Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość BarbraS

nie nadaje się na żonę i matkę ;(

Polecane posty

Gość BarbraS

Nienawidzę obowiązków domowych. Gotowanie jeszcze jakoś ujdzie, to co prostsze i to co lubię, ale sprzątanie to tragedia, zmuszam się do tego bo wiem, że trzeba ale jest to tak na siłę robione, nie wiem jak ja kiedyś zostanę żoną i matką (a chcę). Do pieczenia ciast mam dwie lewe ręce, potrafię spierniczyć ciasto z proszku, nie mówiąc już o takim prawdziwym cieście. Tragedia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
e tam pewnie jeszcze mlodziutka jestes wyrobisz sie nikt nie lubi sprzatac a piec nie musisz umiec co do gotowania to z czasem nabierzesz wprawy jak przyjda dzieci to sie szybko zorganizujesz sila wyzsza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BarbraS
Mi nie brakuje wprawy, brakuje mi chęci. Najmniejszy problem jest z gotowaniem, to nawet lubię robić. Ale zajmowanie się domem jest dla mnie najgorszą karą i zanim się do tego zabiorę mija mnóstwo czasu. Wiem, że narzeczony będzie mi pomagał ale i tak mnie to wszystko przerasta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to zatrudnisz sobie nianię i panią do sprzątania. można i tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BarbraS
O ile będzie nas stać... tzn niani nie chcę, wole posłać dziecko do żłobka (a siostra i koleżanki już przetarły szlaki)..a pani do sprzątania... moja mama kiedyś zatrudniała i z żadnej nie była zadowolona, po każdej trzeba było poprawiać... :( a moja mama w żadnym calu nie jest pedantyczką... a i tak wiecznie była niezadowolona, okna pomazane, podłoga umyta tylko na środku, tak na odwal się wszystko... Najśmieszniejsze jest to, że jeszcze ze 2lata mi to nie grozi, bo ślub nie wcześniej niż po moich studiach, a ostatnio mnie jakoś tak wzięło na doła :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BarbraS
Teraz też zamiast zabrać się za sprzątanie siedzę na kafe :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BarbraS
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BarbraS
Nikt nie ma tak jak ja? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po prostu jesteś debilką i tyle. Sprzątać nikt nie lubi ale po prostu trzeba to zrobić aby w chlewie nie mieszkać. Piec można się nauczyć. Nikt od razu nie robił tortów. Trzeba ćwiczyć i ćwiczyć. Z porażek wyciągać wnioski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BarbraS
Ale ja tego nie lubię robić, tzn piec ciast. Nie lubię ich jeść, bo w większości są dla mnie za słodkie i wiem, że tego nie polubię i nie będę tego robić. I nie musisz od razu obrażać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pannolalu
ja też się nie nadaję ale się nie przejmuje :P. ślub też za 2-3 lata a ja sprzątać nie umiem gotować nie lubię no i trudno. o dzieciach to może za 10lat pomyśle to się na zapas nie będę przejmować. ale tak jak kocham mojego faceta to nikt go kochać nie będzie a to cenniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pannolalu
a a piekę tylko czasem mojemu ciasto którego sama nie lubię, ale on lubi ale pieczenie prostsze niż ta reszta cała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BarbraS
No widzisz pannolalu, ja najbardziej z tego wszystkiego lubię gotowanie (bo wiem, że potem zjem coś dobrego). Mój lubi ciasta, ale chyba już pogodził się z myślą, że ode mnie ich nie dostanie. Do niedawna też się tym nie przejmowałam, ale teraz mnie jakoś ruszyło :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pannolalu
a on umie sprzątać albo gotować? może tak źle nie będzie. można się podzielić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BarbraS
Pomaga mi w sprzątaniu i zawsze pyta czy mi nie trzeba w czymś pomóc jak gotuję. O to się nie martwię, on nie potrafi siedzieć w miejscu, więc jak widzi, że się za coś zabieram to pomaga. Ale i tak to całe prowadzenie domu mnie przeraża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szeregowy czereśniak
ale wy jesteście puste. Rzadko kto lubi sprzątać czy zajmować się dziećmi. Wy tego nielubicie i zapewne będziecie miały burdel w domu. Za co chcecie być kochane i szanowanę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja nienawidze gotowac, bo tracenie czasu na cos, co i tak czlowiek wysra za 24 godziny jest dla mnie kompletnie bezcelowe. Nie rozumiem ludzi jarajacych sie gotowaniem, programami kulinarnymi, a jak patrzen a utuczona gesslerowa to mi niedobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BarbraS
My przynajmniej kogoś mamy, kto nie kocha nas za bycie etatową praczką, sprzątaczką i kucharką, więc daruj sobie te komentarze. Jeżeli Ty kochasz kobietę tylko za to, że Ci sprząta i gotuje to jej współczuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JacekJ
Jeśli prowadzenie domu Cię przeraża to masz 2 opcje: - nie zakładać rodziny, do sprzątania wynająć sprzątaczkę - nauczyć się podstawowych rzeczy (gotowania) Widzisz, ja też nie lubię sprzątać w domu. Jednak trzeba aby nie mieć syfu. Jeśli chodzi o dziecko to wymaga wiele cierpliwości, wiele miłości. Możesz łatwo się sama sprawdzić - zajmij się chwilę małym dzieckiem lub weź siostrzeńca/bratanicę w wieku 2-5 lat na kilka h i zobaczysz jak to jest. Może strach ma tylko wielkie oczy, ale jest mały?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gotować lubię - piec ciasta - lubię ale te bardziej skomplikowane mi nie wychodzą - szczególnie drożdżowe. Natomiast te z proszku to nawet uwielbiam, serniki na zimno karpatki itp ale mam nadwage i unikam ;/ sprzątać nie lubię ale często z nudów to robię. Natomiast mnie przeraża zajmowanie się dzieckiem do 0-6mc , nigdy nawet nie miałam na rękach tak malutkiego dziecka i to wstawanie co 2h przekęcanie karmienie i PRZEWIJANIE mnie po porostu przeraża! Już o porodzie nie wspominając.... Mam 24l więc do 30 jeszcze może się z tym pogodzę ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja widze jeszcze trzecia opcje wpierdzielic tak ino by wiory lecialy bo to zwykle lenistwo jest :); a inne kobiety to niby lubia sprzatac i traktuja to jako nagrode a nie kare? W zyciu trzeba miec jakies obowiazki inaczej bedziesz dziadowac w zasyfionej chacie masakra jak sie czasami pojdzie gdzies do znajomych czasami syf na chacie ze az sie niedobrze robi ale paznokietki wymalowane full tapeta na mordzie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szeregowy czereśniak
i tu się mylisz. Za samo bycie się nie kocha. Zauroczenie mija

