Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość prawiezakochana

Pomóżcie nie chce się zakochać jeśli

Polecane posty

Gość prawiezakochana

on nic do mnie nie ma a ja źle odczytuję jego sygnały. Cześć pracuje w totalizatorze sportowym przychodzi do mnie do pracy sporo facetów. Przychodzi tez już jakieś dobre 1,5 roku taki facet który mi się podoba. Zawsze taki gburowaty i jak o coś go spytam to odpowiada pod nosem, kreśli sobie kupon puszcza i wychodzi. Ani razu do mnie nie zagadał . Wyrobiłam sobie o nim złe zdanie ze gbur itp. Ale właśnie, ale gdy zjawia się z kolegami to od razu się zmienia jest wesoły zagaduje itp. na początku to mnie wkurzało i nie reagowałam na jego zaczepki. Myślę o ładny, tu gbur a przy kolegach cwaniakuje. I tak dłuższy czas olewałam jego zachowanie, bo nie lubię cwaniaków. Pewnego dnia dokładnie tydzień temu coś się stało. A mianowicie ostatnio często sobie żartuję z klientami i pomyślałam, że tak żartem zagadam do niego. Usłyszałam, że jakiś kolega pyta się jego czy są jakieś wolne miejsca pracy u niego w firmie, odpowiedział że tak, ale trzeba złożyć cv. No to gdy przyszedł do mnie puścić kupion zażartowałam no to gdzie mam złożyć to cv i wtedy usłyszałam (oczywiście on był z kolegą nie sam) hmm no wie pani najpierw musiałaby się pani ze mną umówić na kawę. I nagle takie bum szok on składa mi taką propozycję. Pomyślałam no nareszcie coś zaproponował. No ale wiadomo jak nic nie odpowiedziałam bo byli inni klienci więc tak bez sensu się przy wszystkich umawiać i czekałam dalej co on będzie robił. Ale że maiłam ludzi puścił kupon razem z kolega i wyszedł. I od tamtej pory jak jest z kolegą to coś zagada a jego kolega zawsze podkręca atmosferę i to jego kolega cały czas proponuję abyśmy gdzie wszyscy razem wyskoczyli itp. Dzisiaj był sam i znowu to samo nic się nie odezwał. Spytałam go gdzie zgubił kolegę to coś bąknął pod nosem. Nie wiem czy ja nad interpretuję jego zachowanie co do mnie, nie mam pojęcia. Dlaczego gdy jest sam nigdy nie zagada i mało tego gdy o coś go pytam nigdy, ale to nigdy nie patrzy na mnie gdy mi odpowiada. Nie ważne jakie pytanie zadam zawsze odpowiada tak cicho pod nosem. Ale gdy jest z kolegą to od razu się zmienia. Zagaduje jest wesoły itp. o co w tym wszystkim chodzi? A może o nic a ja nie potrzebnie się nakręcam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawiezakochana
Wczoraj był z kolegą i przy mnie powiedział do niego lepiej się nie zakochiwać od tak po po prostu palnął ni z gruchy ni z pietruchy, nikt nie zaczynał tematu o miłości nawet jego kolega, a on tak wypalił z takim tekstem mówię ci stary lepiej się nie zakochiwać.A zaraz potem jego kolega zaczął mówić żebyśmy gdzieś razem wyskoczyli na kebaba czy coś a on nie ona nie może bo przeciez w pracy jest teraz. Nie sądzę aby on nie miał kobiet wcześniej, jest dorosły nie wiem może miec z 33-35 lat. Nie wiem czy nie rozwodnik nawet. Zdarza się, że onieśmielam facetów, niby parę razy on się przy mnie zamotał spadł mu długopis czy się pogubił w czymś,ale wydaje mi się to zbyt piękne żeby to było prawdziwe. Nie jestem brzydka,ale jakaś wow tez raczej nie tak mi się wydaję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawie zakochana
pomóżcie proszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawiezakochana
podijam temat może jednak ktos się znajdzie kto mi pomoże podpowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi sie jednak wydaje ze sie mu podobasz, a przy koledze po prostu czuje sie pewniej, dlatego jego zachowanie jest inne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×