy cokolwiek innego gdzie będzie potrzeba Ci jego wsparcia to on Ci go nie da....będzie wypełniał swój plan, bo tak jak napisałaś to jego życie, a Ciebie w nim nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze tak a moze nie
Zastanawiam się właśnie co by musiało się stać żeby on zrozumiał, ale już było wiele sytuacji i pokazał jaki ma stosunek do tego wszystkiego. Macie racje, nie jest to łatwe, ale lepiej teraz niż później cierpieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I tak go nie zostawisz bo jestes glupia i nadal bedzie toba pomiatal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moge sie nawet zalozyc ze go nie zostawisz i bedziesz w tym gownie tkwic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poprostu malwina
uwazam iz odejscie to najprostrze rozwiazanie. ja bym podjela jeszcze jedna probe rozmowy i wykrewania swojej wizji. wytlumaczyla ze jestes w jego zyciu i chcesz byc obecna w jego zyciu a nie tylko ozdobka ktora ladnie wyglada. sama czasem mam podobny problem choc w innym kontekscie i wiem jak trudno z tym poradzic. on chce dominowac i wszystko robic po swojemu. a to nie dobrze. zwiazek to partnerstwo i kompromisy, rozmowy, sprzeczki i zgoda.. ale najwazniejsze by potrafic znalesc wspolny jezyk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie chce żebyś chodzila z nim na silownie, bo pewnie ma tam kogos na oku, zeby za twoimi plecami podrywac ;) albo sie ciebie wstydzi.... ale skoro chce sie z toba zenic to chyba cie jednak kocha... jego czas nie goni, faceci nawet po 50 moga sie zenic i miec dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×