Gość Lottie Napisano Lipiec 10, 2014 Po prostu muszę się wygadać, bo zwariuję. Kilka lat temu popełniłam poważny błąd, pojechałam do Anglii, poznałam fajnego faceta, za dużo wypiłam i skończyło się jak się skończyło. Mam 2,5 rocznego synka, który jest cudowny i kocham go nad życie. Ale do kompletu mam tez jego tatusia, który mnie doprowadza do szaleństwa. Jak zaszłam w ciążę, to spakowałam manatki i wróciłam do Polski, bo uznałam, że w Anglii sobie nie poradzę sama. Jak urodziłam, to jakimś cudem dowiedział się (nie wiem, fejs, twitter? kto go wie) że urodziłam dziecko i że to może być jego dziecko. Zażądał badań DNA i zaczął się ze mna sądzić o prawo do opieki. Facet, które widziałam może 5 razy w życiu i z którym gadałam 3 razy. I dostał prawo do opieki. Niby płaci alimenty i to duże, ale co z tego, skoro we wszystko się wtrąca. łącznie z tym, że przez niego musiałam się przeprowadzić do Anglii, bo on ma prawo widywać dziecko kiedy chce, a jak jestem w Polsce, to mu niby ograniczam kontakty. A ja tutaj nikogo nie znam, widuje tylko jego, albo jego rodzinę i siedzę w domu, bo do pracy mi nie pozwala iść. I wariuję. Tak jak powiedziałam, chciałam się tylko wygadać, bo czuję, że zwariuję. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach