Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Syriu_sz

Przełożona mnie "obcina"

Polecane posty

Gość Syriu_sz

Kilka lat temu moje stosunki z przełożoną zbliżyły się do pułapu kolega-koleżanka. Niedługo później dawała znaki, że chce czegoś więcej. Więc troszkę się przytulaliśmy, zaczęły się rozmowy o wszystkim, nawet troche wchodziliśmy w rozmowy bardziej pikantne. Często ją przyłapywałem na tym, że mnie obserwuje. Np. stałem tylem do niej, a ona zawieszała zwzrok na moim tyłku. Po tym jak podniosła wzrok, szybko mrugała oczami i się uśmiechała, neiraz lekko rumiana. Albo np byłem zajęty pisaniem. A gdy odwracałem wzrok w jej strone, ona sie gapiła uśmiechnieta. Jakiś czas potem bywały klapsy w tyłek. Ja jej, na co reagowała uśmiechem. Ale też nie zawsze, bywało, że tak troche mnie odpychała. "ej, uwazaj sobie". Potem znów ja przyłapywałem, po czym znów za tyłek. raz ona mnie po tylku leciutko uderzala linijka, gdy bylem pochylony(cos tam poprawialem pod biurkiem). Pewnego dnia posunalem sie do czegos wiecej. Stanalem za nia, dodam, ze bylismy calkiem sami, no i zaczalem ja dotykac. Na poczatku nie protestowala, pozwalala nawet. Zjezdzalem nizej. i Uslyszalem: "Juz koniec, wiesz ja mam meza". Potem jakos sie poklocilismy, i kilka lat raczej wojenna sciezka, jednak czasem mnie obciela, takjakby to bylo sielniejsze od niej. Niedawno znow zaczelismy sie odzywac.. Ale tym razem doslownie "jadla" mnei wzrokiem. I powiedzilaem: "Udaje, ze nei widze tego co robisz. I dajesz po sobie poznac, ze cos z przeszlosci nei daje Ci spokoju. Jezeli tak jest spotkaj sie ze mna na kawe". Ona zamarla, nei sadzila, ze jej poweim, ze to wszystko widze. Powioedziedziala, ze nie ma czasu. Jakos za tydz zadzwonilem do biura, bo akurat mialem wolne i odebrala tel. Porozmawialismy sluizbowo i wszedlem na gadke o tym, ze jak wyjdze z pracy to moze sie spotkamy. Uslyszalem: "wiesz ide do fryzjera, dzis nie moge, yyyy to juz wszystko wiesz(odnosnie spraw sluzbowych)? no to czesc, pozdrawiam Cie serdecznie". Po tym, przestala mnei obcinac. Powiem tak robi to dalej, co ja czasem wylape, ale robi to bardzo dyskretnie. I czuc, ze to jest od niej silniejsze, chce ukryc to, ale nie do konca potrafi. Powiem tak, czuje, ze cos jest miedzy nami. Tylko ona takjakby to ukrywa.. bardzo chce i zarazem wie, ze nei moze. Co Wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×