Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Nieistotne1994

Problem w związku

Polecane posty

Gość Nieistotne1994

Witam wszystkich forumowiczów, mam pewne problemy w zwiazku i chciałbym się was poradzić. Postaram się pokrótce opisać wszystko: Jestem z dziewczyna niecałe półtora roku, ja mam 20 lat, ona 18. Na początku jak to w zwiazkach była wielka fascynacja, lecz wszystko sie zaczeło zmieniać od pewnego momentu, mianowicie Ona poznala chlopaka który chcial ją owinąć wokół siebie, ona dobrowolnie się temu poddawała mówiła mi że to tylko kolega, spotykala się z nim, była podatna na jego zaloty. Ja postanowilem porozmawiac z nia, wyjasnilismy sb wszystko miala zerwac z nim kontakt, lecz nie zrobila tego, okłamujac mnie ze z nim nie pisze (nie powiem, byłem zazdrosny, ale mialem powody) zrobiłem jej awanture, zerwała z nim całkowicie kontakt, wszystko zaczeło sie układać do momentu jej zachowania w stosunku do mnie, była niemiła czułem się źle w jej toważystwie, odchodziła mi ochota na wszelkie spotania, jestem tez ciągle podirytowany brakiem kultury z jej strony mianowicie ona zachowuje sie niegrzeczni np beka, w moim toważystwie i innym też.. Według mnie to troche dziwne.. Dodajac, ma też problemy psychiczne, twierdzi ze jest za gruba, strasznie malo je, ciagle jest slaba, problemy ma z zoladkiem (najlepsze jest to ze jedzenia np w kfc nie odmowi) zaakceptowalem to, staram się ja wspierać, chodze z nia do psychologa bardzo mi zależy na niej, i jej zdrowiu. Ale jej najwidoczniej nie za bardzo, zrobiła mi wielka przykrosc w sylwestra, mieliśmy go spedzić razem a tu nagle ona postanowiła że spędzi go z koleżanka, naprawde poczułem się wtedy odrzucony... Ale mimo tego też jej to wybaczyłem choć zaczynam żałować wszystko miedzy nami sie zmieniło uczucie wygasło, moja irytacja jej zachowaniem sie zwieksza.. Choć ciagle mi mówi że mnie Kocha to ja mam inne wrażenie, tak samo jak próbuje mnie doceniać, robi to tak sztucznie.. Strasznie brakuje mi czułości i miłości.. Nwm co mam robić :( Ja tylko interesuje kiedy ją wycałuje (według mnie troche to dziwne) czasem też tego potrzebuje, ale mam też inne potrzeby jak każdy facet. Chciałbym się jeszcze was spytac czy normalne jest to że ona jęczy, a nawet płacze jak czegoś chce (np. Gdy chce pieniadze od mamy) robi to tak jak 5 letnie dziecko jak domaga się lizaka, nie wyolbrzymiam w tym momencie.. Wiem, ja też idealny nie jestem (ciagle od niej słysze że szybko sie denerwuje..) mam swoje wady jak kazdy, ale staram sie mimo wszystko! Nwm co mam zrobić z tym zwiazkiem, szczerze to oobawiam się jak mogla by wygladać nasza przyszłość.. Co mogę zrobić? Może to ja jestem problemem? Strasznie mnie to dręczy.. Brakuje mi przedewszystkim czułości z jej strony, ostatnio nawet mysle o innych dziewczynach... Pomóżcie, doradźcie coś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zostaw ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nieistotne1994
wypowie się ktoś na temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ona owijala sie wokół jakiegoś chłopaka, a tobie to nie przeszkadza? Przeciez on ja napewno pukal. nie okazuje ci czułości i miłości, bo cie nie kocha. Do tego jest niezrównoważona. Zostaw szmate i znajdź wartościową dziewczynę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pukać to ją napewno nie pukał, ale dążył do tego, ale zerwala z nim kontakt ponieważ powiedzialem że od niej odejde. Wzieła sobie to do serca ale tylko na jakiś czas, potem okłamywała mnie również z papierosami, obiecywala że nie pali a robiła co innego, lecz ja znam ją dosyć dobrze i odrazu wyczułem że ściemnia.. No ale przepraszała więc jej to wybaczyłem. Potem była ta sytuacja z sylwestrem, ale dałem jej ostatnią szanse, lecz zaczynam żałować. Ona ma czasem takie dziecinne zachowanie, no ja nwm jakby wygladała nasza przyszłość jakbyśmy mieli dziecko, no nie wyobrazam sobie tego. Jakiś czas temu wygarnąłem jej wszystko co dotyczy jej zachowania, teraz zmieniła się docenia mnie bardziej, ale robi to w taki udawany sposób, wygląda to tak sztucznie, a czasem jest wręcz nie na miejscu (np przy kłotni potrafi zacząć mówić że jestem cudowny... ) wydaje mi się że stara się w ten sposób mnie udobr******* Ja już nwm co mam dalej z tym zrobić. Nwm czy to ma dalej sens.. Nie czuję się przy niej szczęśliwy, choć zdarzaja sie takie chwile, ale bardzo rzadko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może się jeszcze ktoś z was wypowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Olej ją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
az mi cie szkoda jak to czytam. co ty tu wypisujesz o dzieciach z nia. wez sie opanuj. ty masz 20 lat. co prawda jak na te lata to calkiem rozsadnie myslisz (jedynie te twoje bledy ortograficzne ale nic nie kazdy musi byc Mickiewiczem). za to ona majac lat 18 zachowuje sie jak rozkapryszone dziecko i traktuje cie raczej jak tatusia a nie swojego chlopaka. daj jej dorosnac a sobie od niej odpoczac. ona jeszcze nie wie co to znaczy kogos kochac, nawet jesli ci to mowi. jak ty to w ogole wytrzymujesz. jej jeszcze duzo brakuje do emocjonalnej dojrzalosci. moze musi upasc porzadnie na pyszczek zeby sie ocknac. ja bym na twoim miejscu dala sobie z nia spokoj. ona sie jeszcze do zadnego zwiazku nie nadaje. to jest rozkapryszone dziecko ktore potrzebuje czasem jedynie lizaka, nic wiecej. przynajmniej na razie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem w twoim wieku. Jeśli się starasz a ona tego nie docenia to odejdź. Powiedz jej co Ci się nie podoba i odejdź. Myślę, że większość osób tutaj Ci to doradzi. Obie strony powinny o siebie dbać i czuć się dobrze, a sam piszesz, że Ci z nią źle. Powtarzam jeszcze raz, odejdź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuje wam za wypowiedzi, dało mi to dużo do myślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×