Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

bardzo to dziwne

Polecane posty

Gość gość

witam, piszę tutaj bo tak sie zastanawiam co sie ze mna dzieje, i chciałbym poznac jakies opinie na ten temat. Wiec, sprawa jest dziwna, bardzo dziwna. jestem z dziewczyna 5 lat( pierwszy powazny zwiazek), ja mam 23 lata ona 22. poznalismy sie w szkole, potem ona wyjechala na 2 lata do innego miasta na studia, obecnie wrocila i jestesmy w jednym miescie. podczas swoich studiow nabawiła sie depresji, z podłozem z dziecinstwa i wogole swojej rodziny. no i zaczela sie leczyc, mowi ze wpadla w jakas euforie spowodowana antydepresnatami, nam sie nie ukladalo zbyt dobrze w owym okresie, wiadomo zwiazek na odległosc, mało czasu(ja byłem bardzo zajety, codziennie), stres itd. ale uklad był taki przynajmiej ja go tak traktowalem ze poprstu, czekamy na siebie( bo plan byl taki ze narazie zyjemy na odległosc i ze w koncu znow bedziemy fizycznie razem), i zajmujemy sie praca. ja przez ten okres bylem calkowicie oddany pracy i mysleniu o niej, dziewczyny same mi sie pchały do łózka ale ja wiedzialem, instynkt na bok bo mam czekac. i jakos to mijalo. az do chwili gdy ona zaczela sie leczyc, tak wiec wpadla w euforie przez leki, i chciała wszytsko w zyciu zmienic, lacznie ze mna. no wiec sprawa wygladala tak ze na koncu swojej terapi, byla gdzies na imprezie, i tam powiedzmy ze kleila sie do jakiegos typa. pare dni po tym sie spotkalismy bo wrocila na dlugi weekend do naszego miasta. powiedziala mi bez jakis tam szczegołow o tym co sie stało na owej imprezie, ze chce zerwac bo to dla niej znak, nigdy jej sie to nie zdazalo, itd. dla mnie to byla swego rodzaju terapia wstrrzasowa, i uswiadomienie sobie tego, ze moze ja potrafie pochłonac sie praca i czekac na nia, zyc uczuciem, przez te 2 lata, natomiast ona potrzebuje mnie tu i teraz, gdy miala depresje itd, a ja przyznaje sie nawet tego nie zauwazylem jej choroby(ale to chyba dlatego ze widywalismy sie raz na miesiac ). no i postanowilismy sprowaadzic sie do jednego miasta, wyszlo tak ze ona wrocila bo mogla robic swoj kierunek i dodatkowo rozpaczac drugi. i tak zylismy szczesliwi przez rok, juz razem w jednym miescie, naprawde szczesliwi, ona mowi ze ta akcja co była z ta euforia to z perspektywy czasu nie była ona, ze to leki, i ze nie wie co jej sie wtedy stało. i tak sobie zylismy planujac przyszłosc,w szczesciu, do pewnego mometu, gdy wyszlo na jaw jakies dodatkowe szczegoły z wspomnianej imprezy, nic szczegolnego, w sensie ze ona cmokala go w szyje i wlasciwie tyle( a no i wiadomo była pod wplywem alkoholu). bardzo to przezylem, teraz nie wiem dlaczego, ale poptostu tragedia, przezywalem to miesiac, z dnia na dzien czujac sie coraz gorzej, potem nastal okres zastanawiania sie co do niej czuje, potem epizod depresji( z mojej strony, ale spowodowany rowniez innymi sprawami, choc głownie tą), a teraz jestem w trakcie terapii, biole leki. I od pewnego momentu, stało mi sie obojetne wszytko, dosłownie wszystko. nie odczuwam ani radosci, ani smutku, ani gniewu(przed cala sytuacja byłem cos w stylu młody gniewny, strasznie emocjonalny na kazdej plaszczyznie). czuje taki pusty w miare dobry nastroj, i juz. co do zwiazku czuje sie jakby to powiedziec, cos w stylu jakby ktos operacyjnie odłaczył nasze serca, a ja czekam az je spowrotem połaczy. i teraz to nad czym sie tak zastanaiwam, czego to kwestia, tego czy ja przestaje kochac, czy moze moja psychika sobie daje odpoczac od tego wszystkiego, objawy mam takie ze poprostu nie wiem co czuje, cala sprawe wybaczylem, a raczej sie z nia pogodzilem, i bardzo bym chcial odzyskac spokoj ducha, i wewnetrzna radosc z naszego zwiazku, bo teraz to mi jest obojetne. czekam na opinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Słuchaj chłopaczku dziewczyny takie są ja będąc w zwiazku tenczyłam z innym chłopakiem pod wpływem alkoholu i też go cmonkełam w szyje tak lekko niby przypadkiem sama nie wiem jak to sie stało ten facet na mnie leciał ale dalej bym sie nie posuneła . wiesz dziewczyny jak wypija to robią sie łatwe tym bardziej jak facet obecny ma je gdzieś chcą się oderwać zapomnieć o problemach to nic takiego przecież cię nie zdradziła a Ty byś to samo zrobił jakby się kleiła jakaś laska do ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to prawda, ale nie wiem ktory chlopak chcialby miec łatwa dziewczyne. pozatym to ona bardziej chciała, bo koles okazal sie wporzadku, wiedzial ze ma mnie, i wiesz do nieczego nie dopuscil wiecej. zreszta z tego co ona mowi, to tez by sie nie dopuscila niczego wiecej, choc to takie przypadkowe nie było z tego co wiem z jej relacji. pozatym wszystko i tak juz wyjasnione, ale dziwi mnie moja obojetnosc, moze dlatego ze to swieza sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kurde, ciezka sytuacja. bardzo ja kochales ale przez nia duzo cierpiales a teraz jeszcze sie leczysz. to oznacza, ze nie powinniscie byc razem. tak mysle. wg mnie powinniscie sie rozstac i zaczac nowe zycie, osobno. na pewno byscie znalezli bliska osobe. pomysl nad tym. moze wcale nie jestes chory tylko ona tak na cb wplywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×