Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość natalka940512

dół u mojego chłopaka

Polecane posty

Gość natalka940512

Od pewnego czasu (dodam, że wraca to co jakiś czas) mój chłopak ma doła z powodu pracy. Rozważałam nawet to, że może mieć depresję, ale wiele na jej temat wiem i sądzę że to nie to chociaż oczywiście nie jestem lekarzem. Chciałabym mu pomóc, ale już nie mam na to siły. Każdy ma gorsze dni, ale żeby co chwilę! Rozmawiać nie chce o tym, chociaż go pocieszam to nic nie daje. Ciągle narzeka na pracę i na długi (ale z tej sytuacji jest wyjście tym bardziej że jego długi nie są wysokie). Czasami a ostatnio coraz częściej mam wrażenie, że jego dół jest wytłumaczeniem na wszystko, może być dla mnie nie miły bo ma doła, może się do mnie nie odzywać bo ma doła, może nic nie robić w domu, może tylko siedzieć przed telewizorem i dla wszystkich być łagodnie mówiąc wredny. To, że ma ciężko sytuację chociaż milion osób na tym świecie ma gorszą nie usprawiedliwia go moim zdaniem do takich zachowań. Kiedy założymy rodzinę wymówką żeby nie zajmować się dzieckiem też będzie to że on ma doła i jest zmęczony? Ja też mam prawo mieć gorsze dni, ale co mam zły humor- kłócimy się, bo ja się ciągle muszę cieszyć. Ja nie mam pracy ciągle szukam nie za bardzo wiem co robić ze swoim życiem i jak nim pokierować aby w przyszłości to mi się opłaciło. Zazdroszczę jemu że ma pieniądze, też mam problemy ale żadnego w nim oparcia, bo on ciągle jest zmęczony ciągle zdołowany. Nie mam już cierpliwości i naprawdę mam wrażenie, że to nie prawdziwy dół a wymówka. Jeśli się dało chciałabym mu pomóc ale jak? Nie chce go niesłusznie oskarżać, nie chce też uczyć go do tego że jest ważniejszy od wszystkiego. Jest ważny nawet bardzo, ale ja też mam swoje problemy i problemy w mojej rodzinie. A wydaje mi się, że dla niego to zupełnie nieistotne przecież nie tylko on się liczy... co mam zrobić? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zostaw go i znajdź sobie lepszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mężczyźni też mają depresje. A co by było jakby on nie chciał cię wspierać w twoim dołku? Mój też jest przemęczony bardzo i też narzeka na długi ale wspieram go bo wiem że i on jest w stanie wesprzeć mnie. To jest denerwujące i zabiera energię ale jeśli ci zależy przetrwasz to a dołek w końcu mu przejdzie, ty rób wszystko żeby po pracy, w weekendy nie myślał o pracy i długach, zajmuj go czymś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Swego czasu nachodziły mnie myśli samobójcze. Moja pani psycholog nawet zasugerowała, że może niezbędna być wycieczka do szpitala.. Nie wiedziałam co mam zrobić ze swoim życiem.. Z jednej strony wiedziałam, że mogłabym je wspaniale wykorzystać, pójść na studia, zostać inżynierem, mieć dobrą pracę i podróżować z mężczyzną mojego życia. Z drugiej strony wydawało mi się to niemożliwe. Można to przyrównać do pięknego krajobrazu. Co innego być gdzieś na Karaibach i pluskać się w lazurowej wodzie, a co innego mieć tylko nieostre zdjęcie z komórki. A tak od zawsze wyglądał kontrast pomiędzy moimi planami i marzeniami, a rzeczywistością. Byłam w czarnej dziurze, z której nawet światło nie mogło sie wydostać.. wtedy natrafiłam przypadkowo na stronę http://energiaduchowa.pl i zamówiłam kilka sesji oczyszczenia aury. Rezultaty przerosły moje oczekiwania! Zaczęłam w końcu wierzyć w siebie i spełniać swoje marzenia. W tej chwili uważam się za osobę szczęsliwą z naprawdę wspaniałymi perspektywami na przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×