Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

W jakim czasie nauczyłyscie się orgazmu

Polecane posty

Gość gość

współżyje od 8 lat ( mąż to mój jedyny partner, nigdy nie mialam z nim orgazmu.Ale było miedzy nami sporo barier. Wlasnie skonczylam 30 lat i pozbylam sie kompleksów, chce zaczac nasze zycie erotyczne od nowa i chce nauczyc sie przezywac rozkosz. Dajcie mi jakies wskazówki, jak to było u Was

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak się masturbujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to mam orgazm, ale robie to w bardzo specyficzny sposob, prostujac i mocno napisnajac miesne nóg.Pozniej tego nie ma jak przelozyc na zabawy z mężem.Masturbacja zrobiła duzo złego w moim wypadku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A w jakich pozycjach się kochacie? Łatwiej dojść jak masz lepszą kontrolę, czyli np. na jeźdźca. Poza tym, kupiłabym wibrator i nauczyła się osiągać orgazm inaczej niż ty to robisz, w sposób b. zbliżony do stosunku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja się uczyłam ok roku. Na początku stosunki były bardzo bolesne dla mnie. Teraz wiem, że mam tyłozgięcie i to mogło być przyczyną, ale wtedy nie wiedziałam (choć do ginekologa chodziłam, jednak mi tego nie powiedział). Ból po jakimś czasie przeszedł, ale ja osiągam orgazm tylko jak jestem na górze. Przed porodem mi to zajmowało więcej czasu, teraz znacznie krócej (nie wiem czemu, może organizm wie, że musi się spieszyć, bo dziecko za ścianą śpi :D). Żeby nie było, rodziłam cc, więc tam raczej zmian nie ma, choć na pewno jest bardziej sucho, karmię piersią jeszcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja niestety rodzilam dwa razy naturalnie, mam obnizone miesnie pochwy i na pewno jestem tam luzniejsza. Ale chce sie nauczyc orgazmu za wszelka cene

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ćwicz mięśnie kegla i jak się kochacie to je zaciskaj i rozluźniaj. Możesz też z dildo próbować. Wibrator lepiej nie, bo się znowu przyzwyczaisz do wibracji i trudno będzie dojść bez. Na pewno ci się uda, ale nie nastawiaj się na orgazm, bo się w ten sposób blokujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nigdy mi sie chyba nie udalo dojsc bedac na dole. zawsze na gorze albo od tylu,albo przy seksie oralnym. orgazm mam od pierwszego stosunku z obecnym facetem. poprzedni nie potrafil tego dokonac:P ale i tak musze albo moj maz musi dodatkowo piescic lechtaczke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja orgazmu nauczyłam się sama, ręcznie po około 4 latach od rozpoczęcia współżycia. jestem po porodzie, ale cc, myślałam, że nauczę sie pochwowego, ale to jeszcze nie ten etap. Proponuje też zabawę słuchawką od prysznica: ciepłą wodę kierujesz na łęchtaczke - dosyć szybko osiaga sie orgazm w ten sposób. Załapiesz o co chodzi. W trakcie seksu osiagam orgazm tylko oralnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mnie prysznic nie pomaga, przy oralu też nie ma mowy. A nigdy nie uczyłam się orgazmu. Pierwszy dostałam tak niespodziewanie, że nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Mam jak jestem na górze tyłem. Czasami podczas snu. Sama nie potrafię się doprowadzić, nie lubię się masturbować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja z prysznicem nigdy nie doszłam. Ale ja właśnie mam tylko pochwowe orgazmy, zawsze coś musi być w środku, żebym doszła :P Sam łechtaczkowy to mam tylko z wibratorem jak pieszczę samą łechtaczkę bez wkładania do środka, ale to nie jest prawdziwy orgazm, tylko takie tam skurcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ja tez musze cos miec w srodku. czyli moze mam laczone orgazmy. samego lechtaczkowego i samego pochwowego nigdy nie mialam. moze sam lechtaczkowy z kilka razy,ale czegos mi wtedy brakowalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaki jest orgazm pochwowy? czym sie rozni od lechtaczkowego? dlaczego nie moge go osiagnac? nawet sama jak wkladam wibrator nie czuje zadnej przyjemnosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja nie wiem jaki to łechtaczkowy. Pochwowy dla mnie to jedyny który znam, chyba, no chyba że to pochwowo-łechtaczkowy? czuję przyjemne drżenie w środku, takie jakby łaskotanie, które narasta i narasta i potem są takie silne skurcze jeden po drugim, dreszcze na koniec. Czasem po wystarczy, że mnie tam dotknie, albo usiądę na nim i mam kolejny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Maaaatko zazdroszczę... NIGDY nie miałam orgazmu podczas stosunku. Zawsze przed mąż mnie doprowadza palcem do łechtaczkowego, a później jego kolej, że tak powiem. A stara się chłopak nieziemsko, tylko ja jakaś drętwa ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jak mam łechtaczkowy przed to nici z seksu bo robie się sucha. Nie pozwalaj mu się doprowadzić wcześniej to w tej euforii sama się nauczysz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No a były momenty, że kilka lat nie miałam orgazmu, poważnie. Zamykałam się w sobie a seks był dla mnie obowiązkiem, udawałam, że cieszy. Myślałam, że już nigdy nie wróci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie ja jestem sucha bez niczego, dopiero po tym łechtaczkowym się nawilżam. Wiem, że to kula w łeb, bo później to już tylko myślę kiedy on skończy, eh...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zupelnie sie nie zgadzam
a ile czasu wystarcza Wam, zeby dojsc ? tzn chodzi mi o trwanie stosunku, czy potrzebujecie chwili czy bardzo dlugiego rozgrzania ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16.05.14 [zgłoś do usunięcia] gość Właśnie ja jestem sucha bez niczego, dopiero po tym łechtaczkowym się nawilżam. Wiem, że to kula w łeb, bo później to już tylko myślę kiedy on skończy, eh... Użyjcie nawilżacza i tyle. Mój nabiera balsamu na ręce i masuje mój tyłek, cipkę podczas stosunku, sama mu wciskam ten balsam w ręce :). Zwykle trochę czasu to trwa, kilka, kilkanaście minut, czasami nie dochodzę, nie wiem od czego to zależy, ale jak jest, jest nieziemsko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja się własnie ucze, to pocżatki współżycia (trudne z powodów fizycznych zwyczajnie) jeśli chodzi o nogi to też tak mam/miałam. uczylam się bez nich, ale ostatnio chyba znowu.... staraj się zmienić sposób masturbacji na taki z szerszymi nogami na poczatku jest cieżko ale da się i naprawdę warto :) nie przyzwyczajaj sie dpo żadnego, który potem cięzko w sytuacji z partnerem odtworzyć u mnei na razie samej pelnej penetracji nie było, ale od minetki jak najbardziej dochodze i często dość szybko. no i faktycznie, jak dojdę przed dalszymi zabawami to później jest ogólnie trudniej, więc lepiej to rozdzielać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój poprzedni partner przez kilka lat może doprowadził mnie ze 3 razy do końca i to przez przypadek:P a jak poznałam męża to myslałam że Pana Boga za nogi złapałam:P co prawda na początku tylko oralnie ale lepsze to niż nic:P potem na jeźdźca ale nie lubię tej pozycji bo za szybko dochodzę i po zabawie:( potem sama sobie pomagałam jak był na mnie, potem nauczył się doprowadzać mnie tylko pieszcząc łechtaczkę ręką a niedawno doszłam tak bez niczego, podczas zwykłego stosunku, potem znowu i znowu, za każdym razem i powiem że super uczucie tak bez żadnego pomagania:) a myślałam że juz zawsze będę musiala udawać:P z mężem nie ma udawania, jest super, mimo że jesteśmy 4,5 roku w tym 2 ciąże, więc okres uczenia się siebie jest znacznie krótszy, chyba się dopasowalismy i tyle:) a wcześniej nie sądziłam że jeszcze kiedyś praktycznie kazdy mój seks bedzie z finiszem:) ale to tez nie jest tak że on wkłada i wyciąga:P to jednak moje ruchy odgrywają tu kluczową rolę, ale jeszcze rok temu mogłam sobie te ruchy wsadzić w d**ę bo nie było takiej opcji... więc oprócz dopasowania ma tu też jakąś rolę to że z wiekiem czuję więcej bądź inaczej:) a mam 30 lat:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
u nas seks trwa ok 20min do 30z czego15-20 min rozgrzewki wzajemnej, 5 -10 min "rżnięcie" i w tym czasie dochodzimy razem, albo ja najpierw, a potem on.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a czas? czasami jest tak że dochodzę wcześniej niż mąż ale zawsze staram się przedłuzać zabawę a czasami jest tak że w dwójkę jednocześnie nie umiemy doprowadzić do mojego końca... choćby skały srały nie ma takiej opcji... najczęściej kończymy razem i wtedy mam taki błogostan psychiczny:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
u nas jak się sprężymy to godzina:P zwykle 1,5 do 2 ale to dlatego że mocno odwlekamy koniec:) dla mnie szybki seks to godzina, w krótszym czasie się nie wyrabiamy bo szkoda nam kończyć:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
piszcie, to ciekawy temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie nauczyłam się do dzisiaj :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie podobnie. Lechtaczkowy bez problemu. Pochwowy? Chyba nigdy :( u mnie to raczej kwestia tego że nie potrafię nie myśleć o pierdołach podczas seksu. A na jeźdźca... Nie umiem, nie lubię, czuje się jak pokraka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to macie pecha, dla mnie to jest dziwne jak baba nie może dojść i nie miewa orgazmów:O może autorko zmień faceta bo uważam że to nie ten facet, piszesz że było między wami sporo barier, nie wiem co to znaczy ale na początku nie powinno tak być. Zadam wszytkim paniom które nie mają orgazmu, czy wam nie robiło się mokro przy facecie który sie wam podobał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×