Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jajko bez soli

Po rozstaniu, a jakby razem

Polecane posty

Gość jajko bez soli

Cześć. W ostatnim czasie jestem w dość dziwnej relacji, nie wiem co dalej robic. Z P. rozstaliśmy się kilka m-cy temu, było to rozstanie w zgodzie, przestało nam się układać, nie potrafiliśmy już się dogadać, więc uznaliśmy, że rozstajemy się w zgodzie bez obrzucania się błotem. Tak też się stało, ale nie potrafimy oboje zachowywać się tylko jak znajomi, codziennie dzwonimy do siebie, żartujemy, spędzamy razem jakieś święta typu walentynki, kłócimy się czasem. Jednak razem nie jesteśmy. Poruszyłam ten temat, powiedziałam mu, ze trzeba się określić, albo w lewo, albo w prawo. P. powiedział mi, ze widzi, że to dziwna relacja, ale nie potrafi zerwać kontaktu, bo jestem kimś ważnym. Jednocześnie zejść się nie planujemy (przynajmniej na razie nie). Dodam jeszcze, że jak nie jesteśmy parą to dogadujemy się lepiej, niż jak nią byliśmy. Co o tym myślicie? Ma sens taka relacja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a uprawiacie sex ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mysle ze macie po 17 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajko bez soli
Nie, od momentu rozstania nie śpimy ze sobą. Mamy po 25 lat, parą byliśmy kilka lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ranicie siebie nawzajem ja bym nie wytrzymal bez sexu będąc z osobą z ktora uprawialem fajny sex to jest tragedia w waszym wypadku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajko bez soli
Nie jesteśmy zwierzętami, potrafimy zapanować nad potrzebą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przestań co to ma być ciecinada ???????? ale masz racje albo w lewo albo w prawo ale zeby nie uprawiac sexu ????????????? żenada z twojej i jego strony, jesli go nie pragniesz to powiedz mu to albo zapytaj sie czy on pragnie ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jesteście wolnymi ludżmi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajko bez soli
Dziecinadą jest twoja wypowiedz, bo nie mylisz glową w tym momencie tylko czym innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajko bez soli
W jakim sensie wolnymi? W związku nie jestesmy, ale ciagnie nas do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prosto z widowni
bo jeszcze tęsknicie i oboje postanowiliście zerwać z kulturą. I tak to jest. Wyobraź sobie klasyczne rozstanie z przytupem, może być i z jego winy. Co robisz? Zjadasz kubełek lodów, a twoje najlepsze przyjaciółki mówią, że zawsze uważały go za dupka. Najpierw cierpisz, buntujesz się, a po jakimś czasie następuje dowartościowanie, znów zaczynasz używać pomadki i tuszu, cycki w przód i ruszasz na podbój męskich serc. Może tak by było prościej. Wy najwidoczniej jakiegoś etapu nie potraficie przebrnąć. Powiedz mu, że nie chcesz się do niego odzywać. No i tak zwyczajnie się nie odzywaj. To nie jest jakiś eksperyment na sprawdzenie, po jakim czasie już można znów zacząć rozmawiać i sprawdzić, czy już relacja jest mniej niezręczna. To raczej eksperyment na sprawdzenie, czy po tym czasie wreszcie możesz się bez niego obejść, czy może jednak wciąż go kochasz i należałoby raczej zrobić mały update waszego związku. Podsumowując: wszystko albo nic. Żadnego byłego związku nie można brudzić jakąś gównianą zastępczą przyjaźnią. Mam nadzieję że pomogłam, pozdro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
albo w lewo albo w prawo , a jak nie to zerwac kontakt bo to dziecinada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajko bez soli
Bardzo pomogłaś, dziękuję :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pprowokatorr
Mam dla ciebie propozycję. Tylko nie wiem jaki masz stosunek do tego faceta. Nie określiłaś w żaden sposób swoich uczuć do niego. Bo można nie być ze sobą w łóżku, ale relacje pomiędzy wami wskazują na silną więź emocjonalną. Może zweryfikuj swój punkt widzenia na całą zaistniałą sytuację. Bo po prawdzie wcale się nie rozstaliście. Więc warto sobie samej odpowiedzieć na pytanie co dalej. Mówisz i masz. Za chwilę okaże się że brak ci go jak twojej prawej ręki. I wtedy wyjdzie szydło z worka, że on związał się z kimś, a ty obudzisz sie z ręką w nocniku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajko bez soli
Dzieliła nas pewna odległość, więc ja byłam nauczona radzić sobie sama. Byłam jak wolna osoba, w sensie, że mogłam liczyć tylko na siebie, jego widziałam raz na jakiś czas. Owszem jest między nami silna więź emocjonalna. Jakie są moje uczucia? Jest mi bliski, czy to miłość? Nie wiem. Czasem myślę, że go kocham, a innym razem nie chcę go widzieć. On często mówi, że jestem dla niego ważna. Kiedyś mówiłam o zerwaniu kontaktu (sprzeczaliśmy się wtedy o coś), to prosił bym tego nie zrobiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prosto z widowni
o kochana, ja też to słyszałam. W ogóle to usłyszałam takie coś: "Rozstańmy się, ale spotykajmy się dalej... jak toooo, nie chcesz? To nie zrywajmy!". Faceci bardzo dobrze sobie radzą w sytuacjach "pomiędzy", "cząstkowych", oni nie myślą w sposób, że takie zawieszenie między czymś a czymś jest trochę raniące. To my dziewczyny potrzebujemy pewności, choćby nawet na naszą niekorzyść, żeby umieć się znów za siebie wziąć. Jasne, że jesteś ważna, że mu zależy - to na pewno jest prawda. Ale mówiąc ci, żeby nie tracić kontaktu - myśli o sobie, on w tym wytrzyma, bo nie będzie się wiele zastanawiał, po prostu znajomość pociągnie dalej. Ty też pomyśl o sobie i - tu już nie powiem, co masz robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie widzę powodu do zrywania kontaktu. Raczej proponowałbym rozpoczęcie od nowa. Nowe spotkanie, wspólna kawa, jakieś kino. Można razem zrobić wspaniałą kolację. Jeżeli sprawa wypali wszystko potoczy się normalnie. Każdy związek przechodzi wzloty i upadki. W małżeństwie też bywają ciche dni i noce. Nie sztuką jet sie rozstać. Sztuką jest wytrwać ze sobą i przetrwać wszystkie burze. Tylko słabi się poddają i gucio z tego mają. Czasem bywa tak że trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Przestać sie pytać ludzi co można zrobić. Masz swój rozum i swoje uczucia. Sama wiesz czego chcesz. Ja nie wiem czego oczekujesz od niego. Nie znam twoich planów odnośnie jego osoby. Nie wiem jaki był wasz związek. Na czym opierały się wasze relacje. Pisać "ODEJDŹ" każdy głupi potrafi. Rozwiąż problem to trzeba w tym tkwić. A ty wiesz to najlepiej. Wiec tu nie szukaj odpowiedzi. Każda będzie zła. Każda może doprowadzić do zmian których już nie odmienisz. Nie wylewaj więc dziecka z kąpielą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×