Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

claude speed...co to za jakiś nowy debil na kafe?

Polecane posty

Gość gość

skad sie tacy debile biorą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
piczo... żałosne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakiś sfrustrowany,dziewczyna go rzuciła,czy co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesień już w pełni i właśnie dlatego czekałem z moimi wakacyjnymi opowieściami do teraz, by w tej chłodniejszej atmosferze siebie i Was trochę rozgrzać. :) Pewnie zaraz, gdy zacznę to pisać, pała stanie mi na baczność, bo zawsze tak jest, kiedy wracam myślami do moich onanistycznych (i nie tylko) ekscesów. Czy *****iście się w karetce pogotowia? Może niektórzy z Was mieli taką okazję, ale przyznacie, że jednak jest to dość oryginalne miejsce. Zwłaszcza, jeśli ze służbą zdrowia nie ma się do czynienia na co dzień. A czy *****iście się w karetce pogotowia na plaży? Tu zgodzicie się chyba ze mną, że to już jest bardziej oryginalne. Ale właśnie w takich warunkach przyszło mi odwalić niedawną wakacyjną przygodę. Może niezupełnie na plaży stała ta karetka pogotowia, ale w pobliżu, przy wejściu na plażę, przy wydmach. Z początku myślałem, że komuś z plażowiczów coś się stało, ale wchodząc na plażę, zauważyłem, że z pojazdu wychodzi młody koleś i z ręcznikiem na ramieniu maszeruje w stronę wody. Przyznam, że cały czas miałem na niego oko, a jako że była to plaża mieszana (dla naturystów i tekstylnych), to dało się także zauważyć jego dość spore mięcho w kroku. Koleś też zerkał na mnie i od razu coś w nim wyczułem. Po jakimś czasie udał się w stronę wydm, wyszedł z plaży, kierując się do auta. Niech tam... Poszedłem i ja. Najpierw zrobiłem małą rundkę nieopodal karetki, a gdy zawróciłem, chłopak stał za nią całkiem nagi, ruszając sztywnym k*****m. Zażartowałem, czy można tu sobie zmierzyć ciśnienie, bo rzadko kiedy na plażę ktoś przyjeżdża karetką. Gościu uśmiechnął się i wytłumaczył, że wpadł nad morze na weekend, a że pracuje w prywatnej firmie medycznej, to skorzystał z takiego środka transportu. Odinstalowany osprzęt, spać można na noszach, na półkach mini-kuchnia. Luzik, hehe. Pod pretekstem pokazania mi wnętrza koleś wszedł do środka, a ja za nim. Ze sterczącym już zresztą na maksa k*****m. Nie było co gadać i bawić się w podchody. Skoro koleś goły, nasze pały są twarde, to czas zabrać się do roboty. Wyjąłem drąga i gostek od razu pojął, co ma z nim robić. Położył się na noszach, a ja przystawiłem mu do twarzy mojego ociekającego już, mokrego c***a. Ciągnął go i ciągnął, a ja czułem, że długo to nie potrwa. Byliśmy porządnie podjarani. Zdążyłem jednak jeszcze zająć się jego fujarą. Wylizałem więc ją dokładnie, nie pomijając także wygolonych jaj i dziury, która prosiła się, by w nią wjechać. Zrobiłem to konkretnie, gdy odwrócił się, kładąc się na brzuchu. Wypięte do góry dupsko obijało się o moje podbrzusze, gdy *****em je dość mocno i szybko. Koleś piszczał, a cała karetka chodziła na boki. W końcu z*****em się gęstym, białym strumieniem na ryjka, wyczekującego już mojego nektaru. Obiłem mu jeszcze mordę ch**em, bo zauważyłem, że chłopak wykazuje takie upodobania. Przyznać trzeba, że było całkiem odlotowo, a teraz mój ptak – jak podejrzewałem – znowu szykuje się do lotu. Zaraz się nim dobrze zajmę :),Mam nadzieję, że choć trochę rozgrzaliście się, czytając te słowa. Może także i Wy podzielicie się jakąś swoją historią? :) Kochani :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Staszku wzruszyła mnie twoja historia:D.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
claude speed Czyli co? jak nie szanuje matki, to i reszty kobiet? x Jak w temacie,np.nazywanie kobiet"piczami".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
........Podszedł z wielką rezerwą i nieśmiałością. Jego zgrabną i wysportowana sylwetkę opinały białe slipy, uwydatniające jednocześnie kształt jąder i wzwód penisa. Miał na sobie też podkoszulek na ramiączka, przyklejony do spoconego ciała. Odsłoniłem kołdrę, tym samym pokazując siebie nagiego i podnieconego.Wskakuj- rozkazałemPrzylgneliśmy do siebie i zlepili, gdyż nasze ciała były pokryte gęstym, niczym wiosenna trawa w majowy poranek, potem. Napęczniałe penisy, w pełnym rozkwicie namiętności, przywierały do siebie nawzajem, jak dwaj rycerze na polu bitewnym. Ich tarcie o siebie powodowało wręcz niebiańską rozkosz., która rozjaśniała nam nasze twarze. Nasze dłonie szukały siebie, dotykały się i splątywały włosy. Odgarnialiśmy je, ponieważ przysłaniały nam to, co w partnerstwie ars amandi- grymas twarzy. Ręka Jacka dotknęła moich obwisłych od gorąca jąder. Kiedy to zrobił, czułem w sobie największą przyjemność. Jego atłasowe palce poruszały delikatnie i przerzucaly jaja w woreczku moszny, to znów naciągały sam worek lub uderzały nimi o gładkie pośladki. Później Jacek ściągnął skórkę z żołędzia i delikatnie włożył go między swoje usta, zaciskając je w miejscu krawęzi. Zacząłem podnosi w górę biodra i z ogromną siłą wciskałem się w gardłoi usta Jacka. Ból rozsadzał mi jądra napęczniałe z podniecenia a penisa rozrywało ciśnienie krwi i spermy. Krzyknąłem na łóżko i opadłem z krzykiem orgazmu. Twarz Jacka pokryła się kroplami białej i wodnistej spermy. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja wszystkich szanuję,a ciebie nie znam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widać zasłużyłeś."Objechanie"kogoś,nie świadczy o braku szacunku.Męża niejednokrotnie objechałam,jak to nazywasz.Nie zawsze można zgadzać się ze zdaniem rozmówcy.Dyskusja jest potrzebna,rozwija poglądy,uczy,pomaga dostrzec odmienny punkt widzenia na różne sprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bezproduktywna dyskusja.Przynajmniej wklej linka,gdzież to cię tak skrzywdziłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×