Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Moja teściowa przyjeżdża do nas rowerem

Polecane posty

Gość gość

Jesteśmy osobami bogatymi. dorobiliśmy się w UK postawiliśmy dom dwa lata temu dwie miejscowości dalej od naszej teściowej (w moim mieście rodzinnym). Teściowa przyjeżdża do nas prawie codziennie rowerem :/ Raz prubowałam wytłumaczyć Jej wziąć ją na rozmowę że to nie wypada bo chcemy mieć dobrą opinję, staramy się zaznajomic z okolicą dom mamy na eleganckiej ulicy. my jeździmy dobrymi samochodami ja mam dla siebie toyote yaris mąż ma audi. ona też ma samochód, całkiem niezły, jakiegoś peugota rocznik 2012. zły nie jest a Ona przyjeżdzą rowerem i to takim starym nie nowoczesnym i go przypina do naszej furtki łańcuchem :/ teściowa nie jest biedna. jaka mam z nią rozmawiać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
razi sie rower czy jego wiek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiek. to taki stary wiejski rower na cienkich oponach zniszczony :/ chociaż wolałabym żeby , przyjeżdżała samochodem tutaj wszyscy jezdzą samochodem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to kup jej nowy za chwile beda promocje na rowery :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
proponowałam to a ona wręcz się obraziła.Mmówi że nie chce jałmurzny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ma hispterski rower czepiasz sie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też bym chciała mieć takie p******e problemy jak teściowa na starym rowerze typowe myślenie durnych polaczków który udało się trochę zarobić najgorsze dziadostwo jak się z dziada zrobi pan a w głowie ciągle sieczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestes zwykła wieśniakiem, obys w życiu nie miała większych problemów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie mówię że to jedyny mój problem każdy ma swoje. ale jestem z nią świeżo po rozmowie i zwyczajnie , chce poprosic was o radę. jak jej wytłumaczyć że wolałabym żeby jeździła do nas samochodem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dlaczego chore?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
te bogata.zafunduj sobie słownik-JAŁMURZNY-co to za słowo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz problemy z ortografią.w pierwszym poście -PRUBOWAŁAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja piernicze,ale problem....pff

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może traktuje to jako okazje do poruszania sie dla zdrowia, nie chce siedzieć w samochodzie. A Ty chyba masz poczucie własnej wartości pokręcone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wy jesteście biedakami tego nie rozumiecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a lekcje dziecko odrobiłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
podstawy ortografii sie tlukowi artorce klniaja a straszną panią z siebie robi , bo dorobila się z mężem domu i smiechowej toyoty na zmywaku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pomijajac fakt,ze wstydzic to sie powinnas za siebie takim podejsciem, to po prostu kup jej najbardziej podobny rower na urodziny albo co? a stary zawsze mozesz przejechac ":D (mozebaba sie ogarnie i Cie w ogole odwiedzac nie bedzie,skoro zdanie innych =i to wydumane,bo na pewno nie wiesz co drugiemu w glowie siedzi,= jest dla Ciebie istotniejsze)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mi byłoby wstyd jeździć yariską po eleganckiej dzielnicy, już lepszy byłby rower bo można tłumaczyć, że to dla zdrowia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też jestem taka rowerowa teściowa i matka, już emerytka. Dzisiaj z koleżankami przejechałyśmy 27 km [w jedną stronę i tyle samo powrót] aby wypić kawę w pięknej, zamkowej kawiarence, jako stałe od 4 lat bywalczynie mamy tam specjalną zniżkę, a witane tam jesteśmy bardzo ciepło. Zakładamy kaski i kamizelki dla bezpieczeństwa, rowery mamy różne, ale emerytkom się nie przelewa to i rowery najtańsze, często bez przerzutek, pod górę trzeba pchać, a równin ci u nas nie znajdziesz. O swoje bezpieczeństwo dbamy - jeździmy polnymi drogami, jak przejeżdża kombajn -stajemy!:D Nigdy nie słyszałam, aby jakaś córka, syn bądź ich drugie połowy jakieś pretensje z tego tytułu mieli. Ula [61 lat]i jej zmieniające się towarzyszki z Uniwersytetu 3 Wieku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powinnaś się autorko powiesić, taki obciach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko udajesz wielką damę a słoma z butów Ci wychodzi...Tak wyglądają ci wszyscy nowobogaccy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myslè, ze ona to robi celowo, tzn. jezdzi na starym rowerze. Moze ma do niego sentyment, a do tego moze ponabijac sie z głupiej, pyszałkowatej synowej.Przeciez na pewno wszyscy w okolicy znają tesciową, wiedzą, ze ma przyzwoity samochód. Kobieta zyje dyskretnie, nie obnosi siè stanem posiadania, czego autorka nie jest w stanie zrozumiec. Takze i tego, ze wiele osób na kafe moze byc bogatsze od niej. W swojej ciasnej arogancji zakłada, ze kazdy, kto ma odmienne zdanie, NA PEWNO jest biedakiem. Współczujè tesciowej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×