Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość centykpl

Żona i jej rodzina

Polecane posty

Gość centykpl

Jestem z żoną od 10 lat. W tym czasie wiele wspólnie przeszliśmy. Nie udało nam się mieć własnych dzieci - ale za namową żony adoptowaliśmy chłopca- nie o tym będę pisał. Najgorsze w tym jest to, że zostaliśmy z naszym bólem sami - brak wsparcia z rodzin obojga stron. Gdy żona się rozklejała to jej rodzina mówiła- a co Ci mogę pomoc, jest i tak musi być. Zero otuchy. Moja żona ma dwóch młodszych braci, jeden jest wojskowym a drugi hmm mieszka na wsi - otrzymał gospodarstwo po teściu i po wujku 10h ziemi. Jeden z braci i moja żona zrzekli się praw do w/w majątku. Przechodzę do konkretów. Od dawna zauważyłem, że jej bracia, a w szczególności jeden, przychodzą co rusz do nas o pomoc: finansową oraz aby im coś np. załatwić. Moim zdaniem dochodzi już do przekroczenia granic przyzwoitości i aż się boje co będzie dalej. Przykłady: szwagier mimo posiadanej ziemi zaczął dorabiać jako kierowca - skontaktował się z żoną (swoją siostrą), że chciałby aby mu kupić nawigację samochodową (ale nie ma pieniędzy). Żona jako życzliwa osoba zgodziła się zająć sprawą i zaangażował mnie. Zjeździliśmy całe popołudnie aby coś znaleźć, ale ja uważałem, że kupimy mu sprzęt, a potem będzie niezadowolony i w zwiazku z tym postanowiłem na próbę pożyczyć mu nasze urządzenie. I jak myślicie co dalej- żona tak mnie zakręciła że zawieźliśmy mu to urządzenie jeszcze do domu (40 km od nas). Mija kolejny tydzień, szwagier jest niezadowolony z urządzenia, a mimo to nie myśli o zwrocie i zakupie swojego. Moja żona tak się przejeła, że zakupiła mu w formie papierowej mapę dla profesjonalistów przez internet- znowu angażując mnie w tą sprawę. Oczywiście wszystko na nasz koszt. I jak zgadniecie- znowu zawieźliśmy mu tą mapę do domciu. Niedawno były chrzciny u drugiego brata, byłem chrzestnym. Nagle dzień przed uroczystością dzwoni drugi szwagier aby go zabrać - a nie jest to po drodze (bo chciałby wypić - zresztą ma z tym problem). Oczywiście zatoczyliśmy koło i zostałem taksówkarzem (nie pierwszy raz). Co jakiś czas przychodzą od nas pożyczać pieniądze- i co mnie nie pokoi, robią to w tajemnicy przedemną a żona... niestety ona nie widzi nic w tym złego! Używałem wielu argumentów- to mówi, że ja np. nie mówię co wymieniłem w samochodzie. Żona wojskowego nie pracuje, i generalnie jak ich odwiedzamy, to wzdycha, że przydała by się jej dzieciom np. kurteczka i co jest dalej: moją żona kupuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość centykpl
Szwagra złapali po pijaku za kierownicą- kto mu pomagał? Nawet jak chodził z jakąś dziewczyną - to jej zbytnio nie dowiedział tylko prosił mnie, żeby po drodze do nich zabrać ją spod jej domu. Oczywiście nie są razem bo .... Zaczyna mnie to irytować. Nie powiem żona dba o nasz dom ale to nie znaczy... Nie mam ochoty dłużej dać się tak traktować, i tak nas nie odwiedzają - bo nie po drodze. Zaznaczam, ja nie pije alkoholu - a oni mają prawo do wszystkiego, ja natomiast tylko do roboty. Żona również unika współzycia. Nawet jak mnie nerw wziął to powiedziała, że mogę zrobić skok w bok - jej to nie przeszkadza. Szok. Powiedziałem jej, że jest ze mną tylko dla wygody. Cisza. Czy waszym zdaniem jeśli żona dalej robi swoje mam podstawy gdy to nie ustanie odejść?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Coś z ta Twoją żoną jest nie tak. Ona jest tak jakby uzależniona od swojej rodziny, taka kukiełka - robi wszystko czego oni od niej oczekują. I jeszcze zezwala na skok w bok, czyli kładzie na szali swoje małżeństwo. Jak ona testy psychologiczne przeszła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość centykpl
Nie jedne - nauczycielka. Myślicie, że oni nas wykorzytsyują czy to taka mentalność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość centykpl
