Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość hmhmhmhmhmhmhmhmhm

Powiedzcie mi czy....

Polecane posty

Gość hmhmhmhmhmhmhmhm
Znamy się od miesiąca. Dla jednych długo dla innych krótko. Sama nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym sie przespala, tez mam dzicko i 28 lat.. meza. gdybym byla sama z dzieckiem to daje glowe uciac ze bym to zrobila seks tez zbliza i to bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćona
Tak sobie czytam i uśmiecham się pod nosem..... ja jestem po stronie gospodarza222, nie ma na co czekać..... Bo nie jesteśmy w podstawówce, żeby czekać aż chłopak powie "czy chcesz ze mną chodzić..." jesteśmy dorośli a sex to część życia i to ta zdecydowanie lepsza....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie, jak taki ideał to cierpliwie zaczeka, ale z drugiej strony czemu ty masz czekać i tracić czas do byłego oczywiście nie wracaj, jak cię zostawił to niech się teraz pocałuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćona
....a i nie jestem jakąś tam pirwszą lepszą, nie, nie,.... pewnego dnia zaczepił mnie jakis facet, umówiełam się z nim..... (nie pamiętam na której randce to było) ale na kórejś z pierwszych...... był wspaniały sex, to było 12 lat temu. Dzisiaj ten facet jest moim mężęm, mamy 2 wspaniałych dzieci. I ani ja nie byłam ta co daje na prawo i lewo ani on nie był sk*****lem co zostawia..... Nie można żyć przeszłością, bo tak się nie da......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kicianka
no ale każda sytuacja jest inna. Autorka akurat waha sie i zastanawia- wniosek- nie do końca czuje się bezpiecznie, a to podstawa do seksu- przynajmniej dla mnie. Kropka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćona
A to już zupełnie inna kwestia, oczywiście poczucie bezpieczeństwa, wsparcie, zaradność partnera itp..... ale nie można patrzeć na przyszłość przez pryzmat przeszłości, bo wtedy zawsze będzie trudno nie tylko tej dziewczynie ale również jej przyszłemu partnerowi, to zawsze będzie się ciągnęło i rozumiem to że nie da się wymazać przeszłości...... ale też trzeba patrzeć w przyszłość, mieć coś dla siebie od życia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmhmhmhmhmhmhmhm
Zaczęłam chodzić na randki z facetami też poniekąd żeby odżyć. No kilka nieudanych randek i w końcu niespodzianka, coś zaiskrzyło, oboje chcieliśmy spotkać się znowu... ;) Chciałabym korzystać życia z życia i nie przejmować się przeszłością, nie martwić się o przyszłość, ale beztroska to nie dla mnie. Nauczyłam się być odpowiedzialną osobą, jestem odpowiedzialna za czyjeś życie w końcu :) Z innej strony obawiam się, że jeżeli nie przełamię się teraz to już nigdy...chciałabym żyć i nie przejmować się w myśl zasady "co ma być to będzie". Właściwie jak słusznie ktoś zauważył nei jesteśmy w podstawówce, przecież oboje jesteśmy dorośli i już wiem i ja i on, że nie wszystko jest w życiu tak jak byśmy chcieli, różowo i kolorowo. Hmmm zobaczymy jak będzie, jak będzie miało do czegoś dojść i nie będę miała oporów to chyba nie będę rezygnować, raz kozie śmierć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli nie będziesz czuła oporów - idź na całość ! I niczym się nie krępuj i nie przejmuj ! Wiem, że kwas i niesmak pozostanie jeśli Cię oleje po fakcie, ale w gruncie rzeczy gdyby był dupkiem i chciał tylko seksu wyczułabyś to, ufaj trochę swojej kobiecej intuicji ! ;) Przecież nie spotykałby się tyle w celu osiągnięcia seksu właśnie z Tobą kiedy dookoła chętnych lasek na sex z kim popadnie nie brakuje. Zastanów się ! A może właśnie to was do siebie zbliży ? Tylko nei denerwuj się, wypij jakiegoś drinka na humor :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×