Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zmieniasię

Ku pokrzepieniu serc wątpiących

Polecane posty

Gość zmieniasię

Witam serdecznie :) Hmm pomyślałam że opiszę swoją historię życia uczuciowego, aby dać nadzieję, wesprzeć duchowo tych którym w tej sferze się nie wiedzie, a nuż komuś to pomoże, doda wiary :) A więc...gdy byłam młodą dziewczyną, w liceum, początek studiów, byłam kompletnie przezroczysta dla chłopaków, no czułam się jakby mnie totalnie nie zauważali, bo co innego budzić jakieś małe zainteresowanie, widzieć uśmiechy, jakieś tam zaczepiania, a co innego totalnie nic przez lata...to dołujące dla tak młodej osoby, która w tym w dużej mierze w takim wieki widzi swoją atrakcyjność...mówili że jestem ładna, zgrabna, szczupła, może nie jakaś super wystylizowana, ale też jakoś nie odbiegałam wyglądem od większości koleżanek...Dziś wiem, że to raczej nie chodziło o wygląd, a na pewno nie miało to dużego znaczenia... Coś się zaczęło zmieniać pod koniec drugiego roku studiów, ale tak jeszcze powoli, jakby faceci mnie nagle odkryli, że żyję ;), wow :D, powoli było coraz lepiej, moja wiara w siebie rosła :) Nawet miałam nawet dylemat wyboru między dwoma chłopakami ;), wszystko fajnie...tylko w pewnym momencie zaczęło to iść w drugą stronę..Jak miałam ok. 25 lat nagle około połowy facetów z którymi w pracy, na drugich studiach, no gdzie tam bywałam zaczęło jakieś tam choćby delikatne zainteresowanie moją osobą okazywać...napiszecie że może mi się wydaje, no teraz to już może i jestem przewrażliwiona i zwykłą życzliwość biorę za podryw... Nie powiem z jednej strony to jest balsam na ego, że często bardzo inteligentni faceci mnie zagadują...ale z drugiej strony męczy, bo jak to się mówi co za dużo to nie zdrowo, unikam np. kontaktu wzrokowego, no ale jak rozmawiać z ludźmi i na nich nie patrzeć... Także nigdy nie wiadomo jak to się wszystko w życiu będzie toczyć :), kiedy ujawni się to nagłe powodzenie u płc**przeciwnej, jak to się mówi nigdy nie mów nigdy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmieniasię
Zaczęłam się nawet zastanawiać jak to się stało, że się tak z tym zmieniło ;)...byłam nieśmiała jak 17, 20 latka, później stopniowo mi to ustępowało, to też na pewno miało wpływ, ale przecież i nieśmiałe dziewczyny mają często powodzenie...hmm...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×