Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

tracę wszystkich których kocham

Polecane posty

Gość gość

straciłam chłopaka którego pokochałam. Odszedł dając mi jednocześnie do zrozumienia że jestem dla niego nikim.. Nawet w mojej rodzinie osoby na których bardzo mi zależy i które kocham ukazują mi obojętność. Teraz czuję że zakochałam się w kimś innym. Tylko że niestety znowu nieszczęśliwie bo nigdy nie będę z tym człowiekiem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak masz na imie kochanie ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie strata, jak nie ten to następny, jest w czym wybierać i nie ma co rozpaczać, traci się wtedy, kiedy umiera ktoś najbliższy, wtedy jest dopiero tragedia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiem, że w gruncie rzeczy to jestem szczęściarą bo tracę w znaczeniu mniej tragicznym niż ten dosłowny. Ale mimo wszystko... Już z wszystkim się pogodziłam ale teraz czuję że zakochuję się mimo woli w człowieku w którym nie mogę się zakochać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wez pisz jasniej w kim sie kochasz? ile ma lat? to Ci doradzimy i co odwaliłas ze straciłas szacunek w tamtym byłym i u swoich bliskich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak sie traci kogos kogo sie kocha to to samo jakby umarl, sama swiadomosc, ze gdzies tam jest z inna nie jest lepsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
właśnie o to chodzi że nigdy nic złego nie zrobiłam ani byłemu ani nikomu z rodziny. Nie wiem dlaczego potraktował mnie po chamsku. A moja rodzina no cóż.. mój brat też nie jest lepszy bo w napadach gniewu potrafi do mnie zadzwonić i mnie obrażać. A obecnie zauroczył mnie mój już były wykładowca, który zresztą sam zaczął jakąś dziwną grę i moim zdaniem dał mi do zrozumienia że mu się podobam. A ja głupia w to uwierzyłam i zobaczyłam w nim dobrego człowieka stąd ten stan.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ile ty masz lat dziecinko ? bo chyba nie dużo napisz co sie stało konkretnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
21

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
napisz do tego chłopaka może nie jest taką osoba jak myslisz i ci pomoże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do byłego? nie mam mowy. Jestem ostatnią osobą której on się spodziewa. Poza tym nie będę mącić w jego obecnym związku ani odzywać się do kogoś kto nie szanował mnie ani moich uczuć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co ci zrobił ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dał mi w dość brutalny sposób do zrozumienia że mu na mnie nie zależy, że ma gdzieś moje uczucia względem niego, że nie liczy się tylko to co on chce.. dalej nie piszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a dlaczego były wykładowca co juz nie studiujesz ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
studiuję dalej ale od nowego semestru miałam zmianę wszystkich przedmiotów. Odpadł mi przedmiot który miałam z nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co studiujesz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jakie to ma znaczenie..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wyobrażam sobie żeby moj brat mi takie coś robił zeby dzwonił i mnie wyzywał, musisz mu powiedziec ze go kochasz bratu i żę go tez potrzebujesz walcz najpierw o rodzinę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
całe życie o niego walczyłam. Nie mam już siły. Jak ma mnie gdzieś to już trudno. Na więcej starań nie mam już ochoty. Szkoda że z byłym wyszło jak wyszło bo pokochałam go szczerze a kiedy już sie trochę uspokoiło to w moim sercu jest teraz ktoś kto nie powinien tam być. Znowu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a teraz śpij i zapomnij o tym ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to znaczy o czym..? o wszystkim chyba się nie da. Chciałabym w końcu poznać i pokochać kogoś z wzajemnością. Tyle mi wystarczy do szczęścia a resztę przeboleję i dam radę. Ale wszystko się musiało skomplikować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czemu nie wlaczyłas o chlopaka ??jesli go naprawdę kochasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
walczyłam. To znaczy wtedy tak myślałam. Byłam młoda i głupia a on był pierwszym chłopakiem któremu pozwoliłam się przytulić itd. Myślałam że jak mu spokojnie i rzeczowo wytłumaczę że mnie rani to wystarczy. Nie wiedziałam do końca jak sie zachować a były to początki naszych spotkań więc nie chciałam wyjść na jędzę. Potem już walczyć nie mogłam i cieszę się że tego nie zrobiłam. Nie mogłam on mnie zaczął ostro obrażać w kłótniach. Tego nie potrafiłam już zaakceptować więc odeszłam. On później nawet nie próbował się starać. Niby pisał że przeprasza, że mu głupio ale to tyle. To o co miałam walczyć..? Sama miłość to mało bo wiem że nie zaufałabym mu już i nie wybaczyła tego jak się zachowywał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziwna jesteś jakas taka chyba masz cos z głową bo dziwnie piszesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z głową mam na pewno wszystko ok :) jeśli wydaje Ci się że piszę mało składnie to może to być efekt stresu i przemęczenia, tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×