Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

annab8182

problem z matką

Polecane posty

mam problem z mamą mam 31 lat i moje relacje z matka nigdy nie były idealne, dogadywałam się świetnie z ojcem choc w ostatnich latach ojciec usunął się w cień pzryjmując zasade że nie wyhyla sie i ma spokój. mam 4 lata młodszą siostrę - oczko w głowie mamy. Że mama idealizuje siostrę przywykłam i w tej chwili mi to nie przeszkadza. usamodzielniłam się w wieku 19 lat - własne mieszkanie praca, małżeństwo i 5-letni synek. Wiedzie nam się dobrze realizujemy to co sobie wyznaczylismy.siostra podobny scenariusz lecz póki co bez dzieci. Ostatnie dni mam nerwowe. Moja siostra podjęła decyzje o kolejnej przeprowadzce tak wiec rodzice kolejny raz finansują remont i zakup nowego sprzetu dla niej. Oczywiście o wszystkim wiemy, prosili nas i ona z mężem i moi rodzice o różne rady. Wydawałoby się że nie ma problemu. Mieszkanie wybrane i z niezaleznych przyczyn siostra musiała z wybranego mieszkania zrezygnować. I nagle dzwoni moja mama zdenerwowana że mieszkania nie biorą a że telefon odebrał mój mąż rozwiązała się rozmowa w której stwierdził, że szukają mieszkania o dość wysokim standardzie by tylko wnieść walizki i mieszkać. i rozpętała się 3 wojna światowa. Oddzwoniłam do matki usłyszałam że mamy skończyć (ja i mąż) z zazdrością, a mój mąż ma przestać dogadywać, usłyszałam że jestem głupia i mam się zamnknąć - to w odpowiedzi na moje stwierdzenie że słyszałam rozmowę i nie dogadał tylko stwierdził fakt - to co sami powiedzieli że nie mają czasu na remont. Nie wiem co mam robić. Uważam że powinna przeprosić mnie (zwyzywała mnie ale słó przytaczać nie będę), nie wiedziała że słyszałam jej rozmowe z mężęm (akurat skończyłam usypiać syna i weszłam do pokoju). Teraz się do mnie nie odzywa, podejrzewam że przedstawiła siostrze własną wersję wydarzeń, a niestety zawsze stanowiły jeden front więc na szczerą rozmowę z siostrą nie liczę. Boli mnie to iz mimo że nie daliśmy ani jej ani mej siostrze podstaw by sadziły że zazdrościmy i tak nas o to oskarżają. Mój mąż jest bardzo zaradnym człowiekiem z rodziny alkoholików i bardzo dumny jest z tego że do wszystkiego doszedł sam (ambicje ma wielkie), cieszy nas że siostra wreszcie znajdzie swoje miejsce. Zawsze gdy jest jakiś konflikt rodziny staram się za wszelką cene załagodzić sytuacje i ustępuje nawet jeśli czuje ze nie moja w tym wina. tym razem uparłam się że nie odpuszczę póki matka mnie nie przeprosi za to że zwyzywała mnie bez powodu i że bezpodstawnie oskarża nas o oto że źle życzę siostrze. Co robić? Bardzo mnie to męczy. Traktuje wszystko bardzo emocjonalnie. Mąż uznał że powinnam dać sobie spokój bo i tak zawsze jest tym gorszym (szwagier w oczach matki pochodzi z wyższej rangi rodziny). Gdzieś w głębi boli mnie że tak nas różnicuje ale nie zazdroszcze siostrze - mam świetne życie prace rodzine, rodzice także wychowywali nas wspaniale, pomagają mimo że nikt ich o to nie prosi. Ale czemu wywołuje bezzasadną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rodzice niestety czasem tak mają i się wtrącają bez powodu. Moja kuzyna a zarazem bardzo dobra przyjaciółka u której często bywam miała podobny problem. Tylko ona ma brata, jej mama gdy o coś jej nie odpowiada potrafi powiedzieć mojej kuzynce przy mnie że ona jest głupia że się czuje nikim przy niej że żałuje że ma taką córkę itp. Moja kuzynka zawsze była słaba psychicznie i tego słuchała i nic nie mówiła. Ale w końcu jej mąż się wkurzył jak jego teściowa tak mówiła przy ich dziecku i powiedział że to koniec i nikt nie będzie tak traktował jego żony. Przez około 1,5 tyg nie rozmawiali a mieszkają blisko siebie. A po tym czasie mama przyszła jak gdyby nigdy nic i się normalnie zachowywała. Dla niej nic się nie stało i wszystko wróciło do normy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×