Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

co można zrobić żeby

Polecane posty

Gość gość

zachorować na raka albo inną chorobę, która prowadzi do szybkiej śmierci? pytam poważnie, więc bez żadnych wyzwisk i śmiechu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Polecam jedzenie raków może jakiś się wkońcu zalęgnie :P Prostytuowanie się na dworcu za darmo może się trafi na kogoś z hiv no można wiele zrobić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hiv,nie dzięki, z tym się długo żyje i mozna kogos zarazic jeszcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co Cię tak dobiło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po prostu życie...więc jakieś pomysły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem strzał w głowę prowadzi do szybkiej, a nawet natychmiastowej śmierci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mówisz, życie... jak w życiu, są lepsze i gorsze chwile, co nie oznacza, że w sytuacji kiedy pojawi się problem należy szukać sposobu prowadzącego do uśmiercenia swojej osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisz wiecej o swim problemire

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janemoge
no dobrze,ale ja nie mam odwagi na samobójstwo,to jest bardziej drastyczne, ja bym po prostu chciała żeby to się skończyło jakoś po ludzku, mam swoje powody

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janiemoge
mój problem to po prostu,ze jestem nieszczesliwa,cierpie, mecze się. nie mam przyjaciół, nie mam pracy, straciłam też faceta, pewnie dlatego,ze jestem beznadziejna, nie widze juz swojej przyszłości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasolania
Nie bądź dziecinna... Szkoda zycia, myślisz że ja jestem szczęśliwa, że nia mam takich momentów - mam, moje życie też leży. Ale zapewniam Cię że warto, warto dlatego że jak "odejdziesz" nawet nie zobaczysz ile osób za tobą płacze, nie będziesz mogła nic już zrobić... a może jutro wszystko się zmieni... ja też bym to zrobiła wiele razy, gdyby nie strach i ta myśl - ciekawość co przyniesie mi jutro. Zycie jest jedno, nie będzie następnego jak skończysz to... Spokojnie, jeszcze zdążysz umrzeć i to zapewne właśnie na raka jak połowa naszego narodu ale teraz weź się w garść :) jeśli potrzebujesz możemy pogadać ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janiemoge
wiesz od każdego to słyszę, ale nie umiem juz w to wierzyć, za bardzo cierpię w tym momencie, nie mam nawet nikogo bliskiego przy sobie, w sumie to nawet nie mam ochoty juz na kontakt z ludzmi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pracy wystarczy uparcie szukać. Nie ma takiej opcji,że człowiek żadnej nigdy nie znajdzie i od tego radziłabym zacząć. Praca wiele zmienia, po pierwsze zabiera nadmiar czasu, po drugie pozwala na dokształcanie się, po trzecie poznanie nowych ludzi. Dopóki jej nie znajdziesz: korzystaj z kursów, jest masa darmowych. Znajdź pasje, rozwijaj się. Zadbaj o siebie duchowo i wizualnie. Nic samo od razu nie przyjdzie. Małymi kroczkami. ~~ Myśli o śmierci i szukanie pomocy tutaj to pierwsze sygnały,że jest źle. Dlatego polecam wizytę u specjalisty, który pomoże Ci obrać właściwy kierunek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janiemoge
byłam u psychologa,ale mało mi pomógł. myśli o śmierci...bo ja już po prostu nie mam nadziei, niedawno jeszcze we mnie była, ale teraz umarła, a ona umiera ostatnia, więc nie ma juz sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasolania
...ja też jakoś nie mam, ale skąd wiesz czy nie będziesz miała jutro, w środę czy w weekend ? Zróbmy małą projekcję: z różdżki strzelił idziesz do spożywczego, bo musisz coś jeść i koleś Cię przepuszcza w kolejce która jest stosunkowo długa, zaczynacie gadać... nic z tego ale za jakiś czas się widzicie i idziecie na spacer i kawe ! Zaczyna się, jest lepiej, masz z kim pogadać, życie nabiera sensu... Zaczynacie planować... I za powiedzmy rok/dwa jest Twoim narzeczonym, mieszkacie razem, jesteście szczęśliwi i jest Ci cholernie głupio że dziś napisałaś ten post na kafe... Idziesz do gina bo planujesz ciąże i jakimś cudem wykrywają Ci nowotwór - tak ten dziś wyszczekany - i dowiadujesz się że przed Tobą kilka miesięcy... Co wtedy ? Nie rób takich planów, bo moja przyjaciółka odchodziła chorując na tę chorobę i uwierz oddała by wszystko żeby żyć... Miej w sobie chociaż tyle odwagi żeby żyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janiemoge
ja nie wierzę, ze spotka mnie coś dobrego, a nawet jeśli to na chwilę...a potem znowu bedzie zło, niestety nie wierze już w ludzi, zawiodłam się bardzo, nie wiem czy bede w stanie otworzyc jeszcze przed kims serce i dusze, bo z trudem mi to przyszło, była tylko jedna taka osoba, a teraz jej juz nie ma w moim życiu. a jak kiedys zachoruję to nie bede nikogo o to winić, przyjmę to z pokorą i się pogodzę z tym/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasolania
:) daj spokój... ile Ty masz lat ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janiemoge
prawie 22

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janiemoge
ja na serio uważam, ze świat bedzie lepszy beze mnie, po co mu takie odpady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasolania
hmmm... to jesteśmy rówieśniczkami.. :P Startujemy z motywacją ! Trzeba ruszać do przodu, nie ma co płakać, weź jakąś fajną książkę w dłoń i do życia. Facet - miej w doopie, bądź lepsza i pokaż mu że nie zasłużył na Ciebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak jak napisał syn Fubu, strzał z pistoletu lub strzelby ale nie w skroń czy czoło tylko w otwarte usta, śmierć natychmiastowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janiemoge
a czym mam sobie strzelić? palcem? poza tym to zbyt dramatyczne, potem bym była za bardzo popularna po śmierci i moja rodzina tez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale Cię obchodzi co będzie po śmierci umierasz, uwalniasz się od wszystkich trosk tego świata, nie zabierasz nic stąd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie mogę załatwić Ci spluwy jakiejkolwiek bo za to grozi wyrok, a poza tym jak tak bardzo chcesz zdobyc broń to nie jest takie trudne, kasa i wiedzieć gdzie ją dać lepiej przyznaj się, że chciałaś sobie pomarudzić w necie i wyłudzić od anonimowych czytaczy wspólczucie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janiemoge
nie, po prostu nie chce popełniać samobójstwa, tylko, umrzeć w jakiś normalny sposób...ale nie za 50 lat dopiero

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×