Twierdzi, że skoro ja nie mówię jej, że kupiłem taką a taką część do auta to ona nie musi mi mówić, że pożycza kase rodzinie. Czy ja czegoś nie rozumiem czy to próba zamknięcia mi ust?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wprowadź zmiany, powiedz, że jako mąż masz prawo wiedzieć co się dzieje z pieniędzmi i od teraz będziesz ją informował o każdym zakupie do samochodu i żądasz od niej, żeby Cie informowała o każdej darowiźnie czy pożyczce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za argument możesz tez podać, że wasze dziecko mogłoby miec to, czy tamto, a ona wynosi pieniądze z domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość centykpl
Mi nie chodzi o kasę tylko ot o, że jets to za plecami oraz to, że jeszcze im to zawozimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja powiem inaczej, lubie takich lochow:-D po co sie dajecie? on was wykorzystuje a wy ciolki robicie co chce. Ty powinienes powiedziec NIE !!! i chu no ale jestes mieczak to wóź mu dalej czego zapragnie:-D:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam podobnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość centykpl
Zaczynam się obawiać, że ona jest tylko ze mną dla: wygody, bezpieczeństwa, pomocy dla jej rodzinki. Sex jest tylko gdy się wkurzę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiem krótko - nie to nie jest normalne. Masz problem z ŻONĄ, powinna stać za Tobą murem. Nie wyobrażam sobie, by mój narzeczony odwalał takie akcje z bratem albo odwrotnie.... Co do dzieci... Może jeszcze spróbujecie naturalnej metody planowania rodziny? (nie jestem zakonnicą ani świętą bo wiem, że zaraz odezwą się ludzie, że to metoda katolicka a guzik prawda). Znam 3 pary (!) jedna po 8 latach zaszła w ciąże, druga po 6 latach (bo nie znali wcześniej tej metody). A trzecia para leczyła się u 3 ginekologów... A po miesiącu stosowania tej metody Pani była w ciąży... Tylko trzeba z nią się dokładnie zapoznać, obserwować swoje ciało. I sama jestem teraz w ciąży - w pierwszym cyklu się udało. Wiem ,że zbaczam z tematu, to tylko tak, że może jeszcze Wam się udać, pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja jestem tak jakby z drugiej strony, troche inna sytuacja ale mniej wiecej takich lochow wykorzystuje. Robia o co poprosze:-D jak cos potrzebuje to pomoga,dadza,pozyczą. Ode mnie nigdy nic nie otrzymali i nadal daja sie w balona robic:-D Trudno jak sie nie umieja postawic nadal beda biegac jak pieski:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość centykpl
Nie musimy mieć dziecka- adoptowaliśmy chłopca:) Żona myśłi, że jest dziecko to ja muszę z nią być bez względu na wszystko. I krew ją zlewa jak mały słucha mnie a ją .... Ma mi to za złe - ale dziecko widzi jakim szacunkiem darzą ją jej bracia i ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesteście małżeństwem. Wnioskuję, że dobrze się wam powodzi. Żona przyzwyczaiła braci ich rodziny, że mogą was wykorzystywać. Ciekawe jakby to było, gdybyście nagle wy czegoś od nich chcieli? Może wystaw swoich szwagrów na taką próbę. Jak odmówią, zaczną się wykręcać zapowiedz, że w takim razie nie mają co liczyć na Twoją pomoc. Bardziej mnie niepokoją słowa Twojej żony. Osoba, która kocha nie chce się dzielić ukochanym z nikim... Może jest jej ciężko, bo nie może mieć dzieci. I dlatego chce dać swoim siostrzeńcom wszystko, co im trzeba. Ale prawda jest taka, że macie dziecko. Więc zostawiając ją, zostawisz też swojego syna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy macie wspólne czy oddzielne konto, bo jeśli wspólne to zmień to, by mieć kontrolę nad finansami nie zgadzaj się na te pożyczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja myślę ,ze problem jest nie w żonie, nie jej braciach ale w tobie . Jesteś w końcu mężczyzną czy d**ą wołowa , którą każdy kręci jak chce ? nie masz języka w gębie ,żeby powiedzieć co myślisz - tylko chowasz się za spódniczką zony ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobrze gada Allium jak sie cos nie podoba to sie mowi, a nie kuli ogonek. Masz powiedziec po mesku NIE albo DOSC jak wolisz:-P Jak w ogole mozna robic wbrew sobie?:O Ja bym tego nie zniosl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość centykpl
Dupowaty nie jestem - dlatego ona zaczęła to robić w tajemnicy przedemną, co sama przynała, że wiedziała, że się nie zgodzę i będzie mieć do słuchania więc... Po czasie przynaje się sama a po kolejnym dniu robi mi wymówki - tak jak z tymi częściami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak nie jestes to dobrze teraz walnij piescia w stol i powiedz - koniec! i bedzie po sprawie:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesteś , jesteś :) a tak w ogóle to mało dorobiona prowokacja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość centykpl
Czas ucieka... Przez ten czas wiele z żoną rozmawiałem. Jednego dnia przyznawała mi rację, a drugiego odwracanei kota ogonem. W tym czasie najmłodszy brat znalazł pracę jako kierowca. W między czasie żona pożycyzła mu w tajemnicy przedemną pieniądze (oddał je). Poprosił żonę aby pożyczyła mu kolejne na nawigację samochodową. Skończyło się na tym, że to my biegaliśmy po sklepach... A on w tym czasie pił. W ostateczności - pożyczyłem mu swoją, aby sprawdził czy mu pasuje. W międzyczasie dąłem mu drugą (starszą) a tamtą miał oddać. Niestety okazało się, że nawigacja nie jest już kompletna - zdenerwowany kaząłem mu zostawić ją sobie a sma kupiłem trzecią. Następnie złapała go po raz drugi Policja gdy jechał autem pod wpływem alkoholu. I na kim żona odreagowała flustarcję - na mnie, ale rozumiem ją w tym momencie. Podsumowując: biedny braciszek, trzeba mu pożyczyć pieniążki na zapłacenie kary, pomóc w obronie itp... żona stwierdziła, że póki żyje będzie mu pomagać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość centykpl
Oczywiście najpierw była złość na brata, a teraz snucie teorii, że ktoś na brata doniósł... Drugi brat zdradził żonę. Wszystko im wolno, a ja nie mam mieć prawa do niczego. Oni mogą pić, bawić się a ja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość centykpl
Co z tego że się stawiam. Mija kilka dni a żona znowu mnie podchodzi. Kocham ją więc ulegam, ale cos muszę z tym zrobić. Przecież nie będę pracował na jej rodzinę i załatwiał ich spraw bez końca a oni w tmy czasie piwko, wódeczka. Niestety tu jest argument teściowej, który jest wykorzystywany przez moją żonę z którą mieszka jej jeden brat - po drodze załatwym, kupmy, przywieziemy - bo nasz syn odwiedzi babcie to my...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zróbcie rozdzielność majątkową albo miejcie oddzielne pieniądze. Niech ona swoje wydaje na braci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość morawa
Drogi autorze. Rozumiem ze tu chodzi nie o same pieniadze tylko o stosunek zony do jej braci. Rownie dobrze Ty bys sobie zyczyl ta serdecznosc i wyrozumialosc ze strony zony dla siebie. Jak zachowuja sie bracia w stosunku do zony? Sa mili, czy tylko wymagaja, czy rowniez adja jej wsparcie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam podobną sytuację, więc rozwiązałam ją w ten sposób - dajesz bratu 200zł to mojej mamie też są potrzebne pieniądze, biorę 200zł dla mamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana2
moj maz za to wysyla pieniadze swojej matce i bratu bezrobotnemu alkoholikowi. Okolo 2000 tys dolarow rocznie ( czyli przeliczajac , to jest kwota na ktora miesiac musze pracowac )Nie mieszkamy w Polsce. Zyjemy na srednim poziomie, nie stac nas jeszcze na wlasne mieszkanie. Ja pracuje fizycznie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana2
Ja tez wysylam swojej rodzinie , ale malutkie kwoty. Teraz maz znowu ma wyslac $600 .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×