Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość hriugfhif

Wróciliśmy do siebie, mam obawy

Polecane posty

Gość hriugfhif

Boję się, że teraz nie będzie o mnie zabiegać, proponować wspólnych wyjść w weekendy itd... Jak było u Was po powrocie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
c***o , pozyj troche z nim i sie sama przekonaj a nie sluchasz rad nie nzamy was do h**a pana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Heraklit z Eferu już 540 lat temu przed naszą erą uważał ,że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi - bo życie się zmienia i zmiany są elementem życia. Pamiętasz dlaczego się rozstanliście ?Już masz obawy ? Super poprostu -;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ty to k***a księżniczka że nie będziesz zabiegać o niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jak zakończyłam 7 letni związek to pozamykałam drzwi i o powrocie nie myślałam. To po co się rozstaliście ? Przecież to ogromna rysa na związku i odciska pięto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka 1234
Najlepiej z nim rozmawiaj o swoich potrzebach no i nie popełniajcie już jakimś tam błędów bo chyba dlaczegoś się rozstaliście i będzie ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hriugfhif
W tym przypadku przysłowie o rzece jest całkowicie nietrafione - rzeka nigdy nie jest taka sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ja ten od rzeki-;) Oczywiście to metafora była -;) Nie wiem pisze z doświdczenia życiowego ,że większość takich par się rozpada : rozstają się , później lęk przed samotnością i bach a później jeszcze gorsze poczucie zmarnowania -;) No ty już masz obawy....to super się zaczyna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idiotko chyba nie rozumiesz o co chodzi w powiedzeniu że nigdy nie wchodzi się do tej samej rzeki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hriugfhif
Idiotko, chyba nie rozumiesz, że w tym wypadku powiedzenie o rzece NIE MA racji bytu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hriugfhif
Moje obawy to obawy większości osób, które są długo w związku. Ja się po prostu boję, że może nie będzie już tak samo (chociaż ma nie być - niestety nie popisałam się będąc z nim, ale szczęśliwie uczę się na błędach). Obawiam się, że jemu nie będzie zależeć tak mocno jak na początku, a to już nie zależy ani od niego, ani ode mnie - czas pokaże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz słuszne obawy, zapewne nigdzie nie będziecie wychodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka 1234
Rozmawiajcie ze sobą bo faktycznie na początku trochę trudno będzie zapewne , powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeżeli to nie zależy ani od niego ani od ciebie to od kogo?czas , a co ma piernik do wiatraka? czyś ty mądra kobito!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hriugfhif
Gość, rozumiem, że Ty potrafisz planować uczucia? Ja niestety nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×