Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

facet uzależniony od swojej rodziny

Polecane posty

Gość gość

kiedyś myślałam fajnie, że taki związany z rodziną, że tak pomaga, że dba o rodzinę, ale teraz mam po prostu dość. Ma 30 lat i mieszka z rodzicami. Jest na każde zawołanie swojej mamy i siostry, wszędzie ich wozi, coś im załatwia. Zastępuje ojca, którego nigdy nie ma w domu i siostrze męża, który pracuje za granicą. Najpierw są ich sprawy, a potem jestem ja, jak mu czasu zostanie. Ok, rozumiem, że można pomóc, ale z jego planami nikt się nie liczy i jak się sprzeciwi że mu coś nie pasuje to od razu na niego psioczą, więc po prostu przystaje na wszystko co chcą. Wkurza mnie, że nie potrafi im odmówić i przełożyć spraw choćby na jutro. Zawsze to ja jestem ostatnia. Zaczynam się zastanawiać czy związek z kimś takim ma sens. Bo myślę, że jemu to odpowiada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego słonie trąbią? - Bo nie potrafią grać na fortepianie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś jego żoną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jestem jego żoną, jesteśmy ze sobą od roku, ale to nie znaczy że zawsze mam być ostatnia. Jeśli się ze mną umawia, to sprawy mamy może przełożyć, bo nie są to rzeczy które musi załatwić już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jesteś strasznie wymagającą koleżanką, bo nawet nie narzeczoną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli osoby będące ze sobą w związku łączy koleżeństwo, potem kolega daje pierścionek i już jest się narzeczoną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no niestety, ale tak to działa. następnie narzeczeni biorą ślub i zgodnie z prawem stają się rodziną. to tak na przyszłość gdybyś nie wiedziała :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeśli dla Ciebie nie ma różnicy między partnerem a kolegą to raczej Ty nie wiesz o czym piszesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko podaj konkretny przyklad, moze faktycznie on MUSI to zorbic JUZ u TeRAz? moze nie mozna tego odlozyc na jutro? jesli nie, to jest c***a nie facet i szukaj innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
np jakieś zakupy - jeśli on mówi że mu nie pasuje to urażona mama mówi że sama w takim razie pójdzie. Albo kolejna sytuacja: został u mnie na noc, dzwoni rano mama i mówi, że coś jej się w tv zepsuło i chciała żeby jej wytłumaczył przez telefon jak to naprawić. Ponieważ nie potrafił jej wytłumaczyć to stwierdził, że już jedzie. Wstał i pojechał oczywiście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i co, to według ciebie jest facet uzależniony od rodziny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, bo nie powie mamie - jutro, dziś jestem umówiony. Ja czekam, a on z mamą na zakupach. W każdy weekend wyjeżdża z nimi na działkę. Jedzie w piątek po pracy, wraca w niedzielę wieczorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to po co z nim jesteś jak ci jego zachowanie nie odpowiada? Przecież nic was nie łączy. Nie macie wspólnych dzieci, ślubu, kredytów, mieszkania. Powiedz mu cześć i szukaj takiego, co cały swój czas będzie spędzał z tobą, a do domu będzie wracał 1 raz w tygodni, żeby się trochę przespać i obmyć po seksie :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moja kolezanka ma identczna sytuacje. jej facet jest ciagle na posylki mamusi a ma juz 30 lat i dalej z nimi mieszka. wkurza ją to bardzo i ponoc jego matka na nią psioczy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
coraz częściej myślę, że czas wiać choć wciąż mam nadzieję, że coś się zmieni. Gdyby to było takie proste, to zakończyłabym to dawno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no jak zamieszakcie kiedys razem to na pewno to sie zmieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
obawiam się, że on nigdy nie będzie w stanie ze mną zamieszkać. Ciągle mówi o remoncie w swoim mieszkaniu, do którego rodzice się nie zamierzają dorzucać, bo kasę ładują w domek na działce, który jest jego siostry. Już nie wiem, co mam zrobić. Próbowałam rozstania, ale ciężko definitywnie zakończyć sprawę. Jego mama wydaje się być ok. Wprawdzie uważam, że lepiej traktuje jego siostrę i nie rozumiem dlaczego na to się godzi, ale cóż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zorganizuj sobie jakos czas, a nie oplataj go jak bluszcz, bo to najgorsze co możesz zrobic i świadczy o Twojej słabości. jak mówi, że musi cos zrobić dla rodziny, to powiedz "ok super, to idz bo ja akurat mam plany, albo mam cos zaległego do zrobienia" zorganizuj sobie czas sama. Dla niego czas z Toba ma byc nagrodą, czymś wyjatkowym, a nie Ty jestes na każde zawołanie i jeszcze byś wydarła ten czas, który poświęca rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale ja mam swoje życie i nie żądam od niego ciągłego spędzania razem czasu. Ale jak pytam czy jutro się widzimy, a on na to że nie wiem, zdzwonimy się, bo może coś mu wyskoczy to mam dość. I nawet jeśli się umówimy telefonicznie to czekam na niego 3 godziny, bo później okazuje się, że mama/siostra/czasem kolega coś chcieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to w takim razie niech następnym razem on czeka 3 godziny na Ciebie!!!! To Ty odwołuj spotkania i zajmuj się sobą, Co Ty nie wiesz jak faceta dyscypliny nauczyć??? On robi co chce, bo wie ,że będziesz na zawołanie! Jak dasz mu do zrozumienia, że spotkanie z Toba jest nagrodą i trzeba się postarać, to rodzina spadnie na drugi plan, a Ty będziesz numer 1. Co Ty nie wiesz takich rzeczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko czy 30 letni facet jest w stanie coś zmienić? W tym wieku to on powinien myśleć o byciu samodzielnym, a jak słyszę że planuje robić remont na swój tylko koszt to tak jakby mi powiedział - zostaję z mamą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ten remont to nie jest Twoja sprawa, no chyba, że dokładasz się do tego finansowo. Jeśli on robi to ze swoich pieniędzy to nie powinnaś się wtrącać. Myślę, że za bardzo chcesz się wrtącać w jego zycie, zamiast pokazać, że masz swoje, już Ci pisałam zorganizuj sobie czas bez niego, on własnie zachowuję się prawidłowo jak dorosły facet, robi remont, zajmuję się swoimi sprawami. czego Ty naprawdę chcesz? Powiedź szczerze? Chcesz żeby zostawił rodzine zamieszkał z Tobą i remontował mieszkanie dla Ciebie? O co Ci chodzi w zasadzie? Bo ja nie widzę nic złego w jego zachowaniu. NIE JESTEŚ JEGO ŻONĄ, NAWET NARZECZONĄ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja uważam iż że
dziewczyna ma rację. Skoro facet zamiast myśleć o tym, żeby się wyprowadzić od mamusi remontuje sobie gniazdko, żeby z nią tam mieszkać to coś jest nie tak. A czy to ważne, że nie są małżeństwem. To dopiero po ślubie będzie na tyle dojrzały, żeby odciąć pępowinę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
BOZE NIENAWIDZE LUDZI Z KAFE!!! PLUJĄCE JADEM ZAKOMPLEKSIONE BABOCHY, SIEDZĄ PRZED KOMPEM CAŁY DZIEN I MYSLĄ JAK BY TU INNYCH ZJECHAĆ ŻEBY W SWOJEJ MARNEJ EGZYSTENCJI POCZUĆ SIĘ LEPIEJ... POGÓDZCIE SIE Z TYM ZE NAPISANIE CHAMSIEGO KOMENTARZA NIE POPRAWI WASZEGO MARNEGO ŻYCIA!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"kiedyś myślałam fajnie, że taki związany z rodziną, że tak pomaga, że dba o rodzinę, ale teraz mam po prostu dość." Kto jeszcze przechodził przez ten koszmar??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja przechodze to samo...i powiedzialam dosc!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i bardzo dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lailajiikmk
Ja to przeszłam. Moj nie mógł żyć bez mamy.Mowil ze mama na pierwszym miejscu. Postawiłam ultimatum, wybrał mamę, wiec sie pożegnaliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
taki typ czlowieka, radze sie rozstac,mam tak zawsze to rodzina,ato kolega,to brat nigdy nie moge na niego liczyc,zrozumialam za pozno.On sie nie zmieni .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×