Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Bluemarina

Jak sprawić by się ośmielił???

Polecane posty

Gość gość
...nie potrzafią tego oddzielić, jeżeli je facet lubi a same też go lubią to od razu by chciały spółkować :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
...inaczej uważają że jest jakiś nienormalny, nieśmiały, czy wręcz palant niewiedzący co traci :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pinkaaa29
Otóż żeby związek był trwały, miedzy dwoma osobami musi się nawiązać przyjaźń. Nie możecie z góry zakładać, że z chłopakiem, który Wam sie podoba od razu stworzycie super związek i będziecie chodzić za rączkę jak gołąbeczki. Niestety czasy sie nieco zmieniły, ludzie już traktują siebie jak towar, nie jak indywidualną jednostkę. Każdy pragnie, aby był on jak najwyższej jakości, najlepiej jeszcze z metką. Aby dziewczyna wzbudziła pociąg u mężczyzny musi przede wszystkim być sobą, niezalezna i pewna siebie, najlepiej która ma wszystkich gdzieś facetów. Do wszystkich przyjaźnie i otwracie nastawiona, znająca swoja wartość, a nie jakaś zdesperowana, co niesamowicie odstrasza. Dziewczyny żadnych smsów z wyznaniami - to odstraszy, żadnych uwodzicielskich oczu (u niektórych to wygląda komicznie)- no chyba że bardzo bardzo subtelnie, wręcz niezauważalnie. Najlepiej działa dotyk, np jak sie z czymś zgadzacie, poklepcie go po ramieniu, po czym sie odsuncie. To jest wszystko gra - jest cięzka, może czasami wykończyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierdami jest to, że uważasz, że facet się nie wystraszy. Otóż tak, może się wystraszyć. Ja napisałam do miłości mojego życia z pośpiechu takie zdanie, które przez przypadek mógł zrozumieć tak, że mi na nim w jakiś sposób zależy i więcej go nie usłyszałam. Zapadł się pod ziemię. Kiedy po paru miesiącach wpadłam na niego na mieście, powiedział bardzo nerwowo parę słów i dał dyla ze strachu, nawet nie powiedział "cześć" czy "do widzenia". A wcześniej to on zabiegał o kontakt, podziwiał mnie i wspierał. Do tego jednego zdania, w którym zresztą nie użyłam nawet słowa, że mi na nim zależy czy że np. jest dla mnie ważny. A i tak zwiał. Dwukrotnie. Widać wyraźnie, że nie chodziło o mnie, tylko że boi się zaangażowania, bo od wspólnych znajomych potem się dowiedziałam, że od innych kobiet też daje nogę gdy tylko którejś zacznie zależeć. Mało wiesz o mężczyznach mimo że sam nim jesteś. xxxx Nie o mężczyznach, tylko chyba o jakichś chłoptasiach. To, że ty trafiłaś na jakiegoś chłystka wystraszonego chłoptasia, to nie znaczy, że masz przez pryzmat jednego dennego przypadku oceniać innych. Nie znam faceta, który nie byłby zachwycony, gdyby fajna dziewczyna okazała mu zainteresowanie. Jakieś rzekome wystraszanie się to może w przypadku jakiejś gimbazy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×