Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lioaneczka

Czy posłuchać męża? PROSZE O RADE!!!!

Polecane posty

Gość lioaneczka

Witam, piszę do was bo chcę się poradzić. Jesteśmy małżeństwem od 2 lat, wychowujemy sześciomiesięcznego synka. Mieszkamy u mnie w małej wsi razem z moją mamą, bratem i jego żoną. Mąż dojeżdża do pracy ok 20 km. I tu się zaczyna problem. Odkąd urodził się Maciuś mąż się zmienił. Zaczął być bardzo niemiły dla mnie i mojej rodziny, przestał cokolwiek robić koło domu, nie pomaga mi przy dziecku, rozkazuje, obwinia mnie o wszystkie niepowodzenia. I wszystko sprowadza do tego, żebyśmy się wyprowadzili do niego (mieszka w mieście ok 400km od nas), popiera go w tym jego matka. Ja nie chcę się wyprowadzać bo tu synek ma świeże powietrze, mamy duży dom, mama i bratowa pomagają mi przy dziecku. A tam? Małe mieszkanko, jego mama pracuje więc siedziałabym z dzieckiem sama, nie ma jak wyjść na dwór bo sama z wózkiem nie dam sobie rady. Jestem pewna, ze chodzi mu o to, żeby się z kolegami spotykać. Po powrocie z pracy siada na komputer albo telewizor, potem idzie zjeść i myć i do spania, o nic nie można go poprosić. Ostatnio w niedzielę jak wyszłam do cerkwi to musiał zostać z dzieckiem, nie chciał troche spać to powiedział żebym wzięła telefon bo jak będzie marudził to mam przyjechac i się nim zająć. Za niedługo chrzcimy Maćka i przyjedzie jego rodzina więc pewnie odstawi szopkę jaki to miły i dobry. Proszę was o radę czy posłuchać męża i dla świętego spokoju się wyprowadzić tam? Czy jednak zostać na wsi? A i jeszcze on jest katolik prawie niewierzący a ja prawoslawna, ślub na razie cywilny. Bardzo proszę o dobrą radę. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobra rade tak? wyprowadzisc sie do mieszkania/domu gdzie bedziecie mieszkac sami z dzieckiem ... blizej jego pracy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
źle cię traktuje w domu twojej rodziny a u teściowej będzie cię traktował lepiej ? no i jeszcze jedno, mąż się nie wstydzi przed twoją rodziną tak cię traktować ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli jeśli facet po urodzeniu dziecka źle cię traktuje to rozwiązaniem jest robic to czego chce mimo że cię źle traktuje ? jeszcze się zastanawiasz co robić ? myślisz że jak się przeprowadzicie do jego matki to nagle zmieni się o 180 stopni będzie miły, wyrozumiały i pomocny ? naiwniaro, mąż się wkurza bo u twojej rodziny jest na cenzurowanym i nie może chulać z kumplami a u mamusi by się o******lał za to ty byś miała g***o do gadania, odcięta od znajomych, rodziny, bez wsparcia i pomocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lioaneczka
tego nie wiem jak będzie mnie tam traktować. nie, nie wstyd mu, on zawsze był szczery i mówił co myśli, ale ostatnio przegina trochę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak będzie do pracy dojeżdżał tak daleko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a dlaczego nie zamieszkacie SAMI?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wyprowadzaj się, albo koleś się ogarnie i będzie ojcem albo i tak s*******i do mamusi na razie ojcem nie jest więc w zasadzie bez różnicy, a ty przynajmniej masz pomoc i komfort psychiczny jeszcze żadnej kobiecie mieszkanie u teściowej nie polepszyło związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lioaneczka
prace by tam znalazł bo gdzie on mieszka jest dużo fabryk. nie możemy mieszkać sami bo nie wyżylibyśmy z jednej pensji. u mnie wszyscy wspólnie zarządzamy pieniędzmi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nad czym ty się dziewczyno zastanawiasz ? mieszkasz ze swoją rodziną, dogadujecie się, masz pomoc....więc na życzenie męża awanturnika przeprowadzisz się do mieszkania teściowej by być na jej łasce i niełasce i na każdym kroku mieć wypominane że cię utrzymują ? czy tak trudno pojąc że u swojej rodziny jesteś u siebie a tam miałabyś przeciwko sobie dwie osoby i nikt nie liczyłby się z twoim zdaniem ? mąż chce wyprowadzki bo nie chce czuć się tak jak ty byś się czuła mieszkając z jego matką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobra rada jest jedna: rozwieść się. Tym bardziej, że macie tylko ślub cywilny. Z biegiem lat będzie tylko gorzej. I prawdę ktoś wyżej napisał, jak się przeprowadzisz, on będzie hulał na całego, a ty jeszcze opieprz od teściowej będziesz dostawać, że wszystko przez ciebie, bo zła żona i matka jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobrze że po ślubie zamieszkaliście u ciebie skoro na to się zgodził to niby czemu nagle mu się odwidziało ? niby czemu masz teraz zmieniać to co ustaliliście przed ślubem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lioaneczka
