Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dzisiaj nieżle wkoorfiona

Co ja mam o Nim mysleć?

Polecane posty

Gość dzisiaj nieżle wkoorfiona

Jakis głupek się do mnie przyczepił ,niby nie chciał się wtrącac w moje zycie ale tak z daleka na nie oddziaływał,ze dzisiaj mam zerwane relacje z rodziną i znajomymi.Zniszczył moją 20 letnią znajomość z kolezanką ,która była prawie jak przyjaciółka,wkręcił wszystkich w swoje kłamstwa i gierki,straciłam przez Niego zaufanie do ludzi i juz go nie odzyskam(zaufania)A do tego głupek ustalał sam albo z innymi za moimi plecami co jest lub co będzie dla mnie i dla mojej rodziny właściwe,tyle ze ja nie podzielałam Jego poglądów ale ze drań jest wpływowy ,to mogłam sobie tylko pofikac.A z drugiej strony też czasem mi pomagał.Stary osioł zamiast szczerze ze mną pogadać i ustalać wszystko razem ,zachowywał sie jak idiota.Jakieś gierki,podchody,podszywanie się pod innych,w sumie sama nie wiem po co.I do tego kłamstwa ,których NIENAWIDZE.Patrzył przez lata jak się męczę,jak żyję w biedzie,jak płaczę i k***a palcem nie kiwnął choć podobno mnie kocha.Jakiś nielogiczny typ bo jeśli ja nie chcę się z kimś spotkac ,to daję sobie z Nim spokój i nie wpływam na Jego zycie ,a On to robił ,tylko dyskretnie.Taki mądry a nie wie,ze nie buduje się relacji na kłamstwie,a prawda wczesniej czy pózniej i tak wyjdzie na jaw.Kombinował z moją matką,która nigdy mnie nie kochała-czaicie to?Który normalny facet by sie tak zachowywał???W zyciu nie spotkałam się z czymś takim....Nie wiem,moze chciał się innym bardziej przypodobać niż mnie..Wiele razy płakałam w nocy i nie tylko ,On o tym wiedział i zero reakcji,nawet nie napisał:nie płacz,ja jestem..tylko jeszcze życie mi uprzykrzał ,a teraz nawet nie potrafi przeprosić porządnie,tak jak reszta kłamczuchów.Muszę to wszystko wyrzucić z siebie bo do Niego chyba nie dociera jak wielka krzywdę mi wyrządził...I to osoba na powaznym stanowisku:( Nie potrafię rozmawiać z własną matką i nie chcę bo nie mogę po tym wszystkim patrzeć na Nią.Zniszczyli moje szczęscie,mój spokój,,,tak własnie to odczuwam,zdecydowali za mnie,oszukiwali mnie przez lata bo ukrywanie prawdy też jest oszustwem i nie mają na tyle przyzwoitosci żeby prosić mnie o wybaczenie.Robili ze mnie idiotkę celowo wprowadzając w błąd a wiedzieli ,ze to ja mam racje.I kto tu wyszedl na durnia?Zranili mnie okropnie ,nie potrafię sie niczym cieszyć.Nie wiem moze facet chciał mnie mieć tylko dla siebie,może chciał mnie zarazić taka samą nieufnoscią i podejrzliwoscią do ludzi jaką On się cech**e,może chciał mi udowodnić ze ludzie to świnie.Sam się chyba zaplątał we własne sidła a teraz nie ma odwagi żeby jakoś to wszystko odkręcić.A może nawet nie chce.I te Jego głupie teorie:/Masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie przesadzasz. Może sam się w tym wszystkim zamotał. Po co miałby źle Ci życzyć, skoro był z Tobą. Z drugiej strony ciężko czasami odkręcić pewne rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×