Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

cheetosy mniejsze zło od chipsow?

Polecane posty

Gość gość

Myślicie, że chrupki cheetos albo snaki, to trochę mniejsze zło od chipsów? Mniej szkodzą? Mój 2 latek uwielbia i często w sklepie prosi o takie cheetosy wlasnie, bo kolorowe opakowanie, bo reklama w tv i chester na paczce. Wiadomo, że ile dwulatek tego zje garstkę i ma dość, ale jednak traktować to jak typowe chipsy, czy pozwalać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chipsy to szczęśliwe dzieciństwo :) Dawaj takie jakie lubi, byle w ograniczonej ilości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie pozwalaj, jeszcze się epilepsji albo hemoroidów nabawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pierwsze słysze żeby od czekolady żołądek się rozruszał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja uważam, że jednak takie kukurydziane lepsze. mój syn ma 4 lata i uwielbia różnego rodzaju chrupki i chipsy. Jednak ja wolę mu podać kukurydziane niż ziemniaczane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja jak już to kupuję chipsy solone, bo tam tylko ziemniaki olej i sól, a nie ma całej reszty barwników, aromatów i wzmacniaczy smaku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
takie samo g***o albo jeszcze gorsze, bo z genetycznie modyfikowanej kukurydzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszystko z umiarem jest dobre. Śmiać mi się chce, jak słyszę, że matka chipsów dziecku nie da bo to samo zło. Potem idzie dziecko do szkoły i zajda się chipsami itp bo mama nie widzi. Zakazany owoc najlepiej smakuje więc nie ma co zabraniać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
takie g***o dla 2 latka? To jednak przegięcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Potem idzie dziecko do szkoły i zajda się chipsami itp bo mama nie widzi." - gdyby szkoly, PLACÓWKI EDUKACYJNE, nie kosily kasy na wynajmowaniu powierzchi tzw 'sklepikom' z syfiasta zywnoscia, to dzieci nie mialyby takie duzego dostepu do chipsów i innych smieci. ponoc ma wejsc ustawa o tym, co moze byc sprzedawane w szkolach. by uchronic chociaz te najmlodsze dzieci i nie przyzwyczajac ich do takich smakow. moja mlodsza kuzynka od malego byla uczona pic wode mineralna zamiast gazowanych napojow ( takich, jakie ja pilam w dizecinstwie) i byla tak przyzwycajona do tego, ze cola czy inne slodzone gazowane w ogole jej nie smakowaly. kwestia wyrobienia smaku dziecku, do czego potrzebna jest silna wola i konsekwencja rodzica, wiec z tym zakazanym owocem nie musi sie sprawdzac w 100%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie zawsze dziala w ten sposob ze mozna nauczyc dziecko smakow. moj synek lubi wszelkiego rodzaju chrupki i daje mu czasami. natomiast nigdy nie pije napojow gazowanych bo nie lubi i chocbym nic innego do picia nie chciala dac to i tak tego nie ruszy. ma 4 lata. Kupilam mu jakis czas temu plussz dla dzieci z witaminami to musialam sama wypic :-) oczywiscie nie narzekam z tego powodu ze woli ciepla herbate niz cole ale ja np. bardzo lubie gazowane napoje i zawsze jest cos takiego w domu a dziecko nie rusza bo nie lubi :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nikt bie mowil ze bedzie latwo. ale trzeba sie starac, mimo porazek. w miare mozliwosci, poki dziecko jest male nie dawac mu wszystkiego, co same jemy, nie zabierac do marketow, gdzie wszedzie sa kolorowe opakowania na wysokosci wzroku dizecka i produkty niezdrowe paradoksalnie kierowane do dzieci. nie wierze w to, ze rodzice nie maja wplywu na 2 letnie dziecko, samo przeciez nie pojdzie do sklepu i nie kupi sobie chipsow czy batona. mozna chowac przed takimi maluchami niezdrowe jedzenie i picie. tyle doroslych ludzi ma problemy z odzywianiem sie a co za tym idzie - z otyloscia. kazda z nas sie kiedys odchudzala. i to dlatego, ze mamy od malego zle nawyki zywieniowe. mysle, ze teraz jest wiekszy nacisk na zdrowe odzywienie niz kiedys i nasze pokolenie ma na ten temat wieksza wiedze, wiec warto dbac o to, aby nauczyc tego wlasne dizeci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój syn nie je zadnych czipsów czy chrupek. Sporadycznie zje paczke kukurydzianych, smakowych po meczu , trener im rozdaje. Ja zyłam bez tego swinstwa, nie jestem przyzwyczajona do jedzenia tych smieci I tak samo wychowuje syna. I naprawde go nie ciagnie jakośc specjalnie. Syn wcina pop-corn bez soli, z microfali, choc mnie mdli jak czuje ten smród.. A w kinie to juz wsystkiego mi sie odechciewa od tego smrodu.. Wolimy chrupac słonecznik z łusek :) czy paluszki słone..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A skąd on wie, że te cheetosy są dobre? Przecież sam sobie ich nie kupił. Moja w wieku 2 lat to nie wiedziała nawet,ze istnieje coś takiego jak chipsy, ale każdy robi jak uważa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co do nadwagi - ja mam juz 30 na karku i NIGDY nie bylam na diecie a chipsy i gazowane napoje lubie. nie zabraniam mojemu dziecku jesc czekolady ani chrupek w ograniczonych ilosciach. ani ja ani dziecko nie mamy nadwagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale stara jesteś ;) poczekaj jeszcze 10-20 lat a organizm będzie ci się sypać, bo zdrowsze są osoby grubsze ale takie, które nie jedzą byle czego i uprawiają aktywność fizyczną niż szczupłe z natury jedzące byle co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeesssw
Ja uznałam ostatnio, że popcorn lepszy. Wprawdzie zwykle jest dużo solony, ale sądzę że pięć razy zdrowszy niż tradycyjne czipsy i nie taki rakotwórczy. Pomijając oczywiście typowe lądowania statków kosmicznych na polach kukurydzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokładnie, jak powiedzial gośc 19:04:00 . zresztą jestes wyjatkiem, a ja mowie o wiekszosci ludzi. ja tez bylam jako dziecko karmiona niezdrowo, bylam dzieckiem uzaleznionym od coli, chipsow i maca. ale przyszly czasy liceum i od tamtej pory sie odchudzalam, teraz koncze studia i dopiero od roku trzymam sie moich wypracowanych przez te lata nawykow zywieniowych. trwalo to dlugo a i tak mam jeszcze slabosci do slodyczy od czasu do czasu. jestem zadowolona ze swojej wagi, ale widze po innych ludziach, ze nie kazdemu sie udalo osiagnac to co ja w kwestii odzywiania. wiecznie odchudzajace sie laski, uzaleznione od cukru, czekolady, tlustego i slonego. zastepujace cukier slodzikami, pizze zapiekankami i domowymi plackami oszukuja sie, ze jedza zdrowa alternatywe, a tak naprawde nie odzwyczajaja sie od tych smakow, jedynie znajduja ich zdrowsze substytuty, ktore nie odcinaja ich od znanych smaków. wrecz przeciwnie - np slodziki nakrecaja jeszcze bardziej na slodkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale ja przeciez nie mowie ze zajadam sie niezdrowa zywnoscia i pcham w dziecko samo zlo. chodzi o zdrowy rozsadek. nie od dzis wiadomo ze jak organizm nie dostaje np tluszczu to przy najblizszej okazji dostarczenia nie spala go tylko magazynuje bo nie wiadomo kiedy bedzie kolejna dawka. moim zdaniem lepiej podawac i jesc wszystko w zdrowych ilosciach a i organizm bedzie normalnie funkcjonowal. wiem ze stara nie jestem ale to wcale nie znaczy ze nie mam nic do gadania na temat nadwagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tłuszczu dzieci potrzebuja ale moga go jesc w zoltych serach, mleku i miesie a nie w syfiastej pizzy, chipsach i itd. tluszczu utwardzonego ani spalonego czy w produktach wysoko prztworzonych nie potzrebuja do szczescia, tego mi nie wmówisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
małą masz wiedzę w tym temacie, organizm potrzebuje węglowodanów i jeśli ich nie dostaje wystarczająco to później oszczędza, jeśli ma nadmiar to robi zapasy, tłuszcze i tak są zawarte w różnych innych produktach i taka ilość wystarcza jak oliwa do potraw, masło na chlebie, ryby morskie, mięso chude też ma tłuszcz, ziarna jak słonecznik, sezam, siemię itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
witam, ogarnijcie się ludzie, dla dwulatka chipsy? Pomyślcie co dzieje się z jego żołądkiem i resztą organizmu, a potem: nowotwory, zawały i różne inne w wieku 20-30 lat. Może otwórzmy wkońcu oczy. Ps. Pozdrowienia dla matki dziecka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×