Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość BezZwtrotna

Walka czy rozstanie?

Polecane posty

Gość BezZwtrotna

Witam. Z góry zaznaczam, że nie jestem tutaj żeby czytać jakieś hejty a szukam jedynie obiektywnej oceny sytuacji. Spotykalam się przez 2 m-ce z facetem. Ja mam 25 lat, on 36. Od początku byla to relacja specyficzna: zapracowany facet, spora różnica wieku, przekonań, stylu życia. Początkowo to on starał się mnie przekonać do siebie, starał się, był mily, spontaniczny. Kiedy ja już się przekonałam zmienił się: skonczyły się smsy, stał się bardziej konkretny. Często zarzucał mi, że jestem humorzasta i wale fochy, więc postanowiłam z tym walczyć. Spędziliśmy ostatnio cudowny wieczór, miałam wrażenie że wreszcie się dogadujemy. Byliśmy umowieni na wczoraj,po czym on przełożył spotkanie na wieczór, bo jak zwykle wypadła mu jakaś sytuacja z rodzicami.... Napisałam mu jedynie smsa, że przykro mi że nie wypaliły nasze plany. Po czym on odpisał w skrócie że to koniec. Od smsa do smsa sytuacja pogłebiała się. Wreszcie napisałam mu czy widzimy się wieczorem: odpisał że nie. Mimo to postanowiłam załagodzić sytuację i pojechałam do niego. Udawał że nie ma go w domu i nawet nie wpuścił mnie, nie wyszedł do mnie. Siedziałam w samochodzie pod jego domem i pisalam z nim na fb, żalosne. Wróciłam do domu i co dalej? Wiem, że nie potrzebnie pojechałam do niego, teraz tego żałuje. Wysłalam mu smsa, przeprosiłam że moze za bardzo usiłowałam wejść w jego życie-bez oddzewu.... Co dalej? On powiedział ze to koniec, potraktował mnie jak potraktował, emocje, złość.... Walczyć? Robić cos? Odpuścić?....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
odpuść sobie idiotę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BezZwtrotna
Proszę o jakieś rozsądne słowo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BezZwtrotna
Dlaczego uważasz, że idiote? Nie wiem czy dobrze, ale uważam, że to ja zawaliłam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To bardzo rozsądne słowa:"odpuść sobie idiotę".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BezZwtrotna
Czyli sugerujemy, że to jego zachowanie okazalo sie yyyy..... zidiociałe? Ja wszystko rozumiem, ale... nie wpuścić kobiety do mieszkania... nawet nie pogadać? .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BezZwtrotna
no to mi nie pomogliście ludzie, noooo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cześć może ja Ci pomogę. Mam tylse samo lat co ty, i jestem z Faceem który ma 38 lat czyli podobnie jak u ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z tego co opisujesz, myśle że on sobie odpuścił, a Tobie za bardzo na nim zależy. Źle Cię potraktował, nie rozumiem dlaczego wtedy z Tobą nie porazmawiał, nie zaprosił Cie do domu, zreszta z jego strony to niepoważne kończyć znajomoś(związek) przez sms

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BezZwtrotna
W momencie kiedy mi zaczęło zależeć, to on odpuścił.... Ale co dalej? Robić coś? Czy zupelnie odpuścić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BezZwtrotna
.............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odpusc,jak mu zależy to się zreflektuje. Swoją droga 36-letni facet kończy znajomość sms-em...Infantylne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BezZwtrotna
cała ta sytuacja jest conajmniej infantylna... jak widać inteligencja ma niewiele wspolnego z wiekiem i doświadczeniem życiowym....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiec pomysl,ze nie warto pakowac sie w zwiazki z takimi facetami. Pamietam takie zachowania z podstawowki,gimnazjum,ale nie z doroslego zycia. Rozmowa,rozmowa,rozmowa jesli tego nie ma w zwiazku to daj sobie spokój poki nie jest za pozno i nie zaangazowalas sie bardzo. Pozniej bedzie bardziej bolało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście, że powinnaś dać sobie spokój. Widać, ze gościowi na Tobie nie zależy. Jesteś młoda i powinnaś korzystać z życia i nie tracić czasu na takich ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BezZwtrotna
Ale czy uważacie, że ja powinnam się obwiniać za rozpad tego? może powinnam jednak zaakceptować, że dla 36latka tak bardzo są ważni rodzice? nie wiem.... moze w ogóle powinnam pewnych kroków nie podejmować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Absolutnie,przeciez napisalas tylko,ze Ci przykro,a on,ze to koniec. To jakas dziecinada. Albo glupi pretekst zeby zerwac,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dawał że nie ma go w domu i nawet nie wpuścił mnie, nie wyszedł do mnie. Siedziałam w samochodzie pod jego domem i pisalam z nim na fb, żalosne. xxx ,może nie chciał, żeby żona dowiedziała się, że przyjechałaś!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BezZwtrotna
No nic.... jakoś przeżyje, że dostałam kosza od starzejącego się pana przed 40 :D jego strata ! dzieki kochani! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BezZwtrotna
hehehhe, dochodzenia w sprawie żony mam już za sobą.... aczkolwiek też męczyła mnie kwestia 36letniego kawalera....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
byłaś kiedyś u niego w domu? znasz jego rodziców?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BezZwtrotna
znamy się 2 m-ce. on mieszka sam, spotykaliśmy się głownie u niego w domu, niejednokrotnie zostawałam u niego sama... a rodziców nie miałam okazji poznać, wiem tylko gdzie mieszkają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BezZwtrotna
niestety... nie jest to żadna prowokacja....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znudziłaś mu się, przestań się narzucać i nie trać czasu na jakieś walki - zajmij się sobą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BezZwtrotna
złota rada....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BezZwtrotna
......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja poznałam też takiego jednego delikwenta, po czym dałam mu szansę, jak gdyby nigdy nic, a następnie kopnełam dziada w zad i przestałam się odzywać:D jak nie dorósł, to niech wyciąga wnioski, cała filozofia:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z tą różnicą, że nie zagalopowałam się do tego stopnia żeby z Nim spać, albo być u niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twarda sztuka z ciebie, ja aż taka nie jestem. Bardzo cierpiałam po rozstaniu, ale nie zdecydowałabym się na takie wyrachowane kroki. Miałam problem bo mój chłopak ciągle mnie nachodził, wydzwaniał. Byłam zmuszona wymienić zamki http://www.pogotowie-zamkowe-warszawa.pl/ zmienić numer telefonu. Na szczęście to już jest za mną teraz będzie tylko lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×