Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

moja historia, rozstanie POMOZCIE

Polecane posty

Gość gość

3 tygodnie temu rozstałam się z chłopakiem z którym byłam 3 lata.. on ma 28 lat ja 19. Było nam ze sobą często dobrze, ale od jakiegoś czasu zaczął nadużywać alkoholu, zrywał mu się film i tłumaczył zawsze różne nieprzyjemne sytuacje wódką... bywało, że się pokłóciliśmy i on wracał do domu kiedy ja miałam spać u niego a mnie zostawiał na pastwę losu, nie zważając na to jak się dostanę do domu( mieszkamy od siebie około 10 km). Wiedziałam już od jakiegoś czasu, że jest nieodpowiedzialny. Raz ma pracę, raz jej nie ma, mieszka dalej z rodzicami ani myślał o wynajęciu jakiegoś mieszkania, ułożeniu sobie życia ze mną. Po tygodniu od kiedy go zostawiłam dowiedziałam się ciekawych rzeczy od innych ludzi a mianowicie nie zawsze był ze mną szczery; zdarzyło mu się ćpać, jeździć na imprezy kiedy o tym nie wiedziałam, zaczął pisać po rozstaniu do innej dziewczyny ale gdy dowiedział się ile tamta ma lat skomentował to tekstem, że `jedną gówniarę już musiał wychowywać więc drugiej nie ma zamiaru` rozśmieszyło mnie to bo raczej było na odwrót, to ja próbowałam coś zdziałać żeby wreszcie się ogarnął i zaczął myśleć poważnie o życiu ale on sam twierdzi ,że czuje się jakby miał 20 lat.... bardzo go kocham, on chce do mnie wrócić ale wiem, że się nie zmieni. nawet niedawno zaczął mi grozić , że jeszcze go popamiętam, że się odwdzięczy.... nie wiem co robić. cały czas o nim myślę, nie mogę się na niczym skupić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kompletny krętym, który cie traktuje jak szmate. I jeszcze się zastanawiasz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kretyn miało być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jako facet powiem Ci tak: jesli chcesz miec zmarnowane zycie to daj mu szanse. on sie nie zmieni, Ty bedziesz sie wypalac, poswiecisz wszystko, zezre Cie stres kiedy nie bedzie co wlozyc do gara a on bedzie sobie imprezowal. miedzyczasie bedzie posuwal inne a Ty bedziesz bawic dzieci. to jest typ wiecznego gnoja i takim juz pozostanie. nie marnuj zycia, jest mnostwo fajnych gosci!!! czas leczy rany, ja tez probuje zapomniec o milosci choc uczucie jest silne. ale wiem, ze czas leczy rany. w Twoim pzypadku rowniez. powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O to chodzi , że jak byliśmy sami to czułam, że jestem dla niego ważna, że mi pomaga, doradza, kocha. Niestety dowiedziałam się też o sytuacji, że kiedy miałam egzamin na prawko to dzwonił do mnie, dopytywał się, pocieszał. A do brata powiedział; że jak będę mu p********a o niezdanym egzaminie to odwiezie mnie do domu bo nie chce mu się tego słuchać. miło mi nie było... Jednak raczej okazało się, że jest to człowiek o dwóch twarzach... przy mnie i przy innych zupełnie inny człowiek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jest dla Ciebie, nie marnuj zycia na niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szans dostał już ode mnie naprawdę sporo. Każda miała być ostatnia, lecz nie potrafił żadnej z nich docenić. Wiem, że nie powinnam wracać, wytrzymałam już bez niego 3 tygodnie więc może wytrzymam już do końca... Jeśli bym wróciła to zataczałabym pewnie znów to samo koło... ale jest ciężko, nie wiem jak mogę się z niego wyleczyć. Marzę o normalnym życiu , o wspaniałym mężu w przyszłości, o dzieciach. Wiem, że z nim niestety nie dałoby się ułożyć normalnego, spokojnego życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idz za glosem rozumu tym razem. nie pozwol sercu myslec za Ciebie bo zle skonczysz. mowisz masz 19 lat? dopiero zaczynasz piekne zycie, to co najlepsze jest przed Toba! jak wytrzymalas juz 3 tygodnie to dasz rade do konca. ja wytrzymuje miesiac i jest ciezko, ale wiem ze musze dac rade. bo zasluguje na kogos lepszego. odpowiedzialna dziewczyne z ktora kiedys zaloze cudowna rodzine.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarny fryz
Ja rostałam sie z facetem sms, potym jak poroniłam, to on napisał mi smsa w dzien sylwestra ze nic domnie nie czuje i nie mozemy byc razem, niemiał na tyle odwagi zeby powiedziec mi tego w oczy. juz mija juz drugi miesiac, a ja wciaz mam dni kiedy po obodzeniu sie mysle onim, i powiem ci ze jak teraz emocje opadły, zastanowiłam sie to faktycznie miał mnie w d***e cały czas nawet jak byłam ciazy ile kłams dowiedziałam sie po fakcie szok, wszystko co mi mówił było jedna wielka bajką. Ale to odopiero domnie dcciera po fakcie, dalej go kocham choć podejzewam ze ma kogos juz wczesniej miał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×