Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Problem z niedowartościowanym chłopakiem

Polecane posty

Gość gość

Pół roku temu poznałam chłopaka, po tygodniu zaczęliśmy regularnie się spotykać i zostaliśmy parą, na początku było cudownie nie widzieliśmy poza sobą świata. Jednak po jakiś 2 miesiącach zaczęło się coś psuć coraz rzadziej się odzywał, myślałam, że po prostu przestaje mu zależeć. Zapytałam się go o to powiedział, że nigdy nie czuł się przy nikim tak dobrze jak przy mnie i że jestem dla niego bardzo ważna, ale on pracuje i ma mało czasu. Zrozumiałam go i godziłam się na spotkania raz w tygodniu, bo czułam, że warto na niego czekać, ale z czasem zaczelismy sie widywac raz na 2 tygodnie, pisał do mnie, a później nie odpisywał, a gdy mu o tym mówiłam znowu słyszałam, że jestem bardzo ważna dla niego, ale on pracuje... w końcu nie wytrzymałam i zakończyłam naszą znajomość, nie walczył pozwolił mi odejść. Już miesiąc minął odkąd nie jesteśmy razem i chociaz była ciezko to wiedzialam ze w koncu zapomne. ALE NIE ! spotkałam ostatnio jego kolege i powiedział mi, że mój były tęskni za mną i mu bardzo zależy, ale boi sie odrzucenia i uważa, że w każdej chwili ktoś mu może mnie zabrać, a on nie zniusł by tego gdybym go zostawiła dla innego i wolał sie wycofać ;/ On ma strasznie dużo kompleksów, ale nigdy nie zwracałam na to uwagi, bo dla mnie jest idealny... co mam robić w takiej sytuacji ? Bardzo mi na nim zależy, ale nie chcę żeby nasze spotkanie znowu odbywały się raz na 2 tygodnie i to ostatnio bywało z mojej inicjatywy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma nic gorszego niż zakompleksiony chłopak, którego trzeba ciagle utwierdzac w tym, jaki jest wspaniały i ze go nigdy sie nie zostawi. Toc to p**deczka. Prawdziwy mężżczyzna wyróżnia się właśnie wpewnością siebie i samooceną na zdrowym poziomie. Ja na przyklad bardzo się cieszę, ze mój facet mimo, że świadomy tego, że ideałem może nie jest, to nigdy nie narzeka i mówi, że dobrze mu takim jakim jest i nie ma kompleksów. I bardzo zyskuje w moim oczach takim podejściem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a taki jest kazdy prawiczek - zakompleksiona niedojda :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Akurat prawiczkiem nie jest i jak go poznałam również nie był :) Był już zaręczony i mu nie wyszło, nie wiem czemu, nie chciał o tym rozmawiać. Z tego co mówił to miał ciężkie dzieciństwo więc może dlatego ma tyle kompleksów... Teraz pytanie co mam robić ? Bo jest bardzo wartościowym i przystojnym chłopakiem, tylko sam w siebie nie wierzy, chciałabym mu jakoś pomóc, ale nie wiem jak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To, że każdy prawiczek jest niedojdą, nie oznacza, że każda niedojda jest prawiczkiem. Polecam podstawy logiki 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarrinkaqwe
Jeju, nie wiesz nawet czemu rozstał się ze swoją narzeczoną? Przecież sfera intymnych rozmow w związku jest bardzo ważna. Można nie wnikać w szczegóły, ale ja bym chaiała wiedziec czemu mojemu facetowi nie wyszlo z kobieta, z ktora byl tyle lat. Przeciez to mogłoby chodzic o cos, co rowniez mogloby zaczac stanowic problem w waszym zwiazku. Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji. Ale widocznie nie jestescie ze soba na tyle blisko, zeby sie przed toba otworzyl...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spraw aby uwierzyl w siebie,jezeli ci zalezy na nim. A tych k***w zdradliwych co chca eliminowac kogos tylko dlatego, ze seksu nie uprawial olej bo to jest dno totalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja p*****le co za czuby ******* To jak ktoś nie ****** musi być ułomem? K***a *****a!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ba przeciez duzo kobiet gardzi prawiczkami ktorzY nic im zlego nie zrobili. To dopiero trzeba miec z****** leb i zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spokojnie prawiki, skoro do tejpory wytrzymaliście z własna łapa, to już sobie dacie radę. Bo niestety nie moge was pocieszyc, ze nas was tez przyjdzie pora, bo pewnie juz nie przyjdzie :D Jak ktoś jest p***a i frajerem, która nie potrafi zdobyć kobiety, to już tak zostanie. Tylko kafeteria wam zostala i walenie pod jpg. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuję Ci, że jesteś aż tak płytką osobą i uważasz, że prawiczek to ktoś gorsze... niektórzy po prostu chcą zaczekać i zrobić to z wyjątkową osobą, a nie z pierwszą lepszą na dyskotece czy gdzieś :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hahah ale jak ktos jest prawikiem w wieku, kiedy jego rowiesnicy zakladaja rodziny to cos jest ZDECYDOWANIE NIE TAK.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GARDZĄCA PRAWICZKAMI
PODPISUJE SIE ŁEHEHE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co m abrak pewności siebie do odlewania własnej dziewczyny? Raz na dwa tygodnie spotkanie, i to tylko jak ona się upomni? No serio? O kant stołu taką miłość potłuc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oś nie tak jest z wami! Ludzie, którzy wartość człowieka mierzą po jego aktywności seksualnej to zwyczajne dno i zwierzęta. Mam nadzieję, że II wojna się powtórzy, a wtedy zapisze się jako volksdojcz (mm szwabskie pochodzenie zresztą) i będę mógł wyżyć się na tej hołocie jaką są polki i polska młodzież. Wytępić was wy zwykle zjeby nadające się tylko do seksu i ciężkiej pracy fizycznej, od taka z was z****** rasa niezdolna do niczego wzniosłego. Mogę sobie być prawiczkiem i ch*j wam do tego! Bab nie lubię, bo mnie nudzą, jesteście tępe, macie p******* styl życia, p******* zachowanie i p******* światopogląd. Nadajecie się właśnie tylko do ********* ale ja was nie ******* bo potraficie tylko roznosić syfa, zarażać same nie chorując na nic, choć jesteście nosicielkami całej skażonej biologii w waszych p*****h. Wolę już walić konia, niż chorować, albo płodzić bachory z jakąś suką, która myśli, że istnieje coś takiego jak miłość. Żadnej miłości nie ma i nawet debile to wiedzą! Pocałujcie mnie w d**ę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pikamika
co za leszcz, dobrze że go spławiłaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×