Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

co decyduje sąd gdy

Polecane posty

Gość gość

mam pytanie co robi sąd jak jedno z malzonkow nie chce rozwodu bo np kocha nadal..co wtedy? czy sprawe odracza?czy trzeba ponownie potem skladac wniosek o rozwod??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie daje rozwodu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to wiem ale co dalej sie pytam???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no, nic. jestescie dalej formalnie malzenstwem. mozesz przekazac dowody swojej winy na rozpad malzenstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ALE czy odracza sprawe ?czy znow bede musiala np zlozyc kolejny wniosek o rozwod?skoro jedna strona chce rozwodu to czemu sluchaja tej ktora niecche go dac i nie daja tego rozwodu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ustalmy przede wszystkim KTO chce tego rozwodu a kto nie chce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zona chce ale maz nie chce...a co ma to za znaczenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo tak latwiej przedstawic. jestes zona tak? przedstaw przed sadem rozpad malzenstwa z twojej winy, nie kochasz, zdradzasz, chcesz ulozyc sobie zycie z kims innym; wtedy najczesciej dochodzi do rozwodu. jezeli bedziesz czekac az maz w koncu ulegnie i da ci rozwod, zeby bylo za obopulna zgoda, to sie mozesz nie doczekac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli osoba winna chce rozwodu, a niewinna nie, to sąd oddala powództwo, chyba, że sprzeciwiają się temu zasady współżycia społecznego. Sąd może nie dać rozwodu, ale w praktyce się to raczej rzadko zdarza. Ja spotkałam się z taką sytuacją raz na 3 lata pracy w SO przy rozwodach. 2 lata temu przeniosłam się do karnego i może w tym czasie orzecznictwo się zmieniło, nie jestem na bieżąco.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ma tutaj niczyjej winy ale nie uklada sie nam i nie dagadamy sie raczej juz wiec ja sklonna jestem sie rozwiesc ale maz nie do konca ,nie mieszkamy razem juz od dlugiego czasu..ale on prubuje nawiazac kontakt itp ja nie chce juz bo wiem ze nic z tego nie wyniknie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
troche to skomplikowane i dziwne dlatego boje sie sadu i tez pytan sie boje bo moze nie bede umiala nawet sformulowac odpowiedzi konkretnej.ma Pani widze doswiadczenie w tym jesli moge zapytac jakie pytania padaja w trakcie rozwodu?duzo jest pytan?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pytają co było powodem rozpadu pożycia, kiedy ustały więź fizyczna, duchowa i gospodarcza i czy kocha się jeszcze partnera. Jeżeli jest zgodnie, to powinno się na tym skończyć. Jeżeli druga strona nie zgadza się na rozwód to trzeba udowodnić jej winę i rzeczywiście wtedy może być nieprzyjemnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mozna powiedziec ze powdem byla niezgodnosc charakterow i tyle?ze nie moglismy sie dogadAC??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak można i sad zwykle w to nie wnika, chyba ze mąż będzie mówił co innego, ale jeżeli się zgodzi to powinno być ok maksymalnie 20 minut i po bólu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli raczej sąd nie dopytuje dlaczego nie moglismy sie dogadac itp.?dzieki za odpowiedzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×