Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Byłam wychowana w rodzinie bardzo katolickiej. Moje życie to koszmar

Polecane posty

Gość gość

Nigdy nie bylam jak oni, wrecz przeciwnie, ale wszystko ukrywam. Mam 23lata i czuje sie jak chora psychicznie, jakbym miala nadal 10lat, nigdy nie bylam na imprezie, nie mialam kolezanek, chlopaka, nie wyjezdzalam ze znajomymi za miasto, nic nie robiłam tylko siedzialam w domu albo u rodziny rownie p******ej jak moi rodzice. Nikt mnie nie lubi, moja samoocena to zero przegralam zycie, probowalam cos zmienic ale nie potrafie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przestań, ja też jestem z takiej rodziny i już w liceum normalnie żyłam,nie mówiąc o studiach. Teraz mam swoją rodzinę, normalną, moi rodzice nadal wolą iść do kościoła niż odwiedzić wnuków, ale mam to gdzieś. Można dać radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoi rodzice są jacyś p******* ale to nie religia jest odpowiedzialna za ich zidiocenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi też jest bardzo cięzko nie wiem co bedzie jutro.I kocham kogoś kto jest bardzo daleko i nigdy nie będziemy razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzymamkciuki
Wiem, o czym piszesz. Też mam katolicką rodzinę ale się zbuntowałam. Uciekałam z domu, nie stroniłam od narkotyków i innych używek. Byłam nad przepaścią. Dwoje dzieci, każde z innym mężczyzną. Ale dziś w wieku lat 40 mimo wszystko uważam że było warto. Moje dzieci są chlubą całej rodziny - tej p*****lniętej - wiadomo, sukcesy mają wielu ojców, każdy uzurpuje sobie czyjeś zasługi. A sukcesy naprawdę znaczące. Wprawdzie nie udało mi się osiągnąć tyle co rówieśnikom, - nadal nie mam mieszkania, mieszkam wraz z partnerem w wynajętym, ale oboje pracujemy i wystarcza nam na bieżące potrzeby. Mam wolny zawód więc umowy śmieciowe, emerytury nie doczekam. Mimo tego uważam że było warto zbuntować się i pójść własną drogą. Każdy musi przeżyć swoje życie samemu. Mnie najbardziej boli, że rodzice nie widzą, jaką krzywdę w psychice mi zrobili, zamknęli mnie nawet w szpitalu psychiatrycznym. Są przekonani, że zachowywali się bardzo słusznie. Tak więc zbuntuj się bo naprawdę warto. Moja rodzina, jakby u nas wybuchła wojna na tle religijnym, bez wahania by mnie wysadziła. Takie pranie mózgu przez jedyne słuszne radio. Trzymam kciuki, walcz o swoje szczęście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
teraz przynajmniej widzisz jak kosciół szkodzi omamia pierze mózgi , u mnie było to samo matki nawet nie toleruje przez kosciól , dla mnie jest tępa do bólu wierzy w jakies mity o dziewicy w ciazy nasrała nam w głoeie ja teraz jak słysze kosciól mam ochote uciekac to bardzo nie bezpieczna sekta na wymarciu , ciesze sie ze w tych czasach za wiare w kosciól mozna zostac wysmianym wszystko idzie ku dobremu , wymra 2 pokolenia wypranych mózgów i koscioły skoncza sie w koncu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co ma do tego ka/toli/ckość tej rodziny? Rodzina dysfunkcyjna to rodzina dysfunkcyjna i tu leży przyczyna, a nie w tym jakiego ludzie ci są wyznania. Wydaje się że każdy możliwy problem,czy zło przypiszecie ka/to/licyzmowi,łącznie z efektem cieplarnianym :O Zacznijcie myśleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też byłam wychowana w bardzo ka /to lickiej rodzinie.I wszystko było ok. Miałam dużo koleżanek,jezdziłam na wycieczki,obozy,chodziłam na dyskoteki,imprezy,koncerty. Zarówno ja jak i moja siostra wyrosłyśmy na normalne szczęśliwe towarzystkie osoby,założyłyśmy włąsne rodziny,siostra wyjechała za granicę, ma troje dzieci które były oczkiem w głowie dziadków (czyli naszych rodzicow),i bardzo żałowali że nie moga się na codzien z nimi spotykac. Także winą za swoje kłopoty nie obarczaj religii,bo to nie ma z tym nic wspólnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też pochodzę z takiej rodziny i nie czuję żebym coś z tego powodu w życiu straciła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja byłem wychowywany w katolickiej rodzinie i wszystko ok. Jako młody chłopak zjeździłem całą Polskę, ukończyłem studia Rodzina katolicka to nie dysfunkcyjna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
04.05.14 [zgłoś do usunięcia] gość - hipokrytko, gdyby napisała, że pochodzi z rodziny ewangelickiej, napewno byś krzyczała, że to przez to i luteranizm jest ble

