Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lanana

Zdrada... co zrobić?

Polecane posty

Gość lanana

Witam wszystkich. Mama problem z moim chłopakiem- ojcem mojego dziecka. Przez przypadek podsłuchałam jego rozmowę z kimś, kogo nazywał kotkiem. Gdy zapytałam go z kim rozmawiał, zaczął się wypierać. Czarę goryczy przelał jeden jedy raz, kiedy był nieostrożny i nie wylogował się z facebooka. Załadowała się strona z wiadomościami, a na niej jego konwersacja z jakąś dziewczyną z Wrocławia. Nie podejrzewałabym niczego, gdyby nie to, że zawracali się do siebie, jakby byli parą. Ona nazywała, go swoim kotkiem, misiem, kochaniem. Wiem, że nie powinnam była tego czytać, bo to prywatna konwersacja, ale jak już zaczęłam to nie mogłam przestać. Przeczytałam, jak uprawiali cybersex kilka dni temu i, że chcą spotkać się u niej i zrobić to w realu. Przez cały czas oboje powtarzali, jak bardzo siebie pragną, jak im zależy i, że są nastawieni na długotrwały związek na odległość. Wysłali nawet sobie swoje nagie zdjęcia. Myślałam, że tam zemdleję na miejscu. Z nerwów do tej pory nic nie jadłam, mam mdłości na myśl o tym, że on może mieć inną. To mi łamie serce, zwłaszcza, że mój chłopak ma nie tylko mnie, ale i syna. Nie wiem, czego on chce, może szuka nowej matki da naszego dziecka. Szkoda tylko, że swojej lali nie powiedział, że ma dziewczynę i rocznego synka. Wczoraj zapytałam go na poważnie, czy kogoś ma oprócz mnie, jednocześnie nie dając po sobie poznać, że czytałam jego wiadomości. Wszystkiego się wyparł i tak zakręcił rozmowę, że wyszło na to, że ja jestem winna, bo podejrzewam go- biednego, niewinnego aniołka. Dzisiaj rozmawiałam z jego byłą i okazało się, że od poczatku naszego związku z nią flirtował. Jak to stwierdził, ona była dla niego ważna i go zraniła. Pisał jej, że zrobi dla niej wszystko, że bardzo ją kocha, kilka miesiecy po tym, jak związał się ze mną. Nie wiem, co ja mam teraz zrobić. Nigdy bym się po nim czegoś takiego nie spodziewała. Chciałabym mu wszystko wygarnąć, tylko nie wiem jak. Może Wy mi coś poradzicie w tej sprawie... Błagam o pomoc, bo jeśli ta sytuacja dalej będzie trwać, to nie wytrzymam psychicznie. Z góry mówię, że nie stać mnie na prywatnego detektywa. Za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a po co ci prywatny detektyw? Macie ślub by mu coś udowadniać? Generalnie facet lubi poflirtować jak widać potwierdzasz to sobie wszystkim. Oczywiście jest mu wygodnie przy tobie wiec zaczyna ci wklejać, że to co widzisz nie jest tym co widzisz...stąd wynikło to zamieszanie w twojej głowie. Teraz tylko pytanie co widziałaś? co poczułaś? i jakie masz z tym zwiazne myśli? Wiesz co ja myślę? Nie interesowałoby mnie żeby ,mu udowadniać że on mnie zdradza to on musiałby mi udowodnić, że nie zdradza. Nie dałabym sobie wkleić, że to moja wina, nie pozwoliłabym sobie wciskać iluzji, że przeczytanie "kotku" to pomyłka. I napewno ja zaczęłabym myśleć o końcu tego związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lanana
Powiem tak. Od razu, kiedy tylko zaczął zaprzeczać, wiedziałam, że kłamie. To była chwila, w której złamał mi serce. Czułam, że zadaję mu nie właściwe pytania, bo odpowiadał ogólnikowo i wymijająco, ale gdybym zadała to właściwe, na pewno domyśliłby się, że czytałam jego wiadomości. Chciałabym postawić go przed faktem, że wiem wszystko, ale pewnie wykorzystałby przeciwko mnie to, że czytałam jego wiadomości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiula225
Byłam w podobnej sytuacji, mój były (niech go piekło pochłonie) też był takim kombinatorem- manipulatorem. Trudno z nim było rozmawiać o takich sprawach, bo też od razu mówił, że mu nie ufam i powinnam się tego wstydzić, bo nie na tym polega prawdziwy związek. Prawda jest taka, że to kanalia nastawiona na wykorzystanie Ciebie, jako domowego sprzętu sprzątająco- pioracą- gotująco- opiekującego się dzieckiem, lub- jeśli pracujesz- dodatkowego źródła dochodów. Tak czy siak w międzyczasie, kiedy Ty będziesz ciężko pracować, on przeleci tą drugą. Taki pseudo- trójkącik. Znam to z autopsji, wierz mi. Mój oszukiwał mnie tak prawie 5 lat, a ja naiwna mu ufałam. I nie ważne w jaki sposób dowiedziałaś się o jego skoku w bok- TY masz PRAWO o tym wiedzieć. Należy Ci się to, jak psu buda i tyle w temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×