Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Blanca91

Zmęczenie wymaganiami faceta...

Polecane posty

Gość Blanca91

Hej! :) Mam pewien, może nie wielki problem, ale rzecz, która mnie męczy. Zacznę może od początku. Jestem studentką 4. roku na jednym kierunku dziennie, 2. roku na drugim kierunku zaocznie, mój facet jest doktorantem, planuję podobną przyszłość - jak na razie studia doktoranckie, jeśli się uda - zostanie na wydziale. Moim zdaniem, zdaniem mojego promotora, który bardzo mi pomaga, radzę sobie dobrze (mam kilka publikacji, średnią około 4,5-4,6 - u nas na kierunku to bardzo dobrze, stypendia rektorskie zaczynają się od 4,2). Niektórzy mają mnie wręcz za kujona, chociaż typową "kujonicą" na szczęście nie jestem. Problem w tym, że mój facet ciągle sugeruje, że nie mam wystarczająco dobrych wyników. Kiedy dostanę 4,5 pyta dlaczego tak słabo, czego nie wiedziałam. Dołuje mnie to. Tym bardziej, że zawsze bardzo stresuję się przed egzaminami, boli mnie żołądek, słabo mi. No i ciągle robię sobie wyrzuty, że nie dostałam się na studia dzienne na swój wymarzony kierunek (teraz studiuję go zaocznie), a dziennie robię inny - w gruncie rzeczy dość podobny i poszerzający spojrzenie przy równoczesnym studiowaniu tego wymarzonego. Dobija mnie to. Dzisiaj nie poszło mi zaliczenie wykładu... nie wiem, co dostanę - był test, a nie umiem rozwiązywać testów, jeśli tylko mogę, chodzę na ustne przedterminy. Jestem zmęczona po kolejnej zarwanej nocce, bo dwa kierunki, bo trzeba zarobić na życie, bo trzeba się nauczyć. Jeżeli go nie zdam, to muszę się pożegnać ze stypendium, jeżeli dostanę 3, to jest szansa. Przedmiot nie "leżał" mi od początku roku. Boję się tego i boję się tego co powie mój facet, nie że boję się jego, ale mi wstyd. Jak to uporządkować sobie w głowie i co w ogóle zrobić w tej sytuacji? Przeraża mnie myśl niezaliczenia w usosie, nigdy jeszcze niczego nie oblałam, jeśli poprawiałam, to tylko dopowiadałam z pozytywnej na wyższą... Wiem, że dla większości studentów z poprawkami i warunkami mój problem będzie wydawał się śmieszny, ale dla mnie naprawdę będzie to osobista porażka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jeślibyś nie zdała, a Twój facet normalnie to odebrał to czy byłby to dla Ciebie duży problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×