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziwne, ze faceci nie maja takich zmartwien, tylko kobiety. Dlaczego robicie z siebie kucharki i sprzataczki po wyjsciu za maz? Dlaczego to facet sie nie martwi, co zrobi zonie i dziecku na obiad, nie sprzata, nie prasuje zonie sukienk? Robicie to z wlasnej woli, bo uwazacie, ze taka powinna byc perfekcyjna polska zona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pannolalu
oj czereśniak głupoty gadasz mam ojca który lubi gotować i kumpla który lubi gotować, koleżankę która stwierdziła że wolałaby być panią domu, ciotkę która ma pierdolca i jej dom wygląda jak muzeum. to, że Ty założyłeś że ludzie nie lubią tego robić to Twoje założenie. kochana jestem po prostu, bo mnie co poniektórzy ludzie w tym mój facet kochają, a szanowana chce być za to jakim jestem człowiekiem. Barbra ja mojemu na bank zostawiam sprzątanie podłogi bo tam się jego śrubki walają a nie moje rzeczy. na bank jest coś domowego czym ja bym się mogła zająć bo w miarę to ogarnę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BarbraS
Dziećmi już się zajmowałam, siostrze pomagam zwłaszcza w okresie wakacyjnym jak przedszkole/żłobek były zamknięte. Gotować umiem, to najmniejszy problem, tylko ciasta to moja słabość, nigdy tego nie polubię. Samo prowadzenie i zajmowanie się domem mnie przeraża :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja sprzątam i gotuje - (prasować mi się nie zdarza - raz czy dwa razy w roku) bo nie pracuję i nie chce mi się iść do pracy. Studiuje dziennie i mój chłop mnie utrzymuje. Nie wstydzę się tego, lubię jak mój mężczyzna wychodzi zadowolony z pudełkiem kanapek i obiadkiem do pracy - zawsze mówi że jak ktoś widzi co on tam wyciąga (obiad, kanapki, owoc i coś słodkiego) to reszte krew zalewa hehe ale pracuje tak tylko 3 dni w tygodniu więc jakoś ciężko mi to zrobić nie jest. Reszte tygodnia się opierdzielamy bo firma się sama kręci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BarbraS
Czytajcie ze zrozumieniem, nie mam w domu syfu bo wiem, że trzeba to robić i to robię (zresztą nie sama, bo nie związałam się z nierobem, który tylko piwsko przed tv umie żłopać). Zrozumcie, że mnie przeraża prowadzenie domu, bycie tzw panią domu, mam wrażenie że się do tego nie nadaję :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozumiem czeresniaku, ze jak Twojej babie przydarzy sie wypadek albo choroba, po ktorej nie bedzie juz mogla sprzatac, prac i gotowac to ja zostawisz, bo juz nie bedziesz mial jej za co kochac? :D coz to za gleboka milosc, gratulacje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pannolalu
ja się nie nadaję na panią domu. złapałam siebie na tym, że współczułam kobiecie która ma wielki dom bogatego męża i codziennie chodzi na siłownie i siedzi w domu sprząta albo leży i pachnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BarbraS
Tzn ja czegoś takiego nawet nie biorę pod uwagę, chcę pracować i nawet jakby mój zarabiał kokosy to do pracy chodzić będę (ale to coś co chciałam robić od dzieciństwa). Wydaje mi się, że nie nadaję się do prowadzenia domu :( może z wiekiem mi przejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×