Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wulkan pozytywnej energii

Facet zanudza otoczenie

Polecane posty

Gość wulkan pozytywnej energii

Mój mąż jest świetnym adwokatem z ogromną pasją. Jest osobą inteligentną ale mam wrażenie, że kompletnie zatracił się w swoim zawodzie. Jestem dumna z jego pozycji, ale jak przychodzą do nas znajomi to drżę bo wiem co będzie. On wałkuje jeden temat w kółko - prawo. Ja się przyzwyczaiłam i słucham z zainteresowaniem, ale osoby dla których prawo jest abstrakcją zasypiają. Mąż jest ogólnie lubiany i szanowany ale zdarzało się, że ktoś mi delikatnie zasugerował, że jest gadułą i mówi monotematycznie. Próbowałam z nim na ten temat rozmawiać nie raz, tłumaczyć i przestrzegać - efektów brak. Dziwi to tym bardziej, że to naprawdę inteligentny gość. Wiem, że to okropne ale czasem trochę mi za niego wstyd. Mówi tylko o sobie i zauważyłam, że coraz częściej dochodzi chwalenie się, niby w żartach ale jednak brzmi zarozumiale. A może ja po prostu się czepiam i powinnam docenić, że ma pasję, zarabia i jest wygadany (ale jak dla mnie to w złym tego słowa znaczeniu) Dzięki za odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość duralex sed lex
to niech trzepie kasiore na tym co potrafi a bzyka w gumce 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
fakt powinnien troche przystopowac, sa zupelnie inne tematy. Jesli on tak bardzo kocha swoj zawod to okay..ale to c***iszesz to jednak nie Ty wyolbzymiasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prawnicy z natury są nudni i wałkują tematy prawnicze. Mam takich znajomych prawników , z tematu o byle czym potrafią zrobić esej prawniczy i zanudzają wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wulkan pozytywnej energii
Czyli to nie ewenement tylko z mojego podwórka - chociaż taki plus. Ja staram się nie dopuszczać do tego, żeby on się rozkręcał w tych swoich wywodach. Jestem w stanie nad tym zapanować w określonych sytuacjach, mój największy wróg to alkohol. Po alkoholu mój mąż robi się już tak nudny, że z reguły prowadzi monolog. Co innego gdy przychodzą jego koledzy po fachu, wtedy jest ok i mi to nie przeszkadza bo wiem, że nikogo nie zanudza. Ja nie wiem jak można być tak ślepym i nie obserwować otoczenia, które daje wyraźne sygnały, że pewne tematy nie są interesujące dla laików.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze ze ma jakas pasje a nie sterczy pod budka z piwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×