Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy dopłacacie rodzicom do rachunków?

Polecane posty

Gość gość

Witam. W tym roku nie wyszło mi na studiach i mnie wylali. Znalazłam pracę ale tylko na pół etatu, bo u mnie ciężko z pracą. Zarabiam 650/700 zł na rękę miesięcznie. Mama ciągle robi mi awantury, że jak mi się nie udało na studiach to mam dopłacać do rachunków i chce, żebym oddawała większość wypłaty, płakac mi się chce, nie mam się jak wyprowadzić, a nie chcę oddawać wszystkich pieniędzy :( czy płacicie rodzicom mieszkając u nich??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nic nie dopłacam, a zarabiam więcej :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mieszkam z mama, place calosc jej rachunkow. Moim zdaniem powinnas placic, ale jesli rodzicow stac, powinnas sobie zostawic jakies 200zl na sieciowke i przyjemnosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc1233
dla mnie osoby ktore pracuja i mieszkaja z rodzicami a nie dorzucaja sie do rachunkow to zwykle pasozyty. ja odkad pracuje, nawet rodzicie mnie prosic nie musieli bo sama co miesiac daje im 400 zl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blondass86
zamieszkaj ze mną ;) żony szukam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, zawsze dawałam minimum 300 zł na rachunki teraz gdy nie mieszkam z rodzicami nadal daję tyle plus co tydzień robię większe zakupy spożywcze dodatkowo kupuję mamie to co potrzebuje: ciuchy, lekarstwa, środki czystości itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie problem w tym, że rodzice mają wystarczająco pieniędzy i nigdy nie narzekali, chyba mama chce mnie ukarać za to, że mi nie wyszło na studiach i to dlatego;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też place dzielimy rachunki na 5 osób i każdy daje po równo. Wychodzi mi jakieś 300-400 zł za rachunki. Do tego sama się muszę żywic, gotować, kupować na zmianę proszki, płyny, papier itp. Także chyba nie masz najgorzej? Dodam ze pracuje na 3/4 etatu. Nie zawsze starcza mi na jedzenie, ale od rodziców nie chce nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale co to znaczy że ci nie wyszło na studiach? idź do dziekana, pogadaj, poproś o szanse, weź się w garść i ucz się. bedziesz całe życie tego żałowała. mam koleżankę która zrobiła 5 lat studiów ale nie obroniła pracy... 5 lat zmarnowane, poznała faceta itd dziś minęło 10 lat, jest samotna matka, po maturze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ale ja dostaje 650 zł na rękęm jak im dam 500zł to mi zostaje ledwo na bilet miesięczny.. Jakbym zarabiała ponad 1000zł to spoko, poza tym, że rodzicom kasy nie brak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To poszukaj pracy na cały etat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale u mnie w mieście naprawdę bardzo ciężko o pracę, cud, że nawet taką znalazłam, inni po magisterce nawet nic nie potrafią znaleźć za rozsądne pieniądze, szukałam czegoś lepszego, ale nie ma nic :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc1233
ale co z tego ze maja wystraczajaco kasy? ty jestes dorosla, masz prace to proste i logiczne ze dorzucasz sie do utrzymania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc1233
moim zdaniem powinnas dorzucac sie ok 300-400 zl miesiaczenie, zostaje ci 300 wiec o co ci chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mieszkam z rodzicami, a kiedy mieszkałam chodziłam do lo i oczywiście nie dokładałam do rachunków :) gdybym mieszkała teraz, nawet z mężem w domu mojej mamy też byśmy nie dokładali bo dla mojej mamy to śmieszna kwota po pierwsze, a po drugie ona nigdy nie lubiła kupować produktów żywnościowych, więc my byśmy kupowali jedzenie i gotowali a ona robiłaby opłaty :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez sensu są te wypowiedzi
osób które chwalą się tym ile to kupują i dokładają rodzicom mimo że mają już własne mieszkanie....sytuacja AUTORKI nie jest tak luksusowa! . może oddawać wszystkie pieniądze które zarobi rodzicom...tylko co to za życie? raczej nie byłaby wtedy szczęśliwa z powodu takiego "pomagania" rodzicom. Dodatkowo rodzice mają pretensje że nie skończyła studiów, więc sytuacja jest napięta. . a do tych którzy piszą: idz do dziekana i skończ studia :D no nie zawsze jest to takie proste! sama jestem na ostatnim roku i znam wiele kuriozalnych sytuacji!! gdzie np. osoby oddają jakiś projekt a prowadzący mówi by wprowadzili tam małe poprawki i przyszli za tydzień to wstawi im ocenę wyżej....przychodzą za tydzień a prowadzący widząc ten sam projekt z poprawkami mówi że wszystko jest źle :D takie są uroki studiowania....oceny zależą od nastroju prowadzacych i tego czy na danym kierunku potrzebują zatrzymać daną liczbe osób (projekty unijne) czy nie....ŻENADA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja studiowałam na bardzo trudnym kierunku, teraz w sesji letniej z jednego przedmiotu w 1 terminie egzamin zdała jedna osoba, na terminie poprawkowym 60 osób odpadło, byliśmy u prowadzącego, dziakana i nic to nie dało, podobno co roku tak to wygląda na tym kierunku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
My z bratem po studiach nic nie dokładamy a mamy po 2000zł na rękę i mieszkamy z rodzicami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miriria
ja studiuję, zarabiam mc 700 zł i daję mamie 150 zł na rachunki . Rzadko kiedy jestem w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×