Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Gofr

Dojeżdżać czy wynająć????!! POMOCY!!!!

Polecane posty

Gość Gofr

Hej, za miesiąc zaczynam studia dość trudne, ale interesujące mnie, więc ok :) Dodatkowo znalazłam fajna prace i chce ja kontynuować w roku akademickim. Mój problem polega na tym, że mieszkam na wsi, jakieś 40 km od miasta gdzie będę studiować, dojazd zajmuje teoretycznie godzinę ale dojście na przystanek + czekanie na pociąg = nawet 4 godziny nieraz, a często są opóźnione :( Wykłady średnio 8-16 potem praca 17-21. Czyli, że pociąg rano 6.45, pociąg wieczorem 21.35. Wydaje mi się to nierealne do wykonania - trzeba się umyć, zjeść itp. Z pracy nie chcę rezygnować - wyciągałabym średnio 1300 zł za pół etatu, więc myślę, że to sporo jak na studentkę :) Jest to stała praca, jednak boję się, że nie wystarczyłoby mi to na "życie", a chciałabym coś jeszcze odkładać i mieć na przyjemności - w końcu po to się pracuje :). Chciałabym, żeby choć trochę dołożyli mi się do tego rodzice, np. pół na pół. Z drugiej strony w pociągu można się uczyć, ale też nie zawsze, bo jak dojeżdżałam do liceum też godzinę tylko że autobusem to byłam okropnie zmęczona i po prostu nie w stanie do nauki. Sądzę, że teraz będzie tak samo, bo takie dojazdy są naprawdę męczące, a tak dzień w dzień. A zawsze trzeba wstać wcześniej i położyć się później niż bez dojazdów :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gofr
Z trzeciej :) strony wiem, że rodzice nie będą chcieli mi opłacić całości (choć jestem z bardzo zamożnej rodziny i wiem że taki 1000 na miesiąc to dla moich rodziców nic, to chcą nauczyć mnie ciężkiej pracy, szacunku do pieniądza bla bla bla rozumiem to, ale oni nie widzą jak bardzo mi tym szkodzą, kiedy ja muszę uczyć się, pracować, a moje biedniejsze, głupsze koleżanki tylko sobie będą chodzić na wykłady, imprezy, będą utrzymywane przez rodziców (mieszkanie też) i będą miały wszystko w du.pie!!!!) A przechodząc do sedna to będzie mi szkoda tych pieniędzy, bo nawet 500 zł odkładać co miesiąc uzbiera się 6000 żł po roku :( Tym bardziej, że ja jestem niezaradna i właściwie nie wiem jak to jest samej mieszkać :( Boję się rzucić na głęboką wodę :(((((( Ale wiem też, że będę żałować później jak tego nie zrobię :(((( Nie wiem nawet czy uda mi się pogodzić studia z pracą :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×