Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Muszę się wygadać.

Polecane posty

Gość gość

Postanowiłem się podzielić moimi stękaniami. Nie zostałem zdradzony, nie rzuciła mnie partnerka, po prostu mnie zawiodła, nie robi nic dla nas. Więc nie jest to jakieś naprawdę ważne, taka drobnostka, ale czy każdy z nas nie ma chwili zasmucenia? Chodzi o to, że moja partnerka jest drugi tydień na urlopie, ja remontuję mieszkanie. Rano przychodzi fachowiec, ja z nim zasuwam, później szybko muszę lecieć do swojej pracy i tak w kółko. Ona siedzi teraz u mamy i nawet nie raczyła w tym tygodniu przyjechać. Nawet kawy czy herabty zaparzyć. Wczoraj obiecała, że w sobotę (w piątek koniec prac) przyjedzie i mi pomoże sprzątać, okna umyć itp. Ja poszedłem dziś do pracy, zdążyłem przyjść, zadzwoniła, ze za dwie godziny będzie, w tym czasie wszystko posprzątałem, umyłem trzy razy okna, a jej nie ma. Później mi pisze, kiedy do niej przyjadę. A na dodatek muszę dodać, że robi bardzo pysznie jedno danie, mogę powiedzieć, że już na odczepne obiecała, że wieczorem zrobi. Przed chwilą udała, że jakbym o tym zapomniał i dodała, że "może zrobić". A ja w tym tygodniu wyrywałem sobie ręce, z pracy do pracy. A tutaj takie zachowanie z drugiej strony. Żadnej pomocy, tak jakby musiało być. Nie pamiętam, kiedy coś dla mnie bezinteresownie zrobiła. Ile razy proszę, aby mi coś ugotowała, kupiła koszulkę kiedy idzie na zakupy...można prosić i prosić. Czy wy też macie też takie toporne kobiety? Najgorsza jest później niechęć do wszystkiego. Kiedy się odechciewa wszystkiego, kiedy remont tego domu już nie smakuje i nic nie cieszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przykro mi.. masz racje ona troche nie w porządku z Tobą postepuje.Ty sie starasz, ciągniesz wszystko do przodu a ona czeka na gotowe. Jestem kobietą i nigdy nie zrobiłabym czegoś takiego swojemu facetowi. właśnie w takim momencie pokazałabym mu jak bardzo mi zależy i jak jestem wdzieczna za to co robi i jak sie "urabia" dla nas i dla naszgo dobra. Nie wiem może spróbuj z nią szczerze i spokojnie porozmawiac co ?;) może coś do niej dotrze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widzisz, jednak jest gdzieś jakaś iskierka dobrego człowieczeństwa. Nie miałem zamiaru nic wygadywać, że się urabiam albo coś w tym stylu, bo nikt mi nie każe, ale jest przykro. Jeśli jesteś z kimś długo, to albo się doagujesz od razu albo wcale. Trudne są takie szczere rozmowy, kiedy nic nie dociera, ale cóż - mogę się we wszystkim mylić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rzeczywiście twoja partnerka jest idiotką. nie docenia twojej pracy. nauczyła się,że wszystko się samo zrobi i taka już pewnie będzie. może lepiej poszukać sobie kogoś rozsądniejszego. wiesz przyjdą dzieci i ona dalej będzie umywała ręce od pracy. wiesz to jeszcze przed ślubem więc to chyba jakiś znak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
takie osoby się nie zmieniają. jest leniem i zawsze będziesz za nią wszystko robił po ślubie.nawet zmywał talerze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja też juz jestem kilka lat w związku z chłopakiem i też nie raz już przesadzam ale rozumiem swoje błedy i rozmawiam z nimi o nich ;) myśle że nie masz co sie zastanawiać tylko z nią pogadaj ;) dobrze że nie chcesz niczego wypominać, nawet Ci tego nie chciałam narzucać, zachowujesz sie ok. Może ona po prostu nie widzi swoich błedów, tego ze trochę zaczęła to wszystko zaniedbywac, może ona nic w tym złego nie widzi. Jeśli nie wiesz czy rozmowa to dobry krok to rozwiąż ten problem tak jak zawsze rozwiązujecie swoje problemy ;) poszukaj jakiegoś sposobu, nie zostawiaj tego tak na pewno ;) bo wiesz.. myśle że jeśli ona teraz tak wszystko traktuje to co bedzie jak już bedziecie małżeństwem, chodzi mi o podział obowiązków i wgl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rzuc taka babe w cholere, ona sie nie zmieni. Ja w zyciu bym tak faceta nie zostawila, zreszta