my nie chcemy się rozwodzić, nawet nam to przez myśl nie przeszło. są dni kiedy bardzo się kochamy ale też takie w których się wgl nie odzywamy do siebie. on za bardzo nie akceptuje mojej rodziny, wychowywała go samotnie matka, moze dlatego ma teraz problem z byciem ojcem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niewesoło masz to mogę sobie wyobrazić ale na 200 % jestem pewna że gdybyś zgodziła się na wyprowadzkę będzie jeszcze gorzej we dwoje wjadą na ciebie a ty będziesz czuć się jeszcze bardziej wyobcowana i sfrustrowana niż teraz nie zgadzaj się na wyprowadzkę, jak związek będzie miał się rozpaść to i tak się rozpadnie i to nie z twojego powodu ale dlatego że twój facet nie dojrzał do bycia mężem i ojcem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lioaneczka
tak ustaliliśmy że u mnie będzie lepiej bo większy dom a teraz już sama nie wiem. najbardziej go denerwuje że moja matka czasem mu powie że nie zajmuje się dzieckiem tak jak powinien i od tego chyba się zaczeło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
twoja mama nie powinna się wtrącać w wasze sprawy, też nie lubię, kiedy teściowa zwraca mi uwagę. Nie sądzisz, że powinnaś zainicjować jakoś wspólne spędzanie czasu? Kiedy ostatnio byliście w kinie, na imprezie? Masz przecież z kim zostawić dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lioaneczka
też jej mówiłam żeby się nie wtrącała, ale jak tylko Maciek głośniej zapłacze to ona leci do niego jakby nie wiadomo co się działo, mnie też to denerwuje dlatego biorę pod uwagę tą przeprowadzkę, mama męża jest ok, lubimy się (jak narazie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i zostaniesz sama jak palec 400km od domu z małym dzieckiem, żeby twój facet mógł się spotkać z kolegami? I pogadaj z mamą, żeby nie była nadopiekuńcza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ooo to sobie maminsynka wzięłaś, pewnie mamusia miesza by do niej wrócił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
facet robi ci wodę z mózgu a ty go głupia słuchasz on chce się wyprowadzić bo nie chce by mu ktoś zwraca uwagę że ci nie pomaga i nie interesuje się dzieckiem a u mamusi będzie sobie żył jak król, ona będzie zwracać uwagę tobie a on będzie nadal się opierniczał i imprezował z kumplami a ty głupia będziesz siedzieć w kącie i płakać że się na to z własnej woli zgodziłaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
lubisz teściową bo z nią nie mieszkasz ja też bym lubiła moją teściową gdyby mieszkała ode mnie 400 km a nie 5 minut drogi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lioaneczka
czyli co mam zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sama z wozkiem nie dasz sobie rady?? a co ty ulomna jestes? nie rozumiem gdzie trudnosc. dla chcacego nic trudnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja widzę Cię autorko jako strasznie niesamodzielną osobę. NIE PRACUJESZ, a mimo to wciąż jojczysz że musisz zostać tu gdzie jesteś, bo mama i siostra pomagają Ci przy dziecku, a teściowa pracuje, więc - bidulko - będziesz musiała zająć się dzieckiem sama. A do tego nie dasz rady wyjść na dwór? :O Siedzisz na d***e cały dzień w domu i nawet dzieckiem nie dajesz rady się zająć? Twój mąż musi mieć z Tobą ciężko :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lioaneczka
pracowałam ale gdy zaszłam w ciąże zostałam zwolniona z pracy bo 2 miesiące musiałam leżeć. i ustaliliśmy z mężem że ON pracuje JA zajmuje się dzieckiem. nie jestem niesamodzielna bo ponad rok byłam SAMA za granicą i dałam sobie radę. a z wózkiem z 3 piętra ciężko jest zejsć samemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Doczytałem do momentu, że mąż pracuje a ty zajmujesz się dzieckiem i narzekasz, że on nie pomaga ci przy dziecku. Dalej czytać nie będę, chyba, że zaczniesz pomagać mu w jego pracy. Generalnie skarbie coś ci się p**********o. Jak sobie kupiłem w wieku 17 lat psa rasy bojowej, to nie kazałem rodzicom się nim zajmować. Sam go wychowywałem, wyprowadzałem i karmiłem. Wystarczyło mi, że żyłem na koszt rodziców. Pies wyrósł na mądrego psiaka mimo, że należy do takiej rasy, że jak z nim wychodziłem, to ludzie na policję dzwonili. Rodzice przekonali się do niego i wyprowadzali go a nawet zabierali ze sobą jak gdzies jechali. Więc suko głupio, zajmij się tym dzieckiem z****** pało śmierdząca. I skończ marudzić. A jestem pewien, że mąż wtedy sam z siebie zajmie się dzieckiem i będzie z nim bawił. Co ty wsiuro pieprzona myślałaś, że będziesz leżeć, rodzić, a reszta z pod d**y będzie ci g***o wymiatać? Do roboty zasrańcu z wiochy, życie to nie bajka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic dwa razzzy
gościu z 17:06 niezły z ciebie psychopata. najpierw piszesz spokojnie, kulturalnie, a potem, jak już się nakręciłeś, bluzgi i wręcz nienawiść. próbowałeś się leczyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ten co pisze że jak autorka chce żeby mąż pomógł przy dziecku to niech ona mu w pracy pomaga. oboje pracują w tym samym czasie. mąż w zakładzie pracy, autorka w domu. w takim razie, jeżeli mąż ma nie zajmować się dzieckiem, to autorka też nie powinna - w końcu oboje są już po pracy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś to jakaś patologia ze slumsów. Zamiast gnoju wyzywać cudzą żonę zacznij sprzątać śmierdzące gowna po swoim wściekłym kundlu, bo ci te klocki ktoś w końcu na ryju rozgniecie pedale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×