Gość Anonimemms Napisano Styczeń 30, 2014 Witam, mam 18 lat i chodze do 3 liceum zreszta tak samo jak moje dziewczyna. Jej rodzice nie dają jej spokoju nękają na każdym kroku, ostatnio dowiedziałem się ze ustalili, że nie mogę już codziennie przyjeżdżać do niej(zdziwiło nas to ponieważ widzieliśmy sie dzisiaj i ustalilismy na jutro kolejna wizyte ale nagle sie dowiadujemy ze nie mozemy sie widzec), a nie tak dawno uzgodniałem z nimi ze po 18 ma mnie juz nie byc, bo chca ten czas spedzic z moja dziewczyna przy nauce do matury, ale nawet łaskawie nie mieli odwaki mi podać powód takiego postanowienia. To tylko jeden ze 100 problemów, zawsze twierdza ze to nie ma nic wspolnego ze mna tylko musi sie uczyc do matury "bo matura jest najwazniejsza". Nie tak dawno dziewczyna nie wzieła czapki jak szlismy na sanki i dostała przez to kopa w d**e przez ojca. Oni caly czas widza ze to ona jest taka i taka, jej ojciec byl czelny mówić ze w koncu sie przekonam jaka ona jest i nie jest pewny ze bedziemy razem chodzic. Nie pisalbym gdyby nie to ze moja dziewczyna mysli nad tym bo odebrać sobie życie, robie co moge, ale diabelsko sie martwie i nie wiem co robić a każda kolejna minuta mija jak godzina, martwiac sie co jeszcze oni wymysla by ja jeszcze bardziej dobic. Nie wiem jak zwrocic im uwage na to co jej wyrządzają, pewnie i tak beda myslec "ah ma 18 lat, to co on moze wiedziec o zyciu.". Ja już sam nie wiem co robić, gdzie szukać pomocy(dlatego tutaj pisze) bo jakby nie było jest zależna od rodziców i prawdopodobnie przez jeszcze długi okres bedzie. Prosze o pomoc nie wiem, moze doradźcie mi do kogo mam sie zwrócić, jej rodzina niby jest bardzo pobożna, moze porozmawiam z ich pastorem, tylko ze obawiam sie ze nawet od nie bedzie chcial sie wtracac bo sa rodzina i nie chce sie wtracac w ich sprawy. Nie wiem juz co robic, tutaj moze chodzic o jej zycie prosze o pomoc bo obawiam sie każdej minuty. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach