Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gosc13579

romans z pierwszą miłością

Polecane posty

Gość gosc13579

no i stalo sie. bylismy ze soba 5 lat, bylismy zareczeni mial byc slub... rozstalismy sie i zeby zapomniec szybko wyjechalam z kraju, zapomniec sie nie udalo, tym bardziej ze on ciagle o sobie przypominal. mienly 3 lata kazde z nas ma po 1 dziecku, ja partnera a on zone. od pewnego czasu jestem spowrotem w kraju gdy sie spotkalismy wszystko wrocilo i sie zaczelo. to chore wiem!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość13579
najgorsze jest to ze caly czas mam kontakt z jego siostrami ktore to pisza jak on sobie zycie zniszczyl i same wiedza ze ja nie mam lekkiego, jestem ze sowim partnerem zeby dziecko mialo ojca, poniewaz ten po porodzie zmienil sie nie do poznania - bo przeciez nie mam czasu tylko dla niego i w ogole rzy dziecku nie pomaga;/, nawet nie mieszkamy razem. szukam kogos kto mnie pokocha?? chyba nie tedy droga;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A może on jest szczęśliwy? Nie możesz rozbijać rodziny.. ale skoro jest inaczej, to po prostu najpierw niech się rozejdą, nawet niech zrobi to dla ciebie, ale wcześniej nic z nim nie rób, zeby nie bylo ze ją zdradzał..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skończyłaś coś, zaczęłaś coś nowego. To "nowe" okazało się znowu nie tym, czego chciałaś. Wróciłaś więc do starego, ale tak naprawdę tobie nic z tego nie wyjdzie bo po prostu nie jesteś konsekwentna w podejmowaniu decyzji. Masz dziecko, on ma żonę i dziecko, ale ty uważasz, że możesz znowu zacząć wszystko od nowa. Ta zabawa w romanse, kiedy ma się już jakiś bagaż doświadczeń nikomu nie wyjdzie na dobre. Najwięcej przeżywają dzieci, ale...co to cię obchodzi, ty przecież chcesz tylko, żeby on nie był "nieszczęśliwy" ;) z tą zołzą :P :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość13579
osobiscie znam ta jak to napisalas/es zolze to bardzo mloda dziewczyna ktora gdy dowiedziala sie o ciazy chciala dokonac aborcji;/ a pozniej zamiast zamowic restauracje na chrzciny zamowila od razu na wesele 2 w 1. gdy on powiedzial nie to ona na to nie kochasz naszej coreczki?? i tak do dzis. wychowuje tylko dziecko, nie pomaga nic w domu a on gdzy wraca po pracy do domu musi jeszcze corke polozyc spac. i tak sie zastanawiam czy jestem tylko odskocznia czy co?? wiem ze on zaluje ze nie ma mnie.. pracuje, studiuje, dziecko wychowuje( praktycznie sama- tatus jest co drugi weekend w niedziele) a jego zona nic bo od czego ma meza jak to mowi.. moze i ma racje ale jesli sie wymaga czegos od drugiej osoby to samemu tez sie powinno cos dawac wzamian, wiem cos o tym bo tez brakuje mi jakiejkolwiek pomocy z drugiej strony. co bedzie dalej nie wiem. pewnie nic bo nie jestem z tych kure... jak to piszecie ktora rozbija rodzine. po prostu chcialam sie wygadac, dowiedziec co o tym wszystkim myslicie i czy kiedykolwiek mieliscie podobnie... i moze zrozumcie ze ja po prostu chcialabym byc szczesliwa takze w zwiazku bo szczesliwa osoba jestem bo jestem mama:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość13579
aha i wlasnie najbardziej w tym wszystkim mysle o dzieciach zeby to one byly szczesliwe. wiem ze on kocha swoja corke a ja oddalabym zycie za syna... nawet jestem wstanie nadal zostac i trwac w moim nieszczesliwym zwiazku tylko po to zeby dziecko mialo tate tylko czy taka rodzina jeste napewno lepsza dla dziecka niz gdybym wychowywala go calkiem sama lub z kims innym kto by go naprawde pokochal i pokazal szczesliwe dziecinstwo??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośc super ktoś
Myślisz ze obcy facet tak naprawde pokocha twoje dziecko i da mu wieksza milosc, niż własny ojciec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem powinnas zadac sobie pytanie czemy rozstałaś się z ze swoja wielką miłoscią? Czy wchodzenie 2 razy do tej samej rzeki ma sens? Możesz nie być ze swoim mezem ale czy pierwsza milosc to jest to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:)to tego nie da sie wytlumaczyc w ogole chyba o co w tym chodzi 555 www.youtube.com/watch?v=gyBfqKwkdr4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×