my z partnerem wszystko robimy razem, albo jedno dla drugiego. Nie ma tak, ze jedno mui sie o cos godzinami napraszac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Rzeczywiście, najrozsądniej brzmi szczera rozmowa, waham się dość mocno. Trudno jest rozmawiać z kimś, kto albo od razu się obraża albo zarzuca, że robi się niego głupka. Nigdy tak nie mieliście? Taki żoładkowy ścisk, kiedy wiesz, że masz rację, a jedyne co możesz zrobić, to zacisnąć żołądek? W każdym razie nieważne, jestem dośc upartym człowiek, przede wszystkim bezpośrednim i od razu mówię, co mnie boli. Może w dzisiejszych czasach jest to złe? Tak trudno jest ugotować wam drogie panie, co swojemu ukochanemu? Na moją prośbę o upichcenie mojego ulubionego dania, odpowiedziała, że na święta miałem (: Zapowiada się burzowa noc, kropi już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie moge po prostu..;) ja naprawde dla takiego faceta jak Ty zrobiłabym wszystko..samo to że jakoś sie starasz..a Twoja kobieta ma to tak szczerze gdzieś i zajmuje sie sobą podczas kiedy Ty robisz coś dla WAS. Nie zastanawiaj sie pogadaj z nią, powiedz co Ci nie odpowiada. Ale delikatnie żebyście sie nie pokłócili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może jakoś genialnie nie gotuje ale cokolwiek bym zrobiła byleby jakoś wziąc udział i jakoś pomóc w tym wszystkim, w tym całym zamieszaniu. Tak samo z tym sprzątaniem.. sama bym wszystko zrobiła ( no chyba że moja połówka upierałaby sie bardzo żeby mi pomóc). A Twoja koobieta Cie nie docenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prozniaki
stary ja mam to samo sam chalupe otynkowałem , i jeszcze po tynkach musialem okna myc, ona czeka az chalupa będzie calkiem gotowa teściu jej powiedział ze kobiety na budowie nie pracują wiec ona nawet tam nie sprząta gdybym mogl zabil bym mojego teścia to tej choj nic przez cale zycie nie osiagnal i mi tez nie pomaga wiele razy zastanawiałem się na d sobą i swoim zżyciem i tymi pasożytami , tylko ze innych nie ma , wszystkie polki to prozniaki, nigdy nie spotkałem pracowitej kobiety która po pracy na etacie poszlaby jeszcze cos zrobić fizycznie jak już ta pinda nic nie robila to jej wmowilem ze ma urodzić drugie dziecko i tylko dlatego siedze z nia bo jedyny pożytek z niej taki ze przynajmniej będę miał dwojke dzieci bo przynajmniej tym się zajmie, po urodzeniu pierwszego a było to 7 lat temu nic nie robila przez tyle lat zbijala baki , az zwyklem mowic jak się mnie ktoś pyta co robi zona to odpowiadam ze siedzi w domu i se w picke patrzy ale to jeszcze nic, moja przynajmniej ma etat ale zona sąsiada nie ma zadnej pracy i ten matol tez sam wszystko robi na budowie, to jest dopiero osioł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zaj***esz się a jej będą rente po tobie placic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie piszę tutaj, bo jestem zdesperowany. Nie piszę, bo szukam porady i tym podobne. Po prostu piszę, bo mi to głęboko się wbiło w duszę. Wiecie co, próbowalem szczerze porozmawiać. Bardzo toporny i trudny człowiek, wykręca się, że ma wszystkiego dosyć, że nie mogła psa złapać, żeby samochodem wyjechać, że klucza od drzwi nie miała, ale wszyscy byli w domu. Takie nastoletnie opowiadanie. Na dodatek ma wszystkiego dosyć. Tydzień temu ponoć usmażyłą mi kiełbasę i nie będzie mi wiecznie robić. Ona ma wszystkiego dosyć, a tym bardziej mojego obrażania. Gdybym ja chociaż raz zaklął albo powiedział, że jest glupia. Muszę nadmienić, że kilka dni obiecywała, iż przyjedzie posprzątać i okna umyć. Przed chwilą powiedziała, że jeśteśmy przed ślubem, nie jestem jeszcze małżeństwem, i jak tak wszystkich nauczy, że będzie za nich robić, o tak zostanie - dlatego nie umyła nawet okien. Te okna stały się już symbolem, ale czego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zastanów sie nad waszym związkiem. Jak tak bedziesz miał po ślubie to Ci nie zazdroszcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×