Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość samotnica raczej

mieszkanie razem... to chyba był błąd

Polecane posty

Gość samotnica raczej
ciągle jak oboje jesteśmy w domu, wieczorami, czy to takie trudne do zrozumienia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnica raczej
i jeszcze raz napiszę, specjalnie dla Ciebie pinezko, zanim zamieszkaliśmy razem było super, teraz też jak spędzamy razem czas jest super, problem się pojawia jak chcę sobie coś porobić SAMA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wyslij go w delegacje albo na platforme. Bedziesz miala czas dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja ciebie rozumiem pomimo ze mam męża i jestem z nim kilka lat. Też mam ochotę na własne sprawy, właśnie na czytanie, na zabiegi kosmetyczne a on się tak zachowuje jakby wlny czas był tylko po to zeby ogladać filmy a po filmie seks. zawsze taki sam schemat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała pinezka
skoro chcesz spędzać czas SAMA, to nie nadajesz się do mieszkania razem z facetem, ślubu, założenia rodziny itp. łapiesz to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnica raczej
a z koleżankami mogę spędzać czas, czy też nie? :D tylko z facetem muszę? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kolezanki zawsze mozesz przyprowadzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnica raczej
pinezka, rozumiem, że z chwilą wejścia w związek trzeba porzucić wszystkie pasje i zajęcia, których nie można dzielić z drugą osobą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała pinezka
skoro chcesz spędzać czas SAMA, to nie nadajesz się do mieszkania razem z facetem, ślubu, założenia rodziny itp. łapiesz to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała pinezka
nie, gdybyś cokolwiek rozumiała, to nie miałabyś głupich problemów. jeśli macie odmienne oczekiwania co do związku to chyba czas się rozstać. a skoro on nie szanuje twojego zdania to nie wiem, co z nim jeszcze robisz i po co z nim mieszkasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
samotnica raczej pinezka, rozumiem, że z chwilą wejścia w związek trzeba porzucić wszystkie pasje i zajęcia, których nie można dzielić z drugą osobą? < < Dokladnie tak. Na tym polega zwiazek ze sie rezygnuje z wlasnych pragnien dla drugiej osoby. Dlatego mozesz mu smialo powiedziec ze powinien zrezygnowac z tego ciaglego seksu dla Ciebie. Bo jesli nie to nabierzesz do niego obrzydzenia. Jak kocha to zrozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie to nie był blad,musisz tylko wytlumaczyc swojemu facetowi, ze macie wspólne zycie i swoje osobne zycia, niech on się zajmie czyms innym kiedy ty czytasz ksiazke, niech sobie sam organizuje czas czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak cie kocha to powinien byc ci wdziczny ze zgodzilas sie z nim byc a nie ciagle nalegac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przecież nie musicie tego robić cały dzień. Nie mam w tym doświadczenia ale myślę że możecie się dogadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
porażka. u mnie jest tak że uwielbiamy robić coś razem, gotować, oglądać coś czy się po prostu obijać ale jest też czas kiedy każde czyta, albo on idzie na rower a ja maluje, szyję, albo siedzę z kawą na balkonie a on na necie. Mamy jeden pokój a sobie na głowę raczej nie wchodzimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnica raczej
porozmawiam z nim, to pewne, ale nie wiem sama, jak zacząć - on już jest wiecznie zasmucony, że go "odrzucam". a ja nawet nie mam kiedy zgłodnieć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pinezka odpuść, każdy potrzebuje czasu dla siebie - chyba że ktoś kompletnie nie ma osobowości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedz mu to. "wcześniej chciałam dużo seksu bo miałam czas żeby nabrać na niego ochoty a teraz ciągle go oczekujesz więc ja automatycznie się blokuję'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak niedlugo to trwa to powiedz ze ma z******ta dziewczyne i niech uwaza bo moze cie stracic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnica raczej
no niedługo to trwa, niedługo, traceniem mnie nie będę go straszyć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to go gdzies wyslij na dluzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tam w pełni rozumiem sprawę autorki, każdy potrzebuję czasu dla siebie i gotowość do bycia w związku czy tam mieszkania z kimś nie ma nic do rzeczy. To tak jakby osoba mieszkająca w akademiku nigdy nie mogła zająć się chociaż przez chwilę sobą bo ma obowiązek palić z towarzystwem na korytarzu, chlać piwo, gzić się, opowiadać dowc**y i grać w karty ciągle i ciągle z każdym kto zechce, bo jeżeli nie chcę to nie jest gotowa do mieszkania w akademiku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łąk
U mnie jest tak, że ustalamy razem co robimy, np do godziny 20 zajęcia w podgrupach, a potem oglądamy razem film. Jak jest hasło- zajęcia w podgrupach- to każde zajmuje się swoimi rzeczami w oddzielnych pokojach i nikt nikomu nie przeszkadza. To trzeba po prostu dogadać. Musisz z nim porozmawiać i wypracować jakieś zasady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnica nr 2
Ja mam identycznie! Mieszkam ze swoim facetem od października 2013 r i z każdym miesiącem coraz bardziej mnie to męczy. Nie wiem być może to dlatego że mam 30 lat i swoje przyzwyczajenia ale fakt faktem ze brakuje mi cholernie swojego własnego gniazdka w którym mogłabym odpocząć i się zrelaksować lub po prostu pospać kiedy tylko mam na to ochotę. Przy nim nie mogę być sobą- nie mogę zrobić sobie dżemki po pracy bo on już to komentuje, nie mogę zrobić sobie od czasu do czasu burdelu w pokoju, muszę codziennie coś kupić do jedzenia i ugotować dla niego. A seks?? To już przestaje mi się podobać skoro jest to jakby moim obowiązkiem jak się okazuje. Czasami wolę obrócić się d**ą i iśc spać ale on zaraz dopomina się o seks.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Matko kochana, skąd takie twory jak Mała Pinezka się biorą na świecie? Każdy ma prawo do odrobiny intymności. Jedni więcej inni mniej tej intymności potrzebują i nie znaczy to, że jeśli partner chce więcej czasu dla siebie to nie kocha. Autorko jedyna rada jaka przychodzi mi do głowy to więcej asertywności i szczera rozmowa. W innym przypadku się zamęczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość z 17 51
powiedz mu to co Ci napisałam. Szczerze, Przecież zrozumie - chyba że jest chłopczykiem a nie mężczyzną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnica nr 2
Szczerze mówiąc to zauważyłam że odpoczywam kiedy go nie ma. Jak słyszę że on się wybiera do rodziców na 3-4 dni to ja zamiast się smucić i tęsknic za nim to odpoczywam od niego i jestem wtedy szczęsliwa. Uwielbiam gdy on wraca z pracy ok godziny 19 wtedy mam dla siebie 4 godziny dla siebie. Niestety na codzien wraca o 17 wiec wtedy ze wszystkim muszę się spieszyć i strasznie mnie to męczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnica raczej
no, u mnie akurat nie ma tak, że muszę gotować - dzielimy się obowiązkami i nie ma problemu. pod wieloma względami jest super, tylko ta jedna rzecz mnie męczy... i to potężnie męczy, zdaję sobie sprawę, że jestem introwertyczką i dla ekstrawertyków moje zachowanie może być dziwne, ale ja bardzo potrzebuję tego czasu dla siebie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnica nr 2
Ja tez potrzebuję czasu dla siebie, a jak miałam złe dni to chowałam się w swoim starym mieszkanku i to odchorowywałam. Teraz nie mogę sobie na to pozwolić bo jest on cały czas i mnie to dobija. Czasami zazdroszczę kobietom które mają za partnerów marynarzy czy sportowców. Taki byłby dla mnie idealny. A seks na codzien dla mojego partnera to mus i ma do mnie wielkie pretensje jak zasypiam sobie PRZED seksem. Nie wiem ale mam wrazenie ze dla facetów swiat się konczy na seksie. A przecież jak się mieszka razem to już nie ma takiej chęci. U mnie gdy nie mieszkaliśmy była non stop ochota na seks ale po zamieszkaniu to się u mnie zmieniło. U niego niestety nie:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnica raczej
zajęcia w podgrupach, fajne :) pogadam z moim facetem i zobaczymy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×