Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Facet i jego uczucia.

Polecane posty

Gość gość

Wczoraj mieliśmy kłótnie z mężczyną z którym jestem od 9 miesięcy i z którym mieszkam, ostatnio to ja je ciągle wywoływałam. Sama nie wiem dlaczego,ale potrafiłam się czepić najmniejszego szczegółu jak choćby spóźnienia do domu o 15 min. Wypiliśmy trochę wina, a ja zaczęłam znowu swoje,byłam mega zryźliwa i to nie pierwszy raz,bo zachowuje się jak zołza od 2 miesiecy i rzeczywiście mam pretensje o wszystko. On nie chciał dalej dyskutować, ale ja go zmusiłam i usłyszałam,że on nie wie czy mnie kocha czy czuje do mnie sympatie. Że w momentach kiedy mi to mówił tak mu się wydawało, natomiast po czasie stwierdza,że sam nie wiem jak jest z jego uczuciami. Na co ja spytałam czy mam się wyprowadzić i co to oznacza? Nie byliśmy w stanie kontynułować rozmowy,za dużo emocji i płaczu z obu stron, dzisiaj rano zapytałam go co dalej. Na co on stwierdził,że chce spróbować naprawić nasz związek,bo oboje się pogubiliśmy, że przepraszam mnie,bo czasami zachowuje sie jak człowiek bez uczuć,a tak nie jest, że nie chce żebym była smutna itd. Jakie jest wasze zdanie na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Kto milosci nie zazna ten zyje sczczesliwy, i noc ma spokojna i dzien nieteskliwy" faceci uczuc nie maja, zawsze zrania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niestety, to nie jest milosc, ale z jego strony jedynie chec ulozenia sobie zycia bez milosci jest sie tylko srodkiem do celu, ktory mozna zastapic kims innym jesli w zwiazku jest pelno pretensji a brak milych slow, typu kocham, tesknie, przepraszam, doceniam, wspaniale gotujesz, masz piekne oczy itp, banaly takie to i drogie prezenty nic nie znacza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ile macie lat?mialam podobna sytuacje, mysle ze im wczesniej koniec tym lepiej, bo co bedzie za iles tam lat?a na starosc jak juz atrakcyjnosc wyparuje, co zostanie, pozbawiony uczuc, zlosliwy awanturnik ktory tylko wymaga i prowadzi do lez?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja 27 on 34, po przejściach sporych.On boi się, że te kłótnie między nami nigdy się nie skończą i będę jak jego była.Mówił mi o tym parę razy i prosił,żebyśmy nie kłócili się o takie pierdoły,bo to oddala nas od siebie,że bardzo mu zależy,ale ma za duży rollercoster. A ja nie robiłam sobie nic z tego i tylko wymagałam co raz więcej. A najgorsze,że zaczęłam traktować go jak osobę pod sobą w pracy, czyli spowadaj się o której będziesz,zrób to, zrób tamto. Facet należy do choleryków, często dużo wcześniej coś palnie niż pomyśli. Sama wiem,że nie wytrzymałabym tego co sama mu zafundowałam. Myślicie,że warto ratować ten związek. Ja bardzo go kocham i uświadomiło mi to wiele, całe to zajście, myślicie,że warto dać sobie szansę, skoro on stwierdził,że chce spróbować to naprawiać i ja też chcę spróbować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×