Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Konflikt w mieszkaniu

Polecane posty

Gość gość

Mieszkam razem z trzema współlokatorkami. 2 w dużym pokoju i 2 w oddzielnych. Jedna dziewczyna sie wyprowadza niedlugo- ta z duzego pokoju, w zwiazku z tym moja kolezanka z ktora razem mamy umowe na to mieszkanie postanowila bez powodu wyrzucic rowniez druga dziewczyne z duzego pokoju zeby wziac calkiem nowe dwie osoby. Niestety wlasciciel umowe ma z nami dwiema wiec w sprawie wyrzucenia kogos podejmujemy jakby we dwie decyzje. Awantura sie zrobila bo ja nie chcialam sie na te eksmisje zgodzic i pogadalam z dziewczyna z duzego pokoju. Zostalam za to zrownana z blotem przez te kolaznke co chciala sie tej dziewczyny pozbyc. Ja wzielam pod uwage ze w czerwcu jest sesja i jedyny problem z ta dziewczyna ma moja kolezanka ktora sie z nia nie dogaduje. Czy mam czuc sie winna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale po co w ogóle mieszkać w takim mieszkaniu z konfliktami? Ja na pierwszym roku mieszkałam z dziewczynami, z którymi bardzo źle mi się mieszkało, potem miałam mieszkanie w którym w miarę ok ale też nie do końca, od 2 roku studiów do roku po ich zakończeniu mieszkałam w składzie, w którym mieszkało mi się rewelacyjnie. Mam ogromny sentyment do tamtego czasu i z dziewczynami spotykamy się do dzisiaj przynajmniej raz na 2 tygodnie. Nie ma co się trzymać jakiegoś mieszkania z toksyczną atmosferą i zastanwiać się kto ma rację jak dla mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Konflikt ze wszystkimi ma tylko ta jedna dziewczyna co chce wyrzucic tę z dużego pokoju, bo ma takie widzimisię . Ja sie dogaduje ze wszystkimi. Pozbyć się jej nie mogę, bo na umowie z właścicielem jesteśmy we dwie- jako jedna strona umowy. Cały dom ma jej dość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i to są przewagi akademika nad mieszkaniami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dopiero jak się z kimś dłużej zamieszka to się poznaje jego prawdziwe oblicze. Chore jest to że jedna toksyczna osoba chce rozstawiać po kątach wszystkich innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to albo wyprowadźcie się wszystkie, albo jeżeli naprawdę super się tam mieszka i szkoda mieszkania to pogadajcie z właścicielem, często tak bywa że nie wszyscy lokatorzy się dogadują, może skoro dziewczyna jest taka konfliktogenna to uda wam się ją nakłonić do wyprowadzki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli właściciel nie jest jakimś jej znajomym i jest ok, i przyjdzie do niego 3/4 mieszkania, które uważa że ta jedna robi same problemy - powinien wypowiedzieć Wam umowę i podpisać np. tylko z Tobą. Pomieszka jeszcze do końca sesji i niech idzie rozwalać inne mieszkanie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ona sama przyznała , że ma wrażenie że nikt w domu jej nie lubi. Ja nie wiem po cholere ona z nami mieszka i chce wyrzucać osoby z którymi się nie dogaduje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobry pomysł z tym pójściem do właściciela w 3 osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli właściciel dowie się jaka jest sytuacja to myślę że zgodzi się to rozwiązać tak, żeby ta konfliktogenna osoba się wyprowadziła, bo nie będzie chciał mieć problemów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×