Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

POMOCY

Polecane posty

Gość gość

gość A wiec zacznę od tego jestem z moim chłopakiem obecnie juz narzeczonym ponad dwa lata na poczatku było rewelacyjnie z reszta jak u kazdego , szkoda ze nie chche mi o wszystkim mowicsmutas.gif jest taka sytuacja ze jak ktos do niego dzwoni albo przyjedzie ja zapytam kto to on mi odpowiada nie wazne do mnie a nie do Cb , jak jedzie do znajomych tez nie chce mi powiedziec gdzie i z kim jest. wiem ze jest z kolegami bankowo ale boli mnie to strasznie ze ukrywa takie rzeczy. Konczy prace zazwyczaj spotka sie z kims a ja do niego zdwonie pytam gdzie jest kiedy bedzie a on do mnie nie wazne nie wiem. nie czuje sie jako jego dziewczyna narzeczona tylko jak jakas kolezanka nie mam pojecia jak przekonac go aby mowil mi o takich podstawowych rzeczach. martwie sie o niego i wole wiedziec gdzie jest. dodam jeszcze ze juz mieszkamy razem. nie wiem czy to brak zaufania? czy moze juz jego milosc sie wypala powoli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dodam jeszcze ze gdy wychodzimy gdzies razem on w ogole nie okazuje mi uczuc np nie trzyma mnie za reke nie mowie zeby caly czas chodzil ze mna za reke czy w objeciach ale czasmi bylo by milo gdyby zrobil taki gest czasmi jak jestesmy z kims ja ide z tylu a on przede mna ze znajomymi tak jakby nie zwracal na mnie uwagi. nie mam pojecia jak mam z nim porozmawiac zeby mnie wysluchał i przemyslal swoje zachowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tina777
Mówiłaś mu o tym jak się czujesz kiedy tak Cię traktuję?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiele razy probowalam mowilam ze nie czuje sie jak jego dziewczyna ze jest mi przykro a po nim tak jakby to wszystko spływalo . ogolnie ciezko mam z nim porozmawiac bo zdaza mi sie plakac a on jak widzi lzy juz ze mna nie rozmawia;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tina777
Miałam kiedyś podobnie, to jeszcze usłyszałam że wkurza go jak płaczę. Perfidnie Cię olewa, tak nie powinno być jeśli mu na Tobie zależy.. To trudne po tak długim okresie trwania związku ale ja bym odpuściła. Albo sama go zacznij olewać i ignorować, zobaczysz jak zareaguje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak wlasnie zamiast przytulic porozmawiac to jeszcze pretensja ze placze. Kocham go strasznie stram sie olewac ale ciezko mi jest jestem bardzo uczynna i wrazliwa osoba i jak ktos o cos prosi staram sie nieba uchylic chche zeby mial jak najlepiej. i moze tu jest blad..:( moze latwiej by bylo gdybysmy nie mieszkali razem wtedy bysmy sie nie widzieli nie spotkali pare razy moze bylo by inaczej. a ze codziennie sie widzimy jest jescze gorzej. licze na to ze kiedys zmadrzeje jeszcze ale chcialbym przemowic mu do rozumu ze nie on jest najwazniejszy. zawsze chcial nauczyc mnie zebym była twarda ale niestety.. chyba sie nie da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tina777
Oj miałam dokładnie tak samo. Najpierw mu zalezało, później chciał mnie zmienić za wszelką cenę. Żebym więcej wychodziła z domu z nim, żebym była twardsza, bo jestem bardzo wrażliwą osobą. Coraz więcej rzeczy mu nie odpowiadało we mnie i wkurzał się kiedy było mi smutno jak miał do mnie pretensje. W końcu zmieniłam nastawienie doniego. Tłumiłam te negatywne emocje w sobie i zostawiłam go. Wyprowadził się a za niedługo z łzami w oczach wrócił i prosił o szansę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tina777
Nie ma co liczyć na to że się zmieni jeśli nei bedziesz reagować. Zmień nastawienie do niego i nie daj sobą pomiatać. Jesteś silną, niezależną od niego kobietą i on musi to zobaczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No wlasnie zebys wychodzila z domu z nim moj partner jak wychodzi to wychodzi sam ,czasem zdarzy nam sie ze wyjdziemy razem gdzies ze znajomymi ale to rzadko. nie chche wyjsc na spacer czy na glupie zakupy zeby mi pomoc czasami mam wrazenie ze sie mnie wsydzi wrecz:( a nie wiem czemu bo nie jestem brzydka dziewczyna , niczego mi nie brakuje, brakuje mi jego dawniejszej czulosci, moze faktycznie zostawic go moze to cos zmieni, jegi koledzy mowia swoim dziewczyna gdzie i z kim sa przytulaja je zartuja a mi lazy staja w oczach jak to widze...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tina777
Znam to uczucie bardzo dobrze. Ja Ci radzę żebyś zrobiła tak jak pisałam wcześniej. Przestań się nim przejmować, zajmij się sobą i dobrze by bylo żebyście nie mieszkali razem, może się obudzi ale nie licz na to. Nie rób sobie nadziei że się zmieni bo możesz się zawieść. Najważniejsze żebyś teraz zaczęła myśleć o sobie a nie o nim i jego wygodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiem ze nie bedzie latwo ale sie postaram, nie odpowida mi takie zycie i musze cos z tym zrobic wielkie dzieki za rozmowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tina777
Bo tak przypuszczam że on Ciebie olewa bo ma świadomość że bardzo go kochasz i i tak go nie zostawisz więc może robić co chce, nie musi się już starać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tina777
Nie ma za co, wierzę że dasz sobie radę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokladnie wiesz co mowisz. kiedys sie tak bardzi poklociliamy i po czasie zobaczylam emska do kolegi ze wie ze go kocham bardzo i nie odejde

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nastepnym razem jak pojdziecie gdzis razem na impreze i jak on bedzie szedł przed Toba a Ty gdzies na tylach nie zauwazona to sie odlacz od niego i jego znajomych wejdz do jakiejs knajpy po protu pobadz tam godzine i poczekaj czy sie zainteresuje w ogole co z Toba i gdzie jestes... ? nie pytaj go gdzie jest to jest pierwsze pytanie ktore w*****a faceta sory za kolokwializm ale taka prawda nie pytaj nie dzwon..on sam zacznie sie pucowac gdzie jest za ile bedzie i z kim jest :) mowie Ci ...skoro nie kijem go to pala ;) pozdrawiam i zycze powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
super ze znalazlam kogos kto mnie w pelni zrozumiał rady kolezanek ktore tego nie doswiadczyły sa ze tak brzydko powiem bezuzyteczne..:( jeszcze raz dziekuje:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja doswiadczyłam! nie mieszkajac z facetem i zrobiłam tak jak Ci napisałam.! i zrobił sie nagle inny :) zaczełam wlasnie od wyjsc wspolnych ze jak tam mnie nie zauwazał to wlasnie nagle sobie gdzies szłam! albo gadałam z jego kumplami albo zwierałam na jego oczacch nowa znajomosc a on nie jest typem "w ryj dac moge dac" tylko nagle podchodził i pytał czy z nim zatancze...a potem suszył glowe z zazdrosci co to za typ co ja sobie wyobrazam na co ja mu powiedziałam Ty mi sie nie tłumaczysz to ja tez nie mam zamiaru nie jestem twoja wlasnoscia :) i za kazdym razem skutkowało :) i nagle jak gdzies szedł jechał to pucował sie ze wszystkiego :) tak sobie go owinełam w okol palca ze nie miał pojecia ze stał sie delikatnie to ujmujac "paputkiem" ale rozstałam sie z nim bo tez byłam dla niego za dobra obiadki sratki i byłam troche "uwieziona" w własnym zwiazku teraz jestem sama i jest mi dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez czesto mysle o rozstaniu a;e troche mi szkoda ze wzgledu na długi czas i ze wiem ze sie tak na serio zakochalam i chche powalczyc o ten zwiazek nie chche tak wszystkiego zapszepascic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×