Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Drogi prezent na koniec roku i problem

Polecane posty

Gość gość

Pewne osoby z mojego roku uzgodniły między sobą, że będziemy składać się po 15 zł i kupimy prezent dla wykładowcy. No kurde! Prezent za 600 zeta plus kwiaty i ciastka, to przegięcie. Laski zbierają już kasę, a ja powiedziałam, że nie dam, bo to jest już kurde jakaś łapówka! Taka kwota? I oczywiście planują wręczyć mu ten prezent PRZED egzaminem... Póki co odmówiłam brania udziału w zbiórce i jestem bombardowana mailami, że jak wszyscy się składają, to wszyscy. Póki co nie zapłaciło jakieś 10 osób, w tym ja. Nie wiem, czy ulec i zapłacić w koncu 15 zl to nie majatek, czy postępować zgodnie z moimi przekonaniami. A co do wykładowcy, to ponoć (!) poprzedni rok kupił mu na koniec złoty zegarek!!! Ehh... Co robić? Doradźcie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona8263676
dla świętego spokoju zapłacić i mieć to z głowy, ani cię to zbawi, ani co, po co sobie psuć nerwy? no po co? i czy to będzie miało jakiekolwiek znaczenie za 10, 15 lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesli głosisz jakieś zasady i one mają dla ciebie znaczenie ,nie są tylko na poziomie deklaratywnym to nie płać.Swoją drogą masz zdecydowaną rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona8263676
rację ma, nie przeczę, ale po co się użerać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja również uważam, że masz rację. Na twoim miejscu nie dołożyłabym się do tego prezentu i broniła swoich przekonań. A jeśli wykładowca jest fajny, to możesz mu osobiście podziękować za wykłady. Pewnie poczuje się dużo lepiej niż jakąś łapówką przed egzaminem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc autorka
Boli mnie to, że decyzje podjęło parę osób, a wszyscy muszą się dostosować. Większość płaci, bo wiadomo - perspektywa przekupionego wykładowcy i dobrych ocen jest kusząca. A przedmiot ciężki. Po prostu tyle się mówi, że Polska kraj łapówek, każdy hejtuje, a jak przychodzi co do czego, to wszyscy i tak płacą. Beznadzieja i tyle. Mój facet też mówi, żeby zapłacić i nie robić kwasu. Pewnie zapłacę, ale musiałam się kurde wyżalić, bo aż mi gula skacze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Źle myślisz. Wcale nie musisz się dostosować! Nie patrz na innych, masz prawo odmówić. One i tak swoje zrobią - czyli kupią ten prezent. Ty na tym nie ucierpisz, a zachowasz swoją godność i będziesz w zgodzie z własnym sumieniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc autorka
Właśnie wykładowca jest beznadziejny. Potrafił spóźnić się na wykłady 30 min, a potem wstawić nam nieobecności jak większość poszła. Do tego zdarzyło mu się przyjść pod wpływem na kolokwium i wszyscy się cieszyli, bo dawał ściągać. Ogólnie mam beznadziejny rok i tyle. A to dopiero 4, jeszcze kolejny rok będę musiała się z nimi męczyć. Ehh, wyżaliłam się i trochę mi lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To tym bardziej nie rozumiem twojego dylematu. Ja bym się nie dołożyła. Poza tym, tak jak mówisz - to zwykła łapówka. Jeśli inni chcą się zniżać do takiego poziomu to ich sprawa. Czemu i ty masz się uginać? A skoro jest takim chamem, to skąd pewność, że taka łapówka cokolwiek zmieni w przebiegu/ocenach z egzaminu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc autorka
Po prostu już w tej chwili mam straszny kwas z "koleżankami". Maile przypominające o wpłacie z numerem konta, nagabywanie. Normalnie czuje się wytykana palcami, bo żal mi 15 zł. Muszę wytrzymać z nimi jeszcze kolejny rok i nie wiem czy opłaca mi się robić wrogów za 15 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odpisz im na te e-maile jakie masz zdanie o kupowaniu tego prezentu i napisz, że prosisz o uszanowanie twojej decyzji i zaprzestanie dręczenia z tego powodu. Słabe z nich koleżanki jeśli nie potrafią szanować twojego stanowiska w tej sprawie. Jak już będzie po sprawie, to szybko im przejdzie. Ja bym się nie uginała, lepiej trzymać się swoich poglądów jeśli są słuszne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×