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sama jesteś hipokrytką ,skoro posądzasz mnie bez żadnych do tego podstaw .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Obłęd drodzy rodacy nigdy nie rodzi się sam z siebie potrzebuje "nasiona" i odpowiedniego środowiska. Fakt że niektórzy mają tendencje patologiczne ale religia wyjątkowo je wzmacnia. w moim przypadku wszystkie poniżania terror psychiczny były motywowane religią abym przez cierpienie raj osiągnął. Trudno jest gnębić drugiego tak od siebie czy wyzywać poniżać ale jak jesteś wybrańcem boga oświeconym i wszechwiedzącym to nie ma problemu. Dlatego nie piszcie o braku związku patologi z religią. Nie chcę się rozpisywać o mojej patologii powiem tylko ze w wieku 33 lat nigdy nie miał dziewczyny nie rozmawiam nawet z dziewczynami bo to grzech i jestem prawiczkiem. (od kilku lat mi się nawet nie chce tak przywykłem do masturbacji). Nie osiągnąłem nic bo wszelakie usprawnienia mego żywota okazały się obrażać boga. W moim domu jest zakaz śmiania cieszenia się słuchania muzyki. Nie mogą przychodzić dziewczyny bo raz jak była to ojciec mnie zjebał bo powiedział że jetem trynkiewicz i ja wyrucham i żadnej nie che widzieć dla mojego dobra. To co słyszycie w radiu Maryja brzmi jak herezja w porównaniu co ja słyszałem w swoim domu. z roku na rok jest coraz gorzej. Jak masz podobną sytuacje uciekaj z domu zostań dziwka złodziejem a jest szansa ze więcej z tego radości będziesz mieć. Wbrew radosnym kazaniom średniowieczna wizja chrześcijaństwa jest ciągle popularna a raj katoli nie jest za darmo oni go kupują za bul cierpienie zgnojenie innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość z 8.49 - To o czym piszesz to patologia wbrew pozorom nie związana z religią. Gdyby nie było religii Twoja rodzina wymyśliłaby inne powody, żeby Cię gnębić. A jeśli chodzi o Chrześcijaństwo to zaryzykuję stwierdzenie, że 90 % mocno zadeklarowanych Chrześcijan nie ma pojęcia o co w tej religii chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no o co w niej chodzi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W wielkim skrócie, w odniesieniu do w/w problemów m.in. należy miłować bliźniego swego jak siebie samego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoja rodzina wymyslilaby inny powod, zeby cie gnebic, niemili ludzie i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ale co jeśli nasi bliźni nie tylko nas nie miłują ale przysparzają nam cierpień ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, tak, i do perfekcji opanowałaś wyparcie, zwalanie swoich niepowodzeń na coś innego, kogoś innego. Rodzina katolicka Ci przeszkadza? Widocznie za mało było nauk, bo kłamiesz i ściemniasz. Na dodatek publicznie na forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakby Ci bylo tak źle, to dawno ruszylabyś tyłek do pracy i wyprowadziła się. Nie ma to, jak robić z siebie ofiarę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sama tego chcesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×