Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co mam zrobić kobitki, pomóżcie!?

Polecane posty

Gość gość

Mam 20 lat. Kilka miesięcy spotykałam się z chłopakiem, w moim wieku, byliśmy bardzo szczęśliwi. Nasze poznanie było całkowicie przypadkowe. Na co dzień chodzę do szkoły w wielkim mieście,codziennie dojeżdżam, a tymczasem wpadłam na niego w jednej z galerii, po krótkich zakupach. Okazało się, że jest z mojego rodzinnego miasteczka. Wydawało mi się, że znalazłam swój ideał. Od początku świetnie się dogadywaliśmy, spędzaliśmy mnóstwo czasu w swoim towarzystwie, miałam wątpiwości bo słyszałam nie raz o jego przeszłości, ktora znacznie wpłyneła na jego osobowość i zachowanie, trochę się bałam. Ale z czasem całkowicie się zaangażowałam, popłynęłam z prądem..... W mojej ocenie przystojny, towarzyski, lubiany, szalony i co najważniejsze, widziałam że bardzo mu na mnie zależy.Wiele razy widziałam jak boryka się z problemami co potem przekładało się na zachowanie i jego problemy emocjonalne. Co najgorsze- nikomu się nie zwierzał, wszystko dusił w sobie. Jednego dnia zawaliło mi się wszystko. Przestał odbierać telefon, w żaden sposób nie mogłam się z nim skontaktować. Po kilku dniach powiedział że przeprasza i ze wszystko wróci do normy, ale nie wróciło. Chciał się rozstać. Bardzo to przeżyłam, bo nawet nie powiedział czemu. Dzwonił czasami. Ostatnio sama przejęłam inicjatywe, zadzwoniłam, a on zaprosił mnie do siebie. Liczyłam, że wszystko wróci, nawet zapytałam czy z kimś nowym się spotyka, odpowiedział że nie. Na imprezie zorganizowanej przez niego co zobaczylam? Jego przyjaciólkę, z którą bynajmniej nie łączyły go tylko i wyłącznie takie kontakty. Zabolało mnie to i to mocno. Zachowałam pozory, starałam się unikać ich razem, było przecież mnóstwo innych ludzi. Ale zauważyłam coś dziwnego. Patrzył na mnie tak jak wtedy kiedy byliśmy razem. Widziałam w jego oczach coś znajomego, cały wieczór przygladał mi się, patrzył prosto w oczy i przeszywał wzrokiem. Na koniec imprezy odprowadził mnie i pocałował, kompletnie zbił mnie z tropu, przecież chwilę temu był z tamtą!. Następnego dnia rozmawialiśmy przez telefon, spotkałam go w mieście, ale już nie patrzył na mnie tak jak poprzedniego wieczoru, może wtedy alkohol zrobił swoje. Kocham go nadal i zastanawiam się co powinnam zrobić. Czy walczyć? Czy uznać, że skoro jest z przyjaciólką, która jest zupełnym przeciwieństwem mnie, to nie ma sensu tego robic? Widocznie jest lepsza. Wiele osób mówi, że nie jest to osoba która mogłaby stworzyć dlugi związek, chociaz z jedną dziewczyną był ponad rok. Tak więc czy warto wystawiac swoje uczucia na taką próbę i przezywać kolejne rozczarowanie? a moze lepiej zapomnieć i odciąc się od wszystkiego? Pomóżcie dziewczyny, nie mam przyjaciółki z którą mogłabym o tym porozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nic facetom tak dobrze nie robi, jak to, ze kobieta ich oleje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak mnie kobieta olewa, to ja olewam ją. Proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bzdury piszesz, faceci lubia zdobywac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×