Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dajjoba

Marka osobista czy warto ją mieć

Polecane posty

Gość dajjoba

Na dajjoba rozpoczynamy cykl mówiący o marce osobistej oraz o metodach jej efektywnego kreowania (także w świecie online). Dziś pojawił się pierwszy wpis: http://dajjoba.wordpress.com/2014/04/08/ja-spolka-akcyjna-cz-1/ Są to początki, więc będę bardzo wdzięczna za Wasze opinie i sugestie. Oczywiście liczę się z krytyką i przyjmę ją (mam nadzieję) z godnością. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak na początek jest fajnie ale trochę ogólnie choć rozumiem ze to pewnie wstęp wstępów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nr 01
hasło "marka" odnosi się do rzeczy materialnej - produktu marka osobista - to nadużycie ponieważ człowiek nie jest produktem choć dla korporacji owszem jest... nie jest człowiekiem ale produktem do zużycia aż się wyczerpie człowiek ma swoją wartość i godność a mówienie o nim jako marce osobistej zniża go do roli produktu i jakieś wydumanej konieczności przylepiania metek - deczko chore i cienkie to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dajjoba
Dzięki za cenną uwagę. :) Marka osobista to terminologia oficjalna. Jednak nie da się ukryć, że człowiek w XXI wieku jest "produktem", który może się sam promować i osiągać sukces w życiu zawodowym. Słowo "marka" można zastąpić słowem "wizerunek". Nie ulega wątpliwości jednak, że "marka", jako pojęcie stopniowo ewoluuje i rozszerza swój zasięg. W starożytnośc***ełniła funkcję identyfikacyjną. Pozwalała odróżniać produkty jednych rzemieślników od drugich. Potem stała się czymś co pozwala wyróżniać się na rynku i faktycznie odnosiła się do produktów, usług i firm. Świat się jednak zmienia i stąd też nowe pojęcie "marki osobistej", które odnosi się do osób, które świadomie kształtują swój wizerunek. Personal branding polega przede wszystkim na tym aby odsłonić swoją prawdziwą, wyjątkową twarz i zaprezentować ją światu, dzięki czemu ma się szansę zostać dostrzeżonym i docenionym przez ludzi z branży, w której chcemy działać. Idealnym przykładem perfekcyjnego kreowania marki osobistej, jest Ewa Chodakowska. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelitka092
Brzmi obiecująco ^^ Jeśli nie dasz du*** w kontynuacji i będzie bardziej konkretnie to chętnie przeczytam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość03
mnie nie porywa to akurat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dajjoba
@karmelitka092, obiecuję, że za tydzień będzie już konkret i więcej praktycznych wskazówek. ;) To jest tylko wstęp do tematyki i dlatego ma charakter bardziej teoretyczny i ogólny. Będzie poprawa. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość temida_ar
6/10

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zdecydowanie lepiej brzmi wartość osobista, która ma źródło w wartości człowieka a nie jego zużycia przez większych od niego i kreowanie sztucznie siebie na jakąś markę osobistą płaskie jak ktoś jest wartościowym człowiekiem i fachowcem w jednym to każdy go weźmie do pracy z pocałowaniem ręki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dajjoba
Marka osobista komunikuje właśnie wartość danego człowieka. W następnym wpisie mowa będzie o cechach marki osobistej. Nadrzędną cechą jest właśnie autentyczność. Oznacza to, że nie można mówić o marce osobistej w sytuacji, gdy jest sztucznie kreowana i nie komunikuje prawdziwej wartości. Gdy ktoś pozuje na eksperta, a tak naprawdę nie posiada wiedzy, to bardzo szybko wyjdzie na jaw i taka osoba zostanie zdemaskowana. W budowaniu marki osobistej nie chodzi o to by wymyślić sobie coś w czym jesteśmy dobrzy, lecz by rozwijać swoje talenty i pokazywać je światu. Zarówno w świecie on-line, jak i offline. Pamiętajmy o tym, że nikt z nas nie ma na czole napisane "fachowiec". Dlatego swoją wartość, wyróżniające umiejętności i zalety należy światu pokazywać, by mogli się dowiedzieć, że warto zatrudnić właśnie nas. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobrze prawisz wszyscy jestesmy pewnymi towarami i nie wystarczy ze będziemy stać na półce zwanej rekrutacja ale tez musimy sami inwestowac w siebie, swoj rozwoj i pokazac calej Polsce a moze i swiatu ze nie wypadlismy sroce spod ogona i jestesmy najlepszymi kandydatami do pracy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Początek obiecujący ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz lekkie pióro :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość soleiLa
fajny przykład studenciaka :) jeśli tworzenie siebie jako tego niby produktu jest w miare proste to chetnie sie podejme :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
troche napisane jak dla debili gdy ktos juz kuma co to jest to wpis nudny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dajjoba
Dziękuję Wam za wszystkie uwagi. Za te konstruktywne i te trochę mniej. ;) Jestem otwarta na wszystkie sugestie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
me gusta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bardzo fajnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
więcej przykładów z real life i będzie ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patka_pa
nie wiedizałam o czymś takim jak cv funkcjonalne więc ogrooooooomny plus dla was

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bardzo ciekawe artykuły dziewczynki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
super się czyta!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trubo brutt
Takie pomysły, doskonale przemyślane, skonstruowane, to świadectwo upadku człowieka. Witkacy pisał o powszechnym zbydlęceniu i to jest właśnie TO. Ale zajmijmy się przedmiotami. Istnieją takie przedsiębiorstwa, które mają markę doskonale rozpoznawalną, której produkty są pożądane i podziwiane. Znam się trochę na historii motoryzacji, zatem przykład. Był sobie kiedyś Ferdynand Porsche, który był wybitnym konstruktorem samochodów. Po prostu geniusz! Po wielu latach pracy na rzecz różnych przedsiębiorstw w tym NSDAP :D założył on wspólnie z synem przedsiębiorstwo pod marką Porsche. I teraz skąd sukces tej marki? Czy w latach 40, 50, 60, ktoś zatrudniał speców od wizerunku marki, całe sztaby ludzi od jego kreowania? Ależ nie! Porsche po prostu projektował i wytwarzał doskonałe samochody. Owszem reklama była, jak zawsze, ale zwycięstwo na rynku zawdzięczał DOSKONAŁEMU PRODUKTOWI, nie kreacji medialnej. Wniosek: budowanie marki w oparciu o kreację jej w mediach, jest po prostu kłamstwem. I takie właśnie kłamstwo proponuje się do zastosowania ludziom. Kłamstwo przemyślane, oparte o rzetelną wiedzę z zakresu psychologii, psychologii społecznej i czego tam jeszcze. Po prostu zamiast żyć, robić to co się potrafi, jak najlepiej, budować własną wartość poprzez pracę nad sobą, wartość, która potem w jakimś sensie może być postrzegana jako "marka" (świadomie użyłem cudzysłowu!!!), proponuje się reklamę siebie, swojej osoby, tak jakby było się podejrzanym produktem, bo przecież, nie każdy jest porsche 356 i sam się sprzedaje. Teraz oczywiście przedsiębiorstwo porsche, zatrudnia sztaby od kreacji wizerunku marki, bo nie wystarczy już zrobić coś dobrego, można nawet zrobić coś gorszego i wmawiać ludziom, że jest tak dobre jak kiedyś 356 lub 911. Po prostu zbydlęcenie wynikłe z tego, że łatwiej jest zainwestować w budowanie pozorów, niż w tworzenie naprawdę dobrych rzeczy, lub prawdziwe budowanie swojej wartości. Człowiek zbydlęcony jest powierzchowny, więc kocha się w samym efekcie, nie w jego przyczynach. Zatem woli doskonałą imitację, od niedoskonałej prawdy. Zbydlęceniem najwyższej próby jest sam pomysł, by traktować człowieka jak przedmiot. To jest tak dobrze pomyślane, że ludzie sami chcą być jak przedmioty, jak najbardziej pożądane, kosztowne i przez to na sprzedaż. Ale tak jak ktoś wyżej napisał, to jest cel strategiczny korporacji, by wszystko było towarem z człowiekiem na czele. Towar można kupić, sprzedać, wycenić, obniżyć cenę, podbić cenę, oddać na przemiał i jeszcze na tym zarobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trubo brutt
p.s. I to jest nieprawda, że chodzi o "komunikowanie prawdziwej wartości". To jest tylko taki wstępny bluff, żeby dobrze brzmiało. Istotą jest sprzedawanie czegoś mniej wartościowego jako bardziej wartościowe, wręcz wspaniałe. Cel to mnimalizacja kosztów i maksymalizacja zysków. Oczywiście to się nie bierze znikąd. Konkurencja jest tak wielka, że ludzie nie mają wyboru i jeśli mają ambicje, pragnienie sukcesu, muszą zamienić się w szczury, bydlęta i roboty od każdej roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trubo brutt
I jeszcze jedna oczywista uwaga. Cały ten tekst, który tu zaproponowano, ma na celu JEDYNIE SPRZEDANIE PRZEDSTAWIONEJ TAM KSIĄŻKI i nic więcej. Po prostu kolejny tekst o tym jak przegonić inne szczury :D Nie wykluczam, że może jest dobrze napisany, ale z pewnością nie jest odkrywczy. To są wszystko triki, które amerykanie wymyślili dawno temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×