Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Miałam aborcję, jestem morderczynią

Polecane posty

Gość gość
czterdziecha nie dziwi że masz pecha. poświęcaj się dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość Gościu z 01:33 rozmawiałam z kimś zaufanym i to nie pomogło. Decyzja była pochopna, kierowana tylko opinią partnera, którego nie obchodziło dziecko, ani ja. Ja byłam w szoku, zrobił co chciał,a ja przystałam na wszystko, bo nie miałam nikogo innego xxx to po co dajesz tyłka komuś, komu na tobie nie zależy - kolejna desperatka? byle by facet był? skoro tak - to musisz robić tak jak on chce a pretensje do składu z węglem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie jest tak, że spowiedź i po sprawie. Za taki czyn nie odmawia się po prostu zdrowaśki i tyle. Jest coś takiego jak adopcja dziecka nienarodzonego. Przez 9 miesięcy modlisz się za takie dziecko nienarodzone, a jeśli ulga nie nastąpi, to znów podejmujesz się tej adopcji i znów i znów. bo tak naprawdę, to o modlitwę tu chodzi. Wiem, jaka jest potęga modlitwy, bo sama tego doświadczyłam. Nie usunęłam wprawdzie ciąży, ale byłam w bardzo trudnej dla mnie sytuacji. Tak naprawdę, najtrudniej wybaczyć właśnie sobie. Mi się jeszcze nie udało, mimo że ja nie zrobiłam nic złego w ocenie np psychologa, ale nie mogę sobie z tym poradzić i wybaczyć tego sobie. Ach...., skomplikowane jest to życie jednak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
psychiatra się o ciebie pytał!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prowo:) znam chyba z 8 kobiet po aborcji, zadna nie żałuje, tylko wzdycha z ulgą na samo wspomnienie. Żeby przeprowadzic aborcję trzeba być zdeterminowaną w jedą stronę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idz do psychoterapeuty i mu o tym powiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam widziałes
ja też uważam, że wsparcie znajdziesz tylko w Bogu, Jezusie i Matce Najświetszej. Módl się, idź do spowiedzi. Przyjmij duchową adopcję dziecka poczętego. To bardzo pomaga kobietom w takiej sytuacj:( Bardzo